Moja batuta zagrała u Polańskiego

Moja batuta zagrała u Polańskiego

Kolekcje znanych ludzi

Tadeusz Strugała, dyrygent i menedżer muzyczny, kolekcjonuje pałeczki kapelmistrzów

We wrocławskim antykwariacie odkryłem XIX-wieczną batutę wykonaną z kości słoniowej. Zaskoczyła mnie jej uroda, a także nierozwikłana do dzisiaj historia pochodzenia. Zacząłem poszukiwanie kolejnych egzemplarzy starych pałeczek dyrygenckich. W ten sposób w kolekcji znalazły się batuty pochodzące z Anglii, Austrii, Belgii, Czech, Litwy, Niemiec, Polski i Rosji. Kupowałem również ciekawsze batuty współczesne, m.in. w Japonii, Korei Południowej, Turcji czy USA. W 1998 r. w Muzeum Sztuki Medalierskiej we Wrocławiu miała miejsce pierwsza wystawa zabytkowych batut dyrygenckich, zatytułowana Dirigentis Instrumentum. Wydany przy tej okazji katalog był prawdopodobnie pierwszą w świecie ilustrowaną publikacją na temat historii batuty i jej rozwoju. Następna ekspozycja kolekcji odbyła się w roku 1999 w Muzeum Rzeźby im. Alfonsa Karnego w Białymstoku, a kolejna w roku 2003 w gmachu Filharmonii Śląskiej w Katowicach.
Kolekcja obejmująca ponad 60 obiektów jest jedyną w Polsce. W zbiorze znajdują się batuty będące darami znanych kompozytorów, dyrygentów i muzykologów. Jedna batuta została znaleziona na warszawskim targu staroci, wśród rozmaitego rodzaju żelastwa, a w 2003 r. wykorzystano ją do projektu okładki książki Pierre\’a La Mure\’a „Miłość niejedno ma imię”. Inna batuta zagrała w mojej ręce w ostatniej scenie filmu Romana Polańskiego „Pianista”. W zbiorach jest też pałeczka bezcenna – podpisana przez najsłynniejszego dyrygenta wszech czasów, Artura Toscaniniego, i podarowana przez niego czeskiej śpiewaczce, Jarmili Novotnej. Wyjątkowej urody jest zaś jedyna batuta z szylkretu i z kamieniem z różowego kwarcu. Najstarsza pałeczka w moim zbiorze pochodzi z 1849 r.

BT

Wydanie: 36/2005

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy