Wpisy od Przegląd
Listy od czytelników nr 03/2026
Nie oddajmy polityki radykałom
Po lekturze wywiadu z panem prezydentem Kwaśniewskim doszedłem do wniosku, że bez młodych kadr lewica w Polsce nie ma przyszłości. Obserwując moich młodych znajomych, chcących wprowadzić nową jakość w strukturach lewicy, widzę, że są oni blokowani i często niedopuszczani do głosu przez starszych towarzyszy. Obecna elita lewicy myśli nie o przyszłości Polski, lecz w większości o teraźniejszości i własnym interesie. Niestety, takie podejście do młodych zniechęca ich do aktywnej działalności. Dlatego przyszłość lewicy w Polsce widzę w czarnych barwach. A w tym ciekawym wywiadzie brakuje mi stosunku pana prezydenta do wojny w Ukrainie i do chorej polskiej rusofobii.
Witold Misztela
Krzyczenie o przynależności do PZPR rzeczywiście nie ma sensu, nie te czasy, ale wytykanie wad „ludziom Solidarności” nie ma sensu podwójnie. Przede wszystkim dlatego, że ci, którzy są bezczelni i pełni wad, to ludzie, którzy już dawno zdradzili ideały Solidarności, choć się pod nie podpinają. W skali milionów członków związku tych parudziesięciu polityków obecnej prawicy to nic. Takie uogólnianie przez pana prezydenta jest i szkodliwe, i wątpliwe, i bardzo smutne. I całkowicie nieprawdziwe. Nie chcę pisać o bezczelnej niesprawiedliwości, bo pana szanuję. Ale takimi opowieściami nie głosi pan prawdy, a sam dokłada do pieca polaryzacji, która idee Solidarności wpycha w łapy prawicy, co jest jeszcze jednym dramatem, wszak i Sierpień ’80, i cała Solidarność to jednak idee bardziej ponadpartyjne. Zgadzam się: nie możemy oddawać polityki radykałom, ale wpychanie pamięci Solidarności w łapy radykałów jest nie tylko przeciwko pamięci, ale i przeciwko Polsce.
Krzysztof Myszak Mączkowski
Ma pan prezydent wady, jak każdy, ale szacunek dla pana. Najlepsze lata dla Polski to te, gdy był pan prezydentem. Powiem też, że chyba najlepsze lata dla Polski to te, gdy rządziła lub współrządziła szeroko pojęta lewica. Lewica ma w sobie jakoś mniej butności i kłótliwości.
Mateusz Michalak
Orędzie wojenne
Red. Jerzy Domański pisze w felietonie: „Budżet Kancelarii Prezydenta RP już jest rekordowy. I bez sensu”. I postuluje: „Warto pytać pałacowych urzędników, za co im płacimy”. A ja chciałbym zadać pytanie, kto decyduje o ilości pieniędzy przeznaczanych na budżet Kancelarii Prezydenta RP i na inne podobne wydatki.
Józef Brzozowski
Trump jest wynaturzeniem
USA muszą dominować, trzeba wziąć za pysk wszystkich chinoli, rusów, Madurów i innych – co nie, Donald? Nawet jak zginie 150 mln Amerykanów, to po wojnie pozostanie drugie 150 mln, co wystarczy, by opanować świat. Polska będzie walczyć u boku USA. PiS już złożyło śluby wierności Trumpowi.
Paweł Stawicki
Włącz myślenie
Doganiamy czy nas gonią? To pytanie skierowane do decydentów na 2026 r. wynika z treści, jakie generują stacje telewizyjne. Propaganda sukcesu przerosła okres PRL. Konia z rzędem temu, kto, oglądając programy telewizyjne, rozumie, w co grają i dokąd zmierzają „strony polityczne”. Smutne refleksje budzą ludzie idący 11 listopada z racami i głośno manifestujący patriotyzm czy wycie przez kibiców hymnu państwowego przed meczem. Jest to swoisty przejaw patriotyzmu części społeczeństwa w postaci fobii przeciw wszystkiemu, co inne od wzorca akceptowanego przez nich, i działanie tłumu jak w ustawce. Działania takie są całkowicie sprzeczne z chrześcijańską miłością bliźniego, którą tak szeroko się propaguje.
