Ulubieniec Radia Maryja i Antoniego Macierewicza, prezes Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych Piotr Woyciechowski, poślizgnął się na bombonierce. A konkretnie na podsłuchiwaniu związkowców w kawiarni Bombonierka. Powierzenie mu prezesury PWPW było skandalem i zapowiadało wielkie kłopoty – dla załogi, wśród której Woyciechowski zrobił czystkę, i związków, z którymi był w ostrym konflikcie. Woyciechowskiego wyrzucono z posady mimo interwencji z Torunia i z MON. Nie pomogły mu nawet msze wykupywane przez PWPW „w intencji zarządu” oraz zawierzenie spółki Panu Bogu. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj






