Tag "polityka dzieci"

Powrót na stronę główną
Felietony Wojciech Kuczok

Świstowość, litworowość

Lato nareszcie. Zosia, córka moja szkocka, tradycyjnie wpadła z zięciem na czerwcowe chaszczowanie po Tatrach. W zeszłym roku jakoś nam się nie zebrało, wziąłem ich na Babią, widoczki, pogoda, nawet jakaś mszyca polowa na szczycie. Myślałem, że im wystarczy Królowa Beskidów, ale czuli niedosyt, bo za dużo turystów, no i to jednak nie to samo, co skaliste góry wysokie. Oni są parą miejską, od miasta uzależnioną, ale raz do roku uwielbiają być przeze mnie prowadzeni na manowce, w bezludne zakamary tatrzańskie. Zażywają w ten sposób porcji dzikości i przez kilkanaście godzin dziennie są offline, co dla ich zmęczonych korporacyjną harówą umysłów ma walor detoksykacyjny.

Na całej długości Doliny Białej Wody i jej prawych orograficznie odnóg nie ma zasięgu ani internetu. To jest być może jedna z przyczyn, dla których po słowackiej stronie Białki poza taternikami pedałującymi na táborisko pod Wysoką i pojedynczymi egzemplarzami ambitnych turystów, chcących się przeczesać Polskim Grzebieniem, nie spotyka się nikogo. Podczas gdy z polskiej strony z tejże samej Łysej Polany startują codziennie tysięczne tłumy i drepczą asfaltem do Morskiego Oka w ciżbie i harmidrze niczym na Krupówkach.

Chłopiec z Ukrainy dreptać nie chciał, szlabanu nie było, bo akurat remont drogi, to sobie podjechał pod samą taflę – no i dostał szlaban, pięcioletni, na Schengen. Wrogość wobec Ukraińców już się ulewa narodowi na każdym kroku, Nawrocki order odebrał, Zełenski go odesłał na koszt adresata i nie przyjechał na konferencję do Gdańska – mężczyźni unoszą się honorem, bogiem i ojczyzną, za którą potem każą ginąć chłopcom.

Lubię jeździć Boltami po Warszawie, odgaduję po imieniu kierowcy, z jakiego kraju pochodzi, co bardzo ich otwiera, można sobie pogwarzyć z Hindusem, Uzbekiem czy Tadżykiem o ich miejscach urodzenia. Tymczasem ostatnio ukraińscy taksówkarze, zapytywani przeze mnie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.