Dziwne jest, że dotychczas nie opisano sukcesów Polan w wyprawach krzyżowych. Świadczyć to może o poziomie edukacji sukcesorów. Potwierdzają ten stan treści w książce „Wielkie dziedzictwo Polaków”, gdzie napisano: „Książki Tokarczuk ukazują Polskę kołtuńską, zakompleksioną, ksenofobiczną i antysemicką”. Jeżeli nie potrafimy uszanować naszej noblistki, to znaczy, że nie szanujemy siebie. Szacunek do siebie i ojczyzny jest oparty na wspólnej znajomości historii i kultury jako narodowego wyróżnika. Niestety, „historycy” przedstawiają coraz to nowe „wersje”, a kultura rozbija się już na poziomie walki politycznej o kanon lektur szkolnych. Powoduje to coraz głębsze podziały w społeczeństwie oraz postawy kosmopolityczne i nacjonalistyczne, szczególnie wśród młodych.
Życząc decydentom zdrowia i sił do pracy dla dobra wspólnego, dołączam do życzeń fragment z Jana Kochanowskiego: „Wy, którzy Pospolitą Rzeczą władacie, / A ludzką sprawiedliwość w ręku trzymacie; / Wy, mówię, którym ludzi paść poruczono / I zwierzchności nad stadem Bożym zwierzono, / Miejcie to przed oczyma zawżdy swojemi, / Żeście miejsce zasiedli Boże na ziemi, / Z którego macie nie tak swe własne rzeczy / Jako wszytek ludzki mieć rodzaj na pieczy”.
Pamiętajcie – słowa nie ustrzegły Rzeczypospolitej szlacheckiej przed „ostatecznym upadkiem” m.in. przez nadużywanie weta w interesach partykularnych.
Zbigniew Milewski
Teolog od Nawrockiego w RPP
Kumpel tu, kumpel tam. Polityka kadrowa Nawrockiego jest tak prosta jak ustawki kiboli, w których brał udział.
A że kumple z ustawek najczęściej siedzą albo uciekają przed policją, zostaje mu zasób kadrowy z dawnej roboty, czyli z IPN. Oni z bejsbolami wprawdzie nie latali, ale trudno ich zaliczyć do fachowców. Jednego z nich rzucił Nawrocki do Rady Polityki Pieniężnej, do której może nominować trzy z dziewięciu osób. Przez sześć lat jej członkiem będzie Marcin Zarzecki, członek Rady Programowej IPN. Teolog i socjolog religii, związany z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Pracował m.in. nad wykorzystaniem internetu do przygotowania „wirtualnej wspólnoty parafialnej”. Tak sobie Nawrocki wyobraża walkę z deficytem budżetowym, makroekonomię, politykę pieniężną i takie tam. Po co kompetencje, liczy się lojalność. I posłuszność.
Szefernaker – skromny milioner
Jak wygląda dekada Pawła Szefernakera? Zaczął od sukcesu w polityce, bo w 2015 r. został posłem PiS. I od skromnych 15 tys. zł oszczędności. Tyle przynajmniej wtedy zadeklarował. Po 10 latach ten oszczędny polityk wpisał do deklaracji w 2025 r. 1,33 mln zł. Szefernaker może powiedzieć, że w jego partii, czyli PiS, były nie takie kariery finansowe. To prawda. Na szczycie piramidy są Daniel Obajtek, były wójt Pcimia, i Mateusz Morawiecki. Gdzie tam do nich Szefernakerowi z mieszkaniem za 1,195 mln zł plus miejscem garażowym za 40 tys. zł.
Już nie jest posłem, ale szefem gabinetu Nawrockiego. Większa kasa za więcej kłamstw. I większy wstyd.
