Wpisy od Jerzy Samusik

Powrót na stronę główną
Zwierzęta

Dzięcioł obrączkuje drzewa

Monogamiczna para co roku wykuwa nową dziuplę, rzadko zasiedla ją po raz drugi

Każdej wiosny słyszymy donośne werblowanie dochodzące ze wschodniego krańca naszego podwórza. Rośnie tam kilka starych sosen, a od pnia jednej z nich odchodzi kawał suchej gałęzi. Upodobał ją sobie dzięcioł duży i od czasu do czasu siada na niej, by walić w nią dziobem krótkimi seriami z szybkością kilkunastu uderzeń na sekundę. Robi to przede wszystkim samiec w okresie godowym, ale może werblować również samica, tylko mniej intensywnie, no i nie w tym samym miejscu. Oboje wyznaczają w ten sposób granice swojego terytorium lęgowego, a jednocześnie nawzajem się wabią.

Kiedy nawiązały już bliski kontakt, zaczęły szukać miejsca na założenie gniazda. Początkowo przymierzały się do budki lęgowej przeznaczonej dla sikorek i poszerzały jej otwór wejściowy, ale chyba doszły do wniosku, że jest ona dla nich za mała, i przeniosły się na obrzeże podwórza, gdzie rosła jedyna osika. Wykuły w niej wspólnie dziuplę na wysokości 7 m i po trzech tygodniach samica przystąpiła do znoszenia jaj.

Dzięcioły duże tworzą pary monogamiczne, ale nie na całe życie. Jesień i zimę spędzają w pojedynkę, w pary zaś łączą się w okresie godowym i może to być połączenie tylko na jeden rok, podczas którego „nie zdradzają się”. Dymorfizm płciowy jest niewielki i dotyczy tylko upierzenia głowy – samica nie ma czerwonego pasma na potylicznej części głowy, które posiada samiec. Pisklęta natomiast mają – bez względu na płeć – ciemię pokryte czerwonymi piórkami. Poza tym ubarwienie dorosłych ptaków jest jednakowe u obu płci – czarny wierzch głowy z szaro-brązowym czołem, czarny grzbiet, ogon i skrzydła z dużymi, białymi pasmami na barkach i pięcioma równoległymi rzędami białych plamek ułożonych łukowato w dalszej części skrzydeł. Czarny pasek zaczynający się u nasady dzioba otacza od dołu biały policzek i po połączeniu się z paskiem usznym biegnie po bocznej powierzchni szyi. Na karku wąski czarny pasek łączy czarną potylicę z czarnym grzbietem. Pierś i brzuch są białe, a pokrywy podogonowe żywo czerwone. Dłutowaty dziób ma kolor ciemnoszary, podobnie nogi, których dwa palce skierowane są do przodu i dwa do tyłu. Taki układ palców zaopatrzonych w ostre pazury umożliwia siadanie i wędrowanie po pionowych pniach drzew.

Dzięcioł duży (Dendrocopos major), zwany też dzięciołem pstrym większym, nie jest wcale taki duży, jakby wskazywała jego nazwa. Spośród 10 gatunków dzięciołów gniazdujących w Polsce aż cztery są większe od niego. Długość jego ciała to 21-25 cm, a waga 75-95 g. Tymczasem dzięcioł czarny jest dwa razy dłuższy, a wagę ma nawet trzykrotnie większą. Również dzięcioły zielone i zielonosiwe są bardziej masywne oraz dłuższe. Nieco większy jest także dzięcioł białogrzbiety. Za to z pewnością dzięcioł duży jest najliczniejszym dzięciołem w naszym kraju i również w Europie.

Wyróżniono pewne podgatunki dzięcioła dużego. Niektórzy ornitolodzy opisali ich 14, inni aż 30. Różnią się one od siebie niewielkimi zmianami w upierzeniu, rozmiarami i regionem występowania. W Polsce mamy dwa podgatunki: Dendrocopos major pinetorum – najwięcej go w zachodniej części kraju oraz Dendrocopos major major – gniazdujący głównie na Warmii i Mazurach.

Dzięcioł duży jest ptakiem osiadłym, zamieszkuje głównie lasy bez względu na rodzaj drzewostanu, ale spotkać go można również w parkach, na cmentarzach czy w dużych ogrodach, gdzie rosną stare drzewa. Gniazdo zakłada w dziupli, którą wykują wspólnie samiec i samica przez dwa-trzy tygodnie, na wysokości od 50 cm do 20 m. Musi to być grube, zwykle zdrowe drzewo, najwyżej nieco nadwątlone. Dziupla ma otwór o średnicy 4,5-5,5 cm, a do jej wymoszczenia

Fragment książki Jerzego Samusika Opowieści o ptakach z wiejskiego podwórka, Paśny Buriat, Suwałki 2025

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zwierzęta

Wybierała się za morze

Sójki zbierają się w niewielkie stadka i przelatują z lasu do lasu

Za wschodnią ścianą naszej chaty wyrosła grupa kilkunastu sosen. Na jednej z nich sójka uwiła gniazdo. Znajdowało się ono zbyt wysoko, aby można było do niego od czasu do czasu zajrzeć. Nie wytrzymałem jednak, gdy zobaczyłem, że sójka, a właściwie dwie sójki przylatują z owadami w dziobach co kilka minut do gniazda, aby karmić wyklute już pisklęta. Odczekałem kilka dni od początku karmienia i przystawiłem drabinę do odległej o jakieś 20 m sosny. Gdy odleciała któraś z przynoszących pokarm sójek, wspiąłem się szybko na wysokość przewyższającą położenie gniazda i zobaczyłem w nim sześć czy siedem podrośniętych już piskląt. (…)

Wybierać się jak sójka za morze, to znaczy przygotowywać się bardzo długo do podróży, a w rezultacie nigdzie nie wyjechać. Tak bowiem czynią sójki, które jesienią zbierają się w niewielkie stadka i przelatują z lasu do lasu, jakby szykowały się do odlotu do jakiegoś zamorskiego, ciepłego kraju. A tymczasem za żadne morze nie odlatują, najwyżej kilkaset kilometrów na południe lub zachód, gdy nastanie szczególnie mroźna zima.

Sójka zwyczajna (Garrulus glandarius) jest ptakiem dość dużym (o długości 32-35 cm, rozpiętości skrzydeł 52-58 cm i wadze 150-175 g), należącym do rodziny krukowatych. Spośród siedmiu gatunków tej rodziny gniazdujących w naszym kraju wyróżnia się najbarwniejszym upierzeniem. Grzbiet ma brązowoszary, spód brązowawy, rozjaśniony na szyi, kuper i dolne pokrywy ogona białe, czoło i ciemię czarno kreskowane na białym tle, od nasady czarnego lub stalowoszarego dzioba biegnie łukowato pod okiem szeroki wąs, skrzydła czarne z białymi lusterkami, pokrywy skrzydłowe jasnoniebieskie, czarno prążkowane, ogon czarny. Samiec i samica wyglądają identycznie. Łączą się w pary na całe życie.

Sójki zasiedlają tereny leśne, ale od początków XXI w. coraz częściej można je widzieć w miejskich parkach i na cmentarzach oraz tam, gdzie rosną w skupiskach wysokie drzewa. W ich koronach, w miejscu, gdzie od pnia odchodzi kilka gałęzi, samiec z samicą budują z drobnych gałązek i korzonków gniazdo i wyścielają je suchymi źdźbłami traw. (…)

Na przełomie kwietnia i maja

Fragment książki Jerzego Samusika Opowieści o ptakach z wiejskiego podwórka, Paśny Buriat, Suwałki 2025

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.