Tag "kopalnia Halemba"

Powrót na stronę główną
Kraj

Człowiek od węgla i od amunicji

Paweł Poncyljusz, wiceminister rządu PiS, największym beneficjentem unijnego programu SAFE?

Polska polityka obfituje w absurdy, ale ten przypadek jest wyjątkowo interesujący. Pawła Poncyljusza dziennikarze znaleźli w zarządzie spółki, która z programu SAFE ma otrzymać gigantyczne kwoty. Znacznie większe niż to, co miało trafić do polskich firm od lat zajmujących się produkcją amunicji.

Jest to sytuacja, która przypomniała mi rolę, jaką odgrywał Paweł Poncyljusz w tzw. pierwszym rządzie PiS. W latach 2006 i 2007 był wiceministrem gospodarki. Odpowiadał wówczas za górnictwo. Śmiało można postawić tezę, że jego ówczesne zachowanie odcisnęło wyraźne piętno na tej branży. I oto znów Poncyljusz odgrywa ważną rolę, choć może niekoniecznie taką, jakiej by sobie życzył. Sprawia bowiem, że krytyka przyjęcia przez Polskę unijnych miliardów w ocenie wielu Polaków zaczyna być całkiem sensowna.

SAFE, czyli Security Action for Europe – Instrument na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy, jest największym sukcesem polskiej prezydencji. W 2025 r. Polska przewodniczyła Radzie Unii Europejskiej. Wydawało się, że był to czas stracony. Program SAFE dowodzi jednak, że było wręcz przeciwnie. Unia zdecydowała się przeznaczyć ogromne pieniądze na dozbrojenie armii krajów członkowskich. Co równie ważne, pieniądze te mają trafić do europejskich firm. Zostaną wydane na produkcję sprzętu i uzbrojenia.

Podam jeden z przykładów. W środę 18 marca Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki, odwiedził Śląsk. Na terenie zakładów Rosomak w Siemianowicach Śląskich uroczyście potwierdził przekazanie ok. 57 mln zł, za które w spółce tej powstanie nowoczesna, zrobotyzowana linia do produkcji lekkich opancerzonych samochodów rozpoznawczych Legwan. Legwany zastąpią wysłużone Honkery i Uazy. Przewozić będą do ośmiu żołnierzy. Ich uzbrojenie to karabin maszynowy lub szybkostrzelny granatnik montowany na wieżyczce. Mają być ogniwem pośrednim pomiędzy pojazdami nieopancerzonymi a ciężkimi transporterami. Dotąd siemianowicki Rosomak znany był z produkcji właśnie transporterów opancerzonych. Sprawdziły się one podczas misji w Afganistanie, ratując życie wielu polskich żołnierzy.

Niewątpliwie program SAFE może się stać kołem zamachowym polskiej gospodarki. Na Śląsku szansę skorzystania z niego – jak informował marszałek województwa Wojciech Saługa – ma 1647 firm. To producenci czołgów, innych pojazdów dla wojska, dronów, hełmów, kamizelek kuloodpornych, masek przeciwgazowych, słowem najróżniejszych rzeczy potrzebnych nowoczesnej armii. A w tym regionie inwestycje w przemysł obronny mogą odegrać jeszcze jedną ogromnie ważną rolę. Mogą się przyczynić do bezbolesnego wygaszenia działalności kopalń, które i dziś zatrudniają dziesiątki tysięcy ludzi, a zamiast zarabiać na wydobyciu węgla, przynoszą gigantyczne straty.

Ci ludzie są przygotowani do pracy w przemyśle ciężkim,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.