Omamy Marcina Romanowskiego
Stargane nerwy i panika to stan, w jakim znajduje się dziś Marcin Romanowski. Wynalazek Ziobry i jego zastępca, szerzej znany z licznych afer wokół Funduszu Sprawiedliwości. A najbardziej z ucieczki na Węgry. Czerwone wino i gulasz nie poprawiają mu samopoczucia. To, co mówi dla „Naszego Dziennika”, to jakieś omamy. Choćby takie zdanko: „Działania obecnego kolaboracyjnego, marionetkowego rządu Tuska”. Lub inne: „Luksemburska sędziokracja i neobolszewicy kontynuują marsz przez instytucje”.
Romanowskiemu na kolejne miesiące warto zadedykować to, co sam powiedział: „W Polsce funkcjonuje system, w którym kryminaliści wykorzystują cały aparat państwa, w tym sądy i służby specjalne, do represji wobec tej części opozycji, która najbardziej zagraża tej kryminalnej władzy”. Bardzo trafne. Tak dokładnie było za rządów Ziobry… i Romanowskiego.
Jakie listwy przysufitowe będą pasować w kuchni?
Artykuł sponsorowany Listwy przysufitowe coraz częściej pojawiają się w kuchniach jako element wykończeniowy, który porządkuje przejście między ścianą a sufitem i wpływa na odbiór całego wnętrza. W kuchni, gdzie występuje podwyższona wilgotność, para wodna oraz wahania temperatur,
Kublik z promocją Syguta
Obsadzony przez PO w roli dyrektora generalnego TVP Tomasz Sygut, grabarz telewizji nibypublicznej, wykazał się poczuciem humoru. Malutkim i – jak na grabarza przystało – wisielczym. W promocyjnej gawędzie z Agnieszką Kublik z „Gazety Wyborczej” pochwalił się, że „TVP przestała być obciachowa”.
No bo jakże telewizja Syguta może być obciachowa, skoro dorabia w niej tyle osób z „Gazety Wyborczej”? A brak krytyki zapewniają Sygutowi liczne ekipy z prorządowych mediów.
Płaci podatnik. I nawet nie wie, za co, bo TVP jest teraz kopią Syguta. Nudna, miałka i politycznie lizusowska.
Pomysłowy proboszcz z Zakopanego
Ceny z kosmosu to znak firmowy Zakopanego, znany na całym świecie. A co od pazernych górali dostają turyści? Kolejne koszmarony, budowle wciskane, gdzie tylko się da. W tym górale są jeszcze bardziej pomysłowi niż przy windowaniu cen. Skąd u nich tak paskudny stosunek do świata i bliźnich?
Tropy prowadzą do centrum miasta. Do Kościoła pw. Najświętszej Rodziny przy Krupówkach. Gospodarzem jest tam proboszcz ks. Bogusław Filipiak. Bardzo rzutki biznesmen. Na parafialnej ziemi, przy kościele, wybudował dom towarowy. Wydzierżawił go zagranicznej sieci TK Maxx. Zachęcony dużymi zyskami poszedł jeszcze dalej. Wynajął teren tuż przy kościele prywatnej firmie, która postawiła tam karuzelę i miasteczko namiotowe.
Listy od czytelników nr 02/2026
Święta w Białym Domu
Amerykanie to naród o mentalności dzieci. Kto chce do nich dotrzeć i zyskać ich poparcie, musi się posługiwać infantylną retoryką i stylistyką. Stąd np. w polityce ten prostoduszny, by nie rzec prostacki przekaz o złych i dobrych bohaterach, stąd kampanie wyborcze ewidentnie imitujące dziecięce bale – z nadmiarem konfetti, kolorowych baloników, śmiesznych czapeczek, piszczałek itp. A także hollywoodzkie bajki, które niczym te dla milusińskich muszą się kończyć happy endem, by przerośniętym amerykańskim dzieciom, wydającym ciężko zarobione dolary, nie było smutno. Stąd wreszcie ta „baśniowa kraina” w Białym Domu w okresie bożonarodzeniowym.
Raphael Wagner
Jaki jest Leon XIV?
