Tag "temperatura"
Włochy jak Karaiby
Kiedy upalne lato przestaje być rajem
Korespondencja z Rzymu
– O Boże, do Europy nadciąga karaibski klimat… Ale na Karaibach od dawna żyją w takich warunkach i jakoś sobie radzą. My też się do tego przyzwyczaimy, nie umrzemy – stwierdził przewodniczący włoskiego Senatu Ignazio La Russa, komentując falę upałów, która pod koniec czerwca objęła znaczną część Europy i mocno dotknęła Półwysep Apeniński. Słowa drugiej osoby w państwie wywołały burzliwą dyskusję. Dla jednych były wyrazem zdrowego rozsądku, dla drugich – niebezpiecznym uproszczeniem. Krytycy podkreślali, że zmiany klimatu to nie tylko wyższe temperatury, ale i susze, gwałtowne burze, pożary oraz rosnące straty gospodarcze.
Liczby nie pozostawiają wątpliwości – czerwcowa fala upałów miała historyczną skalę. Choć pierwsza połowa miesiąca była chłodniejsza, w drugiej temperatury w wielu regionach przekraczały normę o 7-9 st. C. W Mediolanie i Turynie padły rekordy czerwca – niemal 38 st.
30 czerwca aż 25 włoskich miast objęto najwyższym stopniem ostrzeżenia przed upałami – bollino rosso. Czerwony alert ogłaszany jest, gdy ekstremalne temperatury utrzymują się przez kilka dni i nocy, stwarzając zagrożenie dla całej populacji.
To najwyższy poziom w czterostopniowym systemie ostrzeżeń Ministerstwa Zdrowia. I rzeczywiście w wielu miejscach również noce pozostawały wyjątkowo gorące, uniemożliwiając organizmowi regenerację.
Rekordowe zużycie energii przez klimatyzatory przeciążyło sieć elektroenergetyczną. W Turynie, Mediolanie i Neapolu doszło do lokalnych blackoutów. Jednocześnie temperatura mórz otaczających Włochy osiągała 27-28 st., miejscami nawet o 6 st. przekraczając średnią sezonową.
Ekstremalne temperatury odnotowano w całej Europie. W hiszpańskim Andújar 45,1 st. C, w Bordeaux 42 st., w Rzymie ponad 40 st., w Czechach 40,6 st., w Niemczech 41,5 st., a w Polsce – w Słubicach – 40,5 st., najwyższą temperaturę w historii oficjalnych pomiarów. Według Światowej Organizacji Zdrowia w ciągu jednego tygodnia fala upałów mogła się przyczynić do ponad 1,3 tys. zgonów.
Klimatolodzy podkreślają, że jeszcze pół wieku temu tak silna fala gorąca już w czerwcu byłaby niemożliwa. Dziś wyzwaniem jest więc nie samo przyzwyczajenie się do wyższych temperatur, lecz dostosowanie miast, ochrony zdrowia, energetyki i gospodarki do nowej rzeczywistości klimatycznej.
A to dopiero początek
Przed nami jeszcze sierpień, który budzi coraz większe obawy. Włosi analizują już dane z ubiegłego roku i tworzą nową klasyfikację. Raport Krajowego Systemu Ochrony Środowiska (SNPA) pokazuje, że 2025 był kolejnym rekordowo ciepłym rokiem i zapowiedzią tego, z czym kraj zmierzy się w 2026. To,
Śmiertelna ochłoda
Co zabija w upał? Woda, brawura, a może alkohol?
Tragiczna niedziela skończyła się utonięciem 17 osób. W obliczu ekstremalnych upałów każdy szuka możliwości schłodzenia. Często nad wodą. Niestety, część osób zachowuje się nierozważnie, co prowadzi do licznych tragedii. Jeśli nie chcemy powtórki z tego czarnego weekendu, czas zacząć uważać na siebie i innych.
Mordercze upały
Zgodnie z najnowszymi statystykami Komendy Głównej Policji oraz Rządowego Centrum Bezpieczeństwa od początku czerwca (wliczając w to rozpoczęte właśnie wakacje szkolne) w Polsce utonęło już 55 osób. Ostatnie dni przyniosły wyjątkowo tragiczny bilans ze względu na przetaczające się przez kraj fale ekstremalnych upałów. Wyjątkowo czarna okazała się niedziela 28 czerwca, kiedy w ciągu zaledwie jednej doby życie nad wodą straciło aż 17 osób – to najwyższy jednodniowy bilans od początku całego roku. Według danych zgromadzonych przez policję w ciągu ostatnich kilku lat mamy tendencję spadkową, jeśli chodzi o utonięcia nad Wisłą. W 2025 r. utonięcia były przyczyną śmierci 292 osób. W 2024 r. utonęły 444 osoby, a w 2023 r. było to 450 osób.
Ten rok może być jednak rekordowy ze względu na ekstremalne temperatury. Od jego początku w polskich wodach utonęło już co najmniej 120 osób, z czego 65 zginęło od stycznia do maja. Kolejne 55 przypadków to tragiczna statystyka z samego czerwca, co pokazuje skalę problemu w okresie letnim. Tym bardziej przerażający jest fakt, że mieliśmy 17 ofiar jednego dnia. W weekend 27-28 czerwca padł historyczny rekord temperatury. Jak przekazała Polsat News rzeczniczka Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Agnieszka Prasek, według danych telemetrycznych i operacyjnych IMGW w niedzielę w Słubicach odnotowano 40,5 st. C, a w Toruniu 40,3 st. C. Oznacza to pobicie rekordu z 1921 r., który padł w Prószkowie (było to 40,2 st. C).
Jeśli długoterminowe prognozy się sprawdzą, lipiec wcale nie przyniesie poprawy. Synoptycy przewidują, że już około 8-9 lipca nad zachodnią Europą ponownie zacznie się rozbudowywać silny wyż baryczny, określany mianem kopuły ciepła. To może oznaczać, że na zachodzie i południowym zachodzie kraju temperatura może ponownie sięgnąć 35-40 st. C. Synoptycy zastrzegają, że prognozy długoterminowe mogą ulegać zmianom, jednak większość modeli wskazuje, że lipiec będzie cieplejszy niż zwykle.
Piwko nad jeziorkiem
„Apel o zachowanie czujności nad wodą. Woda to żywioł – chwila nieuwagi może zakończyć się tragedią. Każdego roku dochodzi do utonięć, którym można zapobiec” – napisano w komunikacie policji po feralnej niedzieli. Służby ratunkowe nieustannie apelują do amatorów letniego pływania o rozwagę. Zalecają wybieranie wyłącznie strzeżonych kąpielisk i absolutne niełączenie alkoholu z wchodzeniem do wody. Ofiarami tragicznej niedzieli byli sami mężczyźni, a według służb do głównych przyczyn utonięć należał alkohol. To wszystko wpasowuje się zaś w wieloletnie statystyki dotyczące utonięć. Spójrzmy na profil ofiary wyłaniający się ze statystyk. Ponad 85% wszystkich osób tonących w Polsce to mężczyźni – najczęściej w wieku od 45 do 59 lat – oraz młodzi dorośli. To właśnie w tych grupach odnotowuje się najwięcej przypadków brawury połączonej ze spożywaniem alkoholu na dzikich kąpieliskach.
Policja oraz Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (WOPR) operują szczegółowymi danymi rocznymi, z których wyłania się stały i bardzo niepokojący schemat. Długoterminowe statystyki pokazują, że ofiarami ok. 20-25% wszystkich utonięć w Polsce są osoby,
k.wawrzyniak@tygodnikprzeglad.pl








