Archiwum
Notes dyplomatyczny
Jak ludzie się zejdą, to sobie przypominają. Tydzień temu pisaliśmy o dyplomacie, który został w trybie nagłym odwołany z Kijowa, bo podczas rodzinnej awantury machał pistoletem. A może i strzelał? Tak to jest, że co parę miesięcy trafia się w dyplomacji jakaś afera i człowiek zjeżdża do kraju. Gorzej, że jak zjedzie, to sprawa gdzieś utyka. Klasycznym przykładem jest historia Waldemara Figaja, byłego szefa placówki w Kongu. Afera jest znana, miała miejsce latem 2003 r., opisał ją tygodnik „NIE”. Otóż
Jastrzębie Busha triumfują
Powołanie Condoleezzy Rice sprawi, że międzynarodowa polityka USA będzie jeszcze twardsza Po wyborczym zwycięstwie George W. Bush konsoliduje władzę. Najważniejsze stanowiska w administracji obsadza zaufanymi doradcami z Białego Domu. Komentatorzy mówią już o kuchennym gabinecie prezydenta. Neokonserwatyści w Waszyngtonie kolejny raz triumfują. Przez ostatnie cztery lata jedynym supermocarstwem rządził dziwny zespół. Prezydent, przekonany o słuszności swojej misji i przed podjęciem ważnych rozstrzygnięć konsultujący się z „najwyższym Ojcem”. Wiceprezydent Dick Cheney,
Dżihad w azjatyckim raju
Islamscy rebelianci mordują buddystów w Tajlandii Południowe prowincje Tajlandii ogarnia rebelia. Muzułmańscy bojówkarze zabijają nauczycieli, policjantów i mnichów buddyjskich. Premier Thaksin Shinawatra zamierza żelazną ręką rozprawić się z islamistami. Policjanci i żołnierze ogniem z karabinów maszynowych masakrowali powstańców uzbrojonych w siekiery, sierpy i maczety. Siły bezpieczeństwa zazwyczaj nie znają litości, co jeszcze bardziej rozwściecza wyznawców Proroka. Można się obawiać, że na południu będącej rajem dla zachodnich turystów Tajlandii, słynącej ze wspaniałego klimatu,
Eko-informacje
Gołębie, omijajcie Grudziądz! Załatwiające się bezwstydnie w miejscach publicznych gołębie narobiły sobie kłopotów w Grudziądzu. Radni tego miasta postanowili zakazać hodowli tych ptaków. Według władz, dzięki temu uniknie się zanieczyszczenia miasta. Gołębie pocztowe mają zakaz pojawiania się na terenie osiedli mieszkaniowych, domków jednorodzinnych i ogródków działkowych. Walkę z nieludzkimi przepisami wymierzonymi w gołębie zapowiada niemal 200 tamtejszych hodowców. Dąb o złym imieniu Okazuje się, że zły życiorys może
Posłowie w KGHM
Posłowie z sejmowej Komisji Skarbu Państwa 10 listopada odbyli sesję wyjazdową w Lubinie. Było to druga wizyta poselska w jednym z największych i najlepszych polskich przedsiębiorstw. Pierwsza miała miejsce przed 10 laty. Ówczesna sejmowa Komisja Przekształceń Własnościowych debatowała w Lubinie o tym, co zrobić z jednoosobową spółką skarbu państwa, jaką wówczas był KGHM. – Decyzja o prywatyzacji z większościowym udziałem skarbu państwa okazała się słuszna. Prezes Zarządu KGHM, Wiktor Błądek, witając posłów, powiedział,
Mecenas z tytułem profesora
Prof. Jan Widacki to adwokat od spraw trudnych i bardzo trudnych – mówią o nim w rodzinnym Krakowie Ta charakterystyka nie wyczerpuje jednak bogatej osobowości wybitnego prawnika, polityka, dyplomaty i publicysty. Jan Widacki urodził się w 1948 r. w Krakowie. Studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim filozofię i prawo. Jego kariera naukowa przebiegała w iście ekspresowym tempie. Jako 21-latek był już magistrem, jako 24-latek został doktorem, a trzy lata później, w wieku lat 27, obronił już pracę habilitacyjną. Korzenie
Światowe i lokalne
Warto zaznajamiać się z książkami o Polsce napisanymi przez autorów cudzoziemskich, nawet jeśli nam samym one niczego nowego nie odkrywają. Włoski autor, Marco Patricelli, zatytułował swoją książkę „Lance z papieru. Jak Polska doprowadził Europę do wojny”. Rzecz jest napisana z pozycji życzliwych Polakom – chwali się waleczność, odwagę, romantyzm i inne podobno charakteryzujące nas w czasie wojny zalety. Autor omawia błędy, jakie popełnił polski rząd, a w szczególności minister Beck, w tym
Królik prysnął
Kierownictwo redakcji „Wprost” przyjęło niepisaną zasadę, że nie drukuje sprostowań. Choć spadają one lawiną. Udręczeni autorzy dementi skarżą się na takie traktowanie Radzie Etyki Mediów. Każda poczta do rady przynosi korespondencję od domagających się swych praw osób opisanych we „Wprost”. Ostatnio odezwali się lekarze pomówieni o traktowanie pacjentów jak króliki doświadczalne. Z czołówki „Wprost” wynikało, że uśmiercanie tą drogą jest powszechne. Ale żadnych wiarygodnych przykładów. Czy w redakcji „Wprost” szuka się tematów na suficie?
Sposób na Lipińską
Jak coś chce się udowodnić, to nie ma rzeczy niemożliwych. Tak wyszło w przypadku Olgi Lipińskiej. Po protestach jej kabaretu z ramówki TVP nie zdjęto, autorka zmieniła tylko jego formułę. Nie do poznania zaś zmienił się on w programach telewizyjnych. 23 października Jedynka proponowała bowiem „Kurs na misję – program kabaretowy”. Skąd widz – przyzwyczajony do nazwiska Lipińskiej w tytule – miał wiedzieć, że to nadal jej kabaret? Efekt – oglądalność programu spadła. I o to pewnie chodziło. Czyż potrzeba nie jest
A Ostrowski swoje
Marek Ostrowski, szef Rady Nadzorczej TVP, za nic ma apel KRRiTV wzywający go do złożenia mandatu członka rady nadzorczej. Nie przejmuje się zupełnie, że jest kością niezgody i sprawcą coraz większego chaosu wokół TVP. Ostrowski twierdzi, że po tym, jak zrezygnował z funkcji wicedyrektora telewizyjnej Trójki, problem sam się rozwiązał. Przekonuje, że i tak się wykazał wspaniałomyślnością, bo wcale nie musiał rezygnować. – Podjąłem tę decyzję mimo istnienia wielu korzystnych dla mnie opinii prawnych – mówi.