Leon XIV to chyba „nie ta liga”, co Franciszek. Wiem, że wielu krytykowało Bergoglia za poglądy, ale uważam, że był człowiekiem bardzo odważnym i bezpośrednim. Nie dostrzegam tego u nowego papieża, ale życzę mu wszelkiej pomyślności w reformowaniu Kościoła, bo pracy jest bardzo dużo.
Damian Paweł Strączyk
Ktoś mądrzejszy ode mnie powiedział, że gdy szatan się boi, używa do swoich celów ludzi religijnych. Ciekawe, że krytyka Leona XIV zaczęła się zaraz po rozpoczęciu przez niego działań na rzecz ponownego zjednoczenia Kościoła…
Karol Zejfert
Wrocław psuje się od prezydenta
Jak tu mieć zaufanie do prezydenta z tak poważnymi zarzutami prokuratorskimi?
Marta Lipska
Jest to po prostu układ mafijny. Lokalna finansjera, Grzegorz S., deweloperzy, media na Solnym, radni oligarchowie, a na końcu „bezpartyjny fachowiec” Jacek S.
Jacek Załuski
Większość ludzi nie reaguje, mówiąc: co z tego, że go odwołają? Przyjdzie nowy, może większy złodziej. Co się stało z ludźmi i ich systemem wartości?
Emilia Czerniejewska
I całe szczęście, dzięki temu mamy dalej dobrego gospodarza naszego miasta, czy to się komuś podoba, czy nie.
Krzysztof Streck-Majewski
Strategia czasów wodzostwa
Byliśmy uzależnieni od rosyjskiej ropy, a teraz zależymy militarnie i gospodarczo od Stanów Zjednoczonych. W jednym kraju u władzy jest zbrodniarz wojenny, w drugim narcystyczny oszołom, który ma gdzieś kraje z NATO i gra tylko na ogromne zyski od państw uzależnionych lub tych, którym pomaga, oczywiście za ogromną kasę i eksploatację bogactw, np. Ukrainy. Mieć wielkiego wroga na wschodzie i niestabilnego sojusznika na zachodzie to chyba najtrudniejsza sytuacja od wielu lat. Nie tylko dla Polski, ale dla wszystkich krajów dawnego bloku wschodniego.
Irena Kaźmierczak
Jak Małgorzata Raczyńska-Weinsberg zarobiła 5 milionów
Historia przekrętów za rządów PiS to tysiące afer, złodziejstwo i bezgraniczna bezczelność. Tyle tego, że zwykły człowiek nie jest w stanie wszystkiego ogarnąć. A za każdym gigaprzekrętem stoją konkretni ludzie. Z nazwiskami. Z miejscami „pracy”, gdzie dostali astronomiczne kwoty. I z nazwiskami tych, którzy im napychali kieszenie. W przypadku Małgorzaty Raczyńskiej-Weinsberg trudno by tę kasę zmieścić w walizce.
Jak kobieta, która na niczym się nie zna, zarobiła miliony? Dzięki sprytowi i cynizmowi. Zaczęła od tego, że wkradła się w łaski Jadwigi Kaczyńskiej. I sezam się otworzył. Jako doradczyni w PZU zarobiła 1 milion 605 tysięcy zł (od 1 lipca 2021 r. do 24 października 2023 r.). W tym samym czasie w Pekao SA zarobiła ponad 3 miliony 300 tysięcy zł. Dodatkowo dorabiała wtedy w Polskim Radiu. W PZU prezesem była wówczas Beata Kozłowska-Chyła, a zarządem Pekao SA kierował Leszek Skiba.
Od połowy 2024 r. sprawy są w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga, u prokurator Weroniki Masny-Majewskiej. I pewno czekają na powrót PiS do władzy.
17 ORGANIZACJI MŁODZIEŻOWYCH Z MAZOWSZA OTRZYMAŁO 165 TYSIĘCY ZŁOTYCH NA WŁASNE PROJEKTY
Organizacje studenckie, uczniowskie koła naukowe i młodzieżowa rada z województwa mazowieckiego otrzymały granty o łącznej wartości 165 tysięcy złotych w ramach Rządowego Programu Fundusz Młodzieżowy. Młodzi już realizują swoje inicjatywy, które mają zwiększyć zaangażowanie młodzieży w życiu publicznym i promować świadomość obywatelską.
