Bitcoin wyskoczy w górę? Koniec stagnacji w wielkim stylu

Bitcoin wyskoczy w górę? Koniec stagnacji w wielkim stylu

Pandemia koronawirusa wywołała wiele zamieszania nie tylko w codziennym życiu, ale również na światowych giełdach. Jednak kiedy na tradycyjnej giełdzie panowała panika, Bitcoin wykazał się niespodziewaną stabilizacją. Eksperci twierdzą, że prawdopodobnie sygnalizuje to dalszy wzrost kursu.

Pandemia koronawirusa wywołała wiele zamieszania nie tylko w codziennym życiu, ale również na światowych giełdach. Małe i duże biznesy codziennie mierzyły się z kolejnymi ograniczeniami, co odbiło się na notowaniach tradycyjnych aktywów. Obserwowaliśmy spadki wartości spółek, które w niektórych wypadkach sięgały nawet 30%. Jednak kiedy na tradycyjnej giełdzie panowała panika, Bitcoin wykazał się niespodziewaną stabilizacją. Eksperci twierdzą, że prawdopodobnie sygnalizuje to dalszy wzrost kursu.

Koronawirus obudził niedźwiedzia

Od połowy lutego inwestorzy z przerażeniem obserwowali wykresy giełdowe. Niedźwiedź, symbol tendencji spadkowych, rozszalał się na dobre. Do kwietnia akcje największych spółek runęły o co najmniej 25%, a w najgorsze wyniki sięgały nawet 40% strat. Dzisiaj sytuacja powoli wraca do normy, ale to za mało czasu, by firmy odrobiły tak ogromne straty. Wciąż wyraźnie słyszymy echo koronawirusowego niedźwiedzia.

W efekcie banki centralne na całym świecie starają się łagodzić skutki pandemii. Robią to przede wszystkim poprzez obniżkę rat kredytowych, co w założeniu podnosi pewność konsumentów. Jednak na giełdzie nadal gości niepokój. Sugestie, że pod koniec roku nawiedzi nas kolejna fala koronawirusa, straszą inwestorów kolejnymi spadkami cen akcji i częściowo paraliżują rynek.

Banknoty i bitcoiny

Bitcoin niewzruszony

Pomimo tragedii na tradycyjnych giełdach i licznych głosów, że czeka nas recesja zbliżona do tej z 2008 roku, niektóre aktywa bronią się mocno. Chodzi przede wszystkim o Bitcoina, który od maja utrzymuje swoją wartość w przedziale 9000-10000 dolarów. Tym samym prowokuje do nowego spojrzenia na giełdę.

W wyniku tego odkrycia wielu niedzielnych inwestorów pokłada większe zaufanie w najpopularniejszej kryptowalucie świata. Rośnie przekonanie, że Bitcoin wreszcie zmienia się w stabilny instrument finansowy, tak jak zakładali jego entuzjaści.

Paliwa dolewa fakt, że Bitcoin zachowuje się podobnie do złota. Obydwa aktywa przeżyły w marcu załamanie, po którym zaczęły zyskiwać na wartości. Tak silnej korelacji między kursami złota i Bitcoina jeszcze nie było. Sugeruje to, że coraz więcej inwestorów widzi w kryptowalucie bezpieczną przystań.

Jednak aktywa różnicuje przede wszystkim cena i historyczna stabilność. Bitcoin przebił kurs złota kilkukrotnie, ale w ciągu ostatnich lat cierpiał z powodu licznych spadków cen. W 2018 roku spadł z 14 000 dolarów do niecałych 4000. Poza tym skoki kursu rzędu 2000-4000 dolarów w ciągu kilku dni nie dziwią osób, które interesują się kryptowalutą. Złoto jest pod tym względem dużo stabilniejsze.

Czy cena Bitcoina wystrzeli w górę?

Istnieje wiele teorii na ten temat. Niedawno byliśmy świadkami kolejnego halvingu Bitcoina, dzięki któremu kurs kryptowaluty miał diametralnie podskoczyć. Póki co nic takiego nie nastąpiło, więc również entuzjazm się obniżył. Jeśli jednak spojrzymy na poprzedni halving (z 2016 roku), jego efekt pojawił się dopiero po półtora roku. Wtedy Bitcoin osiągnął legendarny kurs około 20 000 dolarów.

Innym problemem jest fakt, że burza na tradycyjnej giełdzie nie zdołała podnieść popytu na kryptowalutę. Zdarzyło się coś przeciwnego, mianowicie: cena Bitcoina w marcu spadła z 8000 dolarów do 3600. Tym samym teoria o bezpiecznej przystani zatrzęsła się w posadach. Nie pomaga też tendencja Bitcoina do naśladowania ruchów tradycyjnego rynku, przez którą niezależność kryptowaluty stoi pod znakiem zapytania.

Niektórzy specjaliści twierdzą, że rynek Bitcoina trwa w stagnacji z powodu braku kupców i sprzedających. Pamiętajmy, że koronawirus spowodował ogromne bezrobocie. Wedle danych w drugim kwartale 2020 roku ponad 400 milionów ludzi straciło pracę. W takich warunkach mało kto podejmuje ryzyko i gra na giełdzie.

Ekran komputera

Świetlana przyszłość Bitcoina?

Kryptowaluta od paru miesięcy ma problem z przebiciem przez granicę 10 000 dolarów. Mimo tego specjaliści mają pewność, że na dłuższą metę Bitcoin wiele zyska. Ostatni raport Bloomberga jasno wskazuje, że eksperci są pełni optymizmu, jeśli chodzi o przyszłość najpopularniejszej kryptowaluty. Wielu twierdzi, że w przeciągu najbliższych tygodni lub miesięcy kurs podniesie się do poziomu 12 000 dolarów.

Ponadto kilkumiesięczna stabilizacja jednoznacznie wskazuje, że Bitcoin ma potencjał i w przyszłości dokona wielkich rzeczy. Coraz więcej ludzi rozumie kryptowaluty i ufa im, co przekłada się na ich cenę. Dlatego analitycy wróżą Bitcoinowi świetlaną przyszłość.

Bitcoin bezpieczny to Bitcoin w portfelu

Jeśli inwestujesz w Bitcoina lub przymierzasz się do tego, wiedz, że najważniejsze jest bezpieczeństwo aktywów. W dobie popularności i pozytywnych wizji przyszłości kryptowalut rośnie nie tylko liczba inwestorów, ale również oszustów. Dlatego zadbaj o swoje Bitcoiny i trzymaj je w indywidualnym portfelu. Stamtąd nikt nie będzie w stanie ich ukraść.

Jeśli jesteś początkującym inwestorem lub nie znasz się kryptoportfelach, sprawdź, jaki portfel Bitcoin najlepiej odpowie twoim oczekiwaniom. Pamiętaj, że bezpieczeństwo coinów równa się spokojnej głowie ich posiadacza.

Wydanie:

Kategorie: Aktualne

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy