Przebłyski
Bielan chytrusek czy także zdrajca?
Knuł, knuł, aż doczłapał do planktonu wspierającego dojną zmianę swoimi kolesiami. Potwierdziło się to, co o Adamie Bielanie mówił były wiceprezes Porozumienia, czyli gość z byłej partii europosła. A opinia Roberta Anackiego, z lubością powtarzana przez prawicę, jest taka: „Bielan to gnojowy polskiej polityki, który za jedynkę do Parlamentu Europejskiego i utrzymanie wpływów na rozdawanie stanowisk rozbija partie koalicyjne”. Rozbił partię Gowinowi, ale do nowego rządu nie wszedł. Dlaczego? Wersje są dwie. Pierwsza to kasa. Nawet jako wicepremier Bielan
Czarne prawa w Czarnym Dunajcu
Górale lubią o sobie mówić, że są bardzo honorowi. Ale w Czarnym Dunajcu nie dają tego dowodów. Pokornie znoszą, jak proboszcz parafii pw. Przenajświętszej Trójcy poniewiera Józefem Czają prowadzącym na małą, lokalną skalę usługi pogrzebowe. Ks. Krzysztofowi Kocotowi tak zawadza rencista ze sparaliżowaną ręką i problemami z chodzeniem, że od 2007 r. robi wszystko, by go wyeliminować. Ma układ z konkurencją pogrzebową. I wprost powiedział góralom, że jak ktoś będzie korzystał z usług Czai, to pogrzeby będą bez miejscowych księży. I co? Górale tylko coś tam mruczą.
Od łajzy do łajzy
Rycho Czarnecki, prawie prezes siatkarzy, i Dominik Tarczyński, prawie egzorcysta, mają konkurenta. Dojna zmiana ufundowała sobie nową podpórkę. Choć Łukasz Mejza w polityce jest między wagą muszą a piórkową, to medialnie jest tak rozgrzany jak wulkan na La Palmie. Zrobienie go wiceministrem sportu to pokazanie fucka wszystkim, którzy ciężko trenują. Dostali ministra, który chwali się, że Radosława Sikorskiego (58 lat) pokona na ringu, mając prawą rękę związaną za plecami. Coś w stylu Tarczyńskiego, który chciał bić
Czaputowicz. Myśl eksperymentalna
W długiej rozmowie z „Rzeczpospolitą” na pytanie, czy ktoś za granicą jeszcze lubi Polskę, Jacek Czaputowicz odpowiedział: „Nie przychodzi mi na myśl nikt”. O myślenie nigdy go nie podejrzewaliśmy. Ale żeby nie mieć nawet odrobiny poczucia współodpowiedzialności, jaką za to osobiście ponosi? Czaputowicz to przecież były minister spraw zagranicznych. Niemota, która w historii równa jest Annie Fotydze. Tworzyli parkę najgorszych szefów dyplomacji w historii. Czaputowicza można opisać jako nieustanny, od 40 lat, eksperyment kadrowy. Jest wiele miejsc, które do dziś liżą
Zdarta płyta Mioduskiego
Legia Warszawa ma problem. Od paru lat ten sam. Nie z trenerami, których właściciel zwalnia taśmowo. Na wzór karuzeli, jaką dojna zmiana kręci z prezesami spółek skarbu państwa. Problemem nie są też piłkarze Legii. Bo ile można wymagać od kupowanych po taniości obieżyświatach i młodych, których trzeba pokazać i szybko sprzedać? Problemem jest właściciel Legii Dariusz Mioduski. Jego znak rozpoznawczy to fryzura afro. I coroczne zapowiedzi, że buduje silny klub. Taki pic dla kibiców. Bo Mioduski wie, że znowu sprzeda
Gdzie jest Pawlak?
Nie pytajcie, gdzie są dzieci z Michałowa. Bo to już wiemy. Pytajcie, gdzie jest Mikołaj Pawlak. Nie wiecie, kto zacz? Uciekinier z Białorusi? Niestety nie. PiS obsadziło Pawlaka na tronie rzecznika praw dziecka. Wśród wielu karykaturalnych decyzji kadrowych tej władzy Pawlak lokuje się bardzo wysoko. Dar partii dla dzieci i ich rodziców jest Kinder Niespodzianką. Ultrareligijny prymus biorący udział w niezliczonych nabożeństwach jako jedyny w Polsce nie dostrzega pedofilów w sutannach. Jak więc może Pawlak
A zapłacą parafianie
Parafianie z diecezji ełckiej mają wielki ból głowy. Zabulą 2 mln zł. Rzucą je na tacę albo w kopertach na dodatkowej zbiórce kasy w kościołach. Ktoś przecież musi zapłacić karę nałożoną przez gminę Ełk na parafię św. Józefa w Nowej Wsi Ełckiej. Wiadomo, kto nie zapłaci. Sprawcy afery. Proboszcz parafii ks. Andrzej Bryg i biskup ełcki. Choć to oni są winni dewastacji cmentarza ewangelickiego w Nowej Wsi Ełckiej. Zrujnowano historyczne nagrobki, wycięto i wykarczowano 269 drzew. Rozwalono kwaterę
Z Wawrzykiem na Zaolzie
Czesi w nas Turowem, to my w nich ziemią. Chodzi o 368 ha, których nie chcą nam oddać mimo umowy z 1958 r. o wytyczeniu granicy. Na szczęście dla Czechów szykują się na nich dwie niemoty. Wiceminister Wawrzyk i poseł Krajewski. Wawrzyk bez efektu próbuje sił w dyplomacji. Na dodatek jest z nim duży problem, bo nie lata samolotami. Czechy więc bardzo mu pasują, limuzyn w MSZ nie brakuje. Były wojny o miedzę. Nadchodzi wojna o hektary. A jak się dojna zmiana rozpędzi, to Zaolzie znowu będzie
Idźcie i gińcie
Ostrzegamy, że ten tekst jest tylko dla ludzi, którym nie zaszkodzi nawet tak piramidalna brednia. Cytujemy za pisowskim tygodnikiem „Sieci” (braci Karnowskich): „Niszcząc gotowość do ponoszenia ofiar, także ofiary życia, zwiększa się szansę, że trzeba będzie ginąć. W powstaniach ginęły dzieci oraz wnuki idiotów i tchórzy, którzy nie chcieli walczyć”. Kim trzeba być, żeby idiotami i tchórzami nazwać ludzi, którzy nie poszli z gołymi rękami na czołgi? I nie złożyli ofiary życia, by na ich śmierci tuczyła się teraz dojna zmiana. Armia pomyleńców,
Piłkarz Sakiewicz
Ledwo w PZPN nastał Cezary Kulesza, a już do piłkarskiego kurnika wpuścił pierwsze lisy. Nalot polityków na związek zaczął się od Komisji ds. Mediów i Marketingu i od powołanego do niej Tomasza Sakiewicza z „Gazety Polskiej”. Blisko polityki jest też inny członek tej komisji, bardziej znany jako grabarz papierowego „Wprost”, czyli Michał Lisiecki. Do tego grona doszedł jeszcze szef sportu w TVP Kurskiego. I dla kontrastu Edward Miszczak z TVN. Pełnej listy na stronie związku nie ma. Taka