Operatorem funduszu regrantingowego jest Our Future Foundation – organizacja skupiająca studentów i absolwentów najlepszych zagranicznych uniwersytetów, która za cel stawia sobie walkę z nierównościami w dostępie do edukacji młodych Polaków z mniejszych ośrodków.
W ramach III edycji programu Mini Granty Fundacja Our Future Foundation przyznała dofinansowanie aż 17 organizacjom, łącznie na kwotę 165 000 zł. Wśród beneficjentów znalazły się m.in.: Samorząd Uczniowski Zespołu Szkół Zawodowych w Nasielsku im. Mikołaja Kopernika, Młodzieżowa Rada Dzielnicy Ursus m.st. Warszawy, Koło Lingwistyczno-Translatoryczne Polskiego Języka Migowego Uniwersytetu Warszawskiego, Koło Turystyczne Powiatowego Zespołu Szkół Ponadpodstawowych im. Jerzego Siwińskiego w Legionowie czy Studenckie Koło Naukowe Financial Markets Club Akademii Leona Koźmińskiego.
Jednym z dofinansowanych projektów była inicjatywa Interlicealnego Koła Astronautyczno-Rakietowego IKAR w V LO im. Księcia Józefa Poniatowskiego w Warszawie, które otrzymało prawie 6 000 zł na zaprojektowanie i budowę edukacyjnych modeli rakiet oraz przybliżenie tematyki astronautyki rówieśnikom poprzez pokazy i prezentacje startów własnych konstrukcji.
„Wiele młodych osób ma innowacyjne pomysły na projekty społeczne, ale brakuje im środków na ich realizację. Zależy nam na wspieraniu właśnie tych liderów, którzy chcą zmieniać swoje otoczenie. Widzimy ogromny potencjał w organizacjach studenckich i młodzieżowych radach – to one dają młodym pierwszą platformę do zaangażowania społecznego. Mini Granty pomagają rozwiązać problem zdobycia finansowania i dają impuls do rozpoczęcia działań” – mówi Kamil Tomkowicz, Prezes Zarządu Our Future Foundation.
Oprócz wsparcia finansowego beneficjenci programu Mini Granty otrzymali również wsparcie merytoryczne. Zaplanowano cykl praktycznych szkoleń z zakresu planowania, realizacji i rozliczania projektów społecznych, a także serię materiałów edukacyjnych, które stanowią kompleksowe wsparcie dla młodych liderów. Ich celem jest promowanie odpowiedzialnego i zrównoważonego zaangażowania społecznego, z uwzględnieniem dobrostanu psychicznego oraz przeciwdziałania wypaleniu na wczesnym etapie aktywności społecznej.
Our Future Foundation (OFF) to organizacja skupiająca ponad 500 studentów i absolwentów najlepszych zagranicznych i polskich uniwersytetów, która za cel stawia sobie budowanie polskiego kapitału ludzkiego w kraju i za granicą. Działania fundacji opierają się przede wszystkim na poszerzaniu horyzontów edukacyjnych, programach mentoringowych wspierających osoby na początku ścieżki kariery oraz tworzeniu przestrzeni do dzielenia się wiedzą i nawiązywania relacji pomiędzy wybitnie uzdolnionymi młodymi Polakami. Od 2019 roku Fundacja pomogła ponad 300 podopiecznym w aplikacji i podjęciu studiów na najlepszych światowych uniwersytetach, takich jak Harvard, Cambridge, Oxford i Yale. Dotychczas w inicjatywach fundacji uczestniczyło już ponad 28 000 młodych Polaków.
Program Mini Granty realizowany jest w ramach Rządowego Programu Fundusz Młodzieżowy na lata 2022 – 2033, którego operatorem krajowym jest Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego.








