Plaża zimową porą

Warto zimą wyjechać nad morze – puste plaże, niskie ceny, wspaniałe morskie powietrze

Gdy drogi i pociągi jadące w stronę gór są zatłoczone, warto wybrać się na północ. Tydzień wypoczynku nad morzem nie jest wcale takim złym pomysłem. Jeśli więc nie jesteście maniakami narciarstwa lub zimowych wędrówek górskich, jedźcie nad Bałtyk. Mniejszy tłok w ośrodkach i hotelach, niższe ceny, a miejsc do zwiedzania mnóstwo. Małe miejscowości nadmorskie oferują ciszę, spokój, kilometry pustych plaż oraz ostre, zdrowe powietrze. Trójmiasto, Kołobrzeg, Szczecin mają tyle zabytków i muzeów, że najbardziej wybredni wczasowicze wypełnią sobie czas.
Od kilku już lat gospodarze kurortów nad Bałtykiem robią wiele, by przedłużyć sezon turystyczny na zimowe miesiące. Stąd nie tylko niższe ceny noclegów i wyżywienia, ale coraz więcej pomysłów na spędzenie kilku urlopowych dni. Otwiera się więc nowe ekspozycje (np. kolekcja jajek-niespodzianek w Jantarze), organizuje kuligi, zimowe rejsy statkami i połowy ryb.
Jednak największym walorem styczniowego i lutowego pobytu nad Bałtykiem jest możliwość spacerowania po czystych plażach. Zima to okres całkiem niezłego prosperowania uzdrowisk nadmorskich – np. w Kołobrzegu wśród gości przeważają ludzie starsi.
Wzrasta powoli liczba wędkarzy. Styczeń to początek sezonu na połowy troci. Miłośnicy wędkowania odwiedzają licznie brzegi rzeki Słupi niedaleko Ustki.
W Kołobrzegu można wybrać się na prawie półgodzinny rejs statkiem po morzu (cena 20 zł, rejsy zaczynają się o pełnych godzinach). Nie ma tutaj niestety krytego lodowiska, a wyższa niż w innych regionach kraju temperatura nie pozwala na zorganizowanie naturalnego. Czynna jest natomiast hala sportowa Milenium udostępniona wszystkim chętnym.
Z lodowiska w hali Oliwia mogą korzystać wypoczywający w Trójmieście. Niestety, nie jest to rozrywka tania – godzina kosztuje 9 zł. Pozostają więc muzea, zabytki i spacery. Wszyscy gospodarze miejscowości nadmorskich podkreślają, że większy ruch panuje w weekendy. Wyjazdy na dwa, trzy dni nad morze stają się coraz popularniejsze wśród mieszkańców północnej i centralnej Polski. Sporo grup młodzieżowych przyjeżdża podczas ferii szkolnych, częstymi gośćmi są sportowcy. Dla jednych i drugich koszt 14-dniowego obozu jest prawie dwukrotnie niższy niż w górach (zimowisko już od 820 zł).
Główny mankament naszych nadmorskich kurortów to – według zarówno odwiedzających, jak i gospodarzy – brak krytych pływalni, hal sportowych i krytych lodowisk.


Informacja turystyczna Gdańsk (0-prefiks-58) 301-91-51
Ustka (0-prefiks-59) 814-71-70
Koszalin (0-prefiks-94) 342-73-99
Kołobrzeg (0-prefiks-94) 352-79-39
Krynica Morska
(0-prefiks-55) 247-64-44
www.gdansk.pl
www.ustka.pl
www.koszalin.pl
www.kolobrzeg.pl
www.mierzeja.pl
Ceny noclegów (za dobę):
Schroniska młodzieżowe od 14 zł.
Kwatery prywatne od 15 zł.
Ośrodki wczasowe od 30 zł (bez wyżywienia), 60 zł z całodniowym wyżywieniem.
Apartamenty od 49 zł (ze śniadaniem).

 

Wydanie: 4/2002

Kategorie: Przegląd poleca
Tagi: Ada Adamek

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy