Banaś i Opus Dei

Banaś i Opus Dei

Czy można pozbawić roboty człowieka, który zawsze ma przy sobie różaniec? Nawet jeśli pancerny Marian, w dokumentach służbowych występujący jako Marian Banaś, ma tylko zwykły różaniec. Bez żadnych ekstrapancernych dodatków.

Nie można! Z dwóch powodów. Po pierwsze, dlatego że zwolnienie Banasia mogłoby obciążyć jego anioła stróża. Tego, którego Banaś traktuje bardzo serio, opowiadając o nim publicznie. A po drugie, Banaś ma relacje nie tylko z półświatkiem, ale także z Opus Dei. Zwłaszcza z warszawskim ośrodkiem przy Filtrowej. A na Opus Dei to i sam główny prezes jest za krótki. Banaś z takim życiorysem to skarb. Może być wzorem i dla kiboli, i dla pielgrzymów.

Wydanie: 46/2019

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy