Brawo misja!

Brawo misja!

Warszawa co jakiś czas jest straszona przez jakiegoś szaleńca. Jeszcze nie udało się do końca wyjaśnić motywów działania „bombera”, który jednocześnie w kilku miejscach podłożył atrapy ładunków wybuchowych, a już mamy dziewięć miejskich autobusów ostrzelanych z broni pneumatycznej. Złapany 31-letni „snajper” przyznał się na razie tylko do jednego autobusu. Ciekawe, kto będzie następny? To można z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, przeglądając programy filmowe naszej „misyjnej” telewizji, bogato inkrustowane produkcjami amerykańskiej klasy D. Dawno nie pokazywano np. filmu o kanibalu, na przypomnienie czekają też opowieści o seryjnych gwałcicielach. Idzie zima, więc przydałby się też jakiś podpalacz. Wyobraźnia twórców hollywoodzkiego kina jest prawie nieograniczona.

Wydanie: 49/2009

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przegląd

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy