Tomasz Jastrun

Powrót na stronę główną
Felietony Tomasz Jastrun

Żeby nie było złudzeń

Zanim przeniosę się w polskie biedy, jeszcze kilka obrazów z podróży, nie zmieściłem się w dwóch felietonach. Dwa razy byliśmy w Muzeum Izraela, mieszkaliśmy tuż obok. To znane mi już wcześniej muzeum na wzgórzu ma teraz nowe, piękne pawilony. W galerii malarstwa staję naprzeciw obrazu Paula Cézanne’a „Wiejski dom nad rzeką”, staję jak wryty. Reprodukcja tego obrazu wisiała zawsze w domu mojego dzieciństwa. To jak spotkanie z duchem. Ból, wściekłość, gorycz, które czują liberalni Izraelczycy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Izrael, ciąg dalszy

Skandowane często na wiecach w Izraelu hasło to: Yariv Levin po ze lo Polin, tłumacząc dosłownie: Jariwie Lewin, tutaj to nie Polska. Lewin jest ministrem sprawiedliwości, autorem reformy systemu sprawiedliwości, przeciwko której już od 33 tygodni protestują Izraelczycy. Nie ma w Izraelu konstytucji, dlatego tak ważny jest sąd. Netanjahu, nazywany tu pieszczotliwie i złośliwie Bibim, chce, by Kneset miał kontrolę nad sądem. Żeby uzyskać większość w Knesecie, podobierał sobie skrajne partie. Będzie więc kontrolował sądy. A ma otwartych kilka spraw

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Nie tylko w Jerozolimie

Lot do Izraela o późnonocnej godzinie, więc nawet nie myślałem, by się kłaść spać. Potem nową szybką kolejką do centrum Jerozolimy. I taksówką do Karoliny. Taksówkarz dubluje cenę, o czym dowiadujemy się potem. Po raz drugi coś takiego zdarza mi się w Jerozolimie. Nie rozumiał nic po angielsku, więc na pewno Arab. Nieprzyjemne uczucie bycia oszukanym, bliskie zatruciu pokarmowemu. Złość najpierw na Izrael, a potem – rzecz jasna – na Arabów. Wszyscy miejscowi mówią, jak w Izraelu jest teraz obrzydliwie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Króliki z kapelusza

PiS jest współczesną endecją, to są ich korzenie, czuć chemię psychiczną z faszyzującą przedwojenną prawicą narodową. W dokumentalnej książce Miłosza „Wyprawa w dwudziestolecie” czytam, co wrogowie Piłsudskiego mówili o nim. W roku 1921 w piśmie „Myśl Narodowa” poseł mazowiecko-podlaski ks. dr Kazimierz Lutosławski twierdził: „Piłsudski nie od dziś jest narzędziem międzynarodowego żydostwa dla walki z Narodem Polskim, aby go do niepodległości nie dopuścić. Już w 1905 r., kiedy po wojnie japońskiej zaczęły się rysować i pękać okowy, które skuły Polskę z Rosją,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Hieny i szakale

Karmią swój elektorat nienawiścią do Tuska, ileż złorzeczeń, jakby szykowali pokazowy proces zakończony spaleniem na stosie. Przez nienawiść, którą sieją, wszyscy stajemy się gorsi, bo my też ich nienawidzimy. Głosy, że Tusk popełnia błąd – wdaje się w bójkę z nimi, wali pięścią w twarz, a to błędna taktyka, powinien właśnie inaczej, kulturalnie i łagodnie. Sam nie wiem, czy tego od niego oczekujemy. Emