Doda może niedługo znaleźć się w panteonie bezwiednych wojowników o bardziej laickie i liberalne państwo. „Bardziej wierzę w dinozaury niż w Biblię, bo ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła [gość]”, powiedziała dwa lata temu w wywiadzie dla „Dziennika” piosenkarka. Doceniła pedagogiczną wartość dzieła, bo „zajebiste przykazania” mogą pomóc kształtować dziecięcy system wartości, ale księgę pogrąża niezgodność z nauką – brak dinozaurów i siedmiodniowy początek. Obraziła tym uczucia religijne senatora PiS Stanisława Koguta oraz przewodniczącego Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszarda Nowaka. Na swoją obronę wokalistka mówi, że „napruty” znaczy „pozytywnie nastawiony”, a „zioła z pewnością były lecznicze, bo wtedy aspiryny nie było”. Aspiryna już jest, a ciemnota ta sama. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
Tagi:
Przebłyski






