Blog
Andrzej publicysta
Miło nam uprzejmie donieść, że tekst naszego kolegi Andrzeja Dryszla „Posiedzisz… to powiesz” z 24. numeru „Przeglądu” z ubiegłego roku, nominowany do nagrody Grand Press w kategorii Publicystyka, można dziś sobie przypomnieć, czytając książkę „Dziennikarskie hity”. Artykuł dotyczy zjawiska tzw. aresztu wydobywczego, czyli nadużywania tymczasowego aresztowania, ochoczo stosowanego w IV RP. „Gdy zabierałem się za ten tekst – opowiada Andrzej – towarzyszyło mi przeświadczenie dokładnie najlepsze z zawodowego punktu widzenia. Jako
Prawi i honorowi (za 300 zł)
Liderzy PiS pisali ewidentne kłamstwa, byle tylko dostać poselską dietę. Zajmie się nimi prokurator? Czy prokurator zdziesiątkuje klub PiS? To jest możliwe, tego nie wykluczają najpoważniejsi karniści. 27 posłów PiS pisało śmieszne rzeczy w przedstawianych marszałkowi usprawiedliwieniach, byle tylko otrzymać dietę w wysokości 300 zł. Niektórzy ewidentnie kłamali. Wśród nich byli najważniejsi ludzie w PiS – Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro, Wojciech Jasiński, Paweł Kowal… Kodeks karny interpretuje to jednoznacznie
TW – donosiciele czy informatorzy
O tym, kto pracował dla dobra ojczyzny, a kto był zwykłym kapusiem, nie może świadczyć sam fakt bycia tajnym współpracownikiem SB Czy kogoś bulwersują określenia agent FBI, agent CIA? Przyjmowane są na ogół jako coś naturalnego, nie wywołują obrzydzenia np. wśród widzów filmów sensacyjnych produkowanych w Stanach Zjednoczonych, które uchodzą za wzór współczesnej demokracji. Niemal każdy Polak rozumie i przyjmuje jako fakt naturalny, że tak pracują służby specjalne USA. Co innego, jeżeli chodzi o służby
Gdynia bez znaczenia?
Kolejny festiwal filmowy pokazał, że polskie kino wciąż nie chce się mierzyć ze współczesnością Wbrew powszechnym oczekiwaniom, Złote Lwy 33. festiwalu filmowego w Gdyni nie trafiły w ręce Małgorzaty Szumowskiej, autorki nagrodzonego wcześniej w Locarno Srebrnym Lampartem filmu „33 sceny z życia”, lecz Waldemara Krzystka, który w przedfestiwalowych rankingach w ogóle nie był brany pod uwagę. Jego film „Mała Moskwa”, melodramatyczna opowieść o zakazanej miłości Rosjanki i Polaka w największym garnizonie wojsk radzieckich w Europie Wschodniej, w Legnicy, jest
Uścisnąć dłoń Kaddafiego
Efektownej odwilży w stosunkach Waszyngton-Trypolis potrzebowały obie strony Nafta godzi wszystkich. Condoleezza Rice mówi: „Nigdy nie sądziłam, że pojadę do Libii”, ale złożyła właśnie wizytę Muammarowi Kaddafiemu, który jeszcze przed dwoma laty pozostawał na czele amerykańskiej czarnej listy. Libijski dyktator nazwał ją nieco wcześniej „kochaną afrykańską czarną kobietą” i mówił o niej zdrobniale „Leezza”. Historyczne urazy idą w zapomnienie. Pani Rice zapewnia, że Stany Zjednoczone „nie mają permanentnych wrogów”, a Kaddafi, że konflikt z USA jest „definitywnie
Notes dyplomatyczny
Andrzej Ananicz został szefem Akademii Dyplomatycznej. W MSZ nikt nie ma wątpliwości, że to kolejny zwrot Sikorskiego z prawicy ku centrum. Jeśli zaś chodzi o sprawy kadrowe, to wnioski są oczywiste: gwiazda Rafała Wiśniewskiego pikuje. Tak mówią ludzie znający MSZ. A wydawało się na początku urzędowania Radosława Sikorskiego, że Wiśniewski będzie jego prawą ręką, człowiekiem, który będzie trzymał w rękach MSZ. Zresztą jako dyrektor generalny dostał wszystkie niezbędne do tego narzędzia. Jego znajomość z Sikorskim sięga czasów
Masakra w dzień cudu
Strzelanina pod Neapolem to przejaw rasizmu czy przestępcze porachunki? Korespondencja z Neapolu W piątek, 19 września, jak co roku neapolitańczycy tłumnie zgromadzili się w katedrze, oczekując na cud św. Januarego. Krew męczennika skropliła się wyjątkowo szybko. Zgodnie z powszechną wiarą to dobry znak. Ale ten wyjątkowy dzień zakończył się również pod znakiem krwi. Siedem osób, sześciu emigrantów z Afryki i jeden Włoch, zginęło od kul płatnych morderców nasłanych przez klan Casalesi. Zabiją nas wszystkich! Krzyk rannego zwierzęcia.
Rząd Tuska to dobry rząd
Panowie Bracia i ich partia muszą być nieźle wkurzeni, że co sondaż, to Platforma Obywatelska daleko przed nimi, że mimo upływu roku od wyborów ufa jej ponad połowa wyborców, dużo więcej niż w dniu głosowania. Także komentatorzy basujący PiS, choć siebie nie słyszą, czy nie chcą słyszeć, wymyślają różne tłumaczenia tego zjawiska, które ich wyraźnie złości. Wspólną cechą tłumaczeń jest to, by broń Boże nie wyniknął z nich wniosek pozytywny dla obecnego rządu i premiera,






