Czy można pozbawić roboty człowieka, który zawsze ma przy sobie różaniec? Nawet jeśli pancerny Marian, w dokumentach służbowych występujący jako Marian Banaś, ma tylko zwykły różaniec. Bez żadnych ekstrapancernych dodatków. Nie można! Z dwóch powodów. Po pierwsze, dlatego że zwolnienie Banasia mogłoby obciążyć jego anioła stróża. Tego, którego Banaś traktuje bardzo serio, opowiadając o nim publicznie. A po drugie, Banaś ma relacje nie tylko z półświatkiem, ale także z Opus Dei. Zwłaszcza z warszawskim ośrodkiem przy Filtrowej. A na Opus Dei to i sam główny prezes jest za krótki. Banaś z takim życiorysem to skarb. Może być wzorem i dla kiboli, i dla pielgrzymów. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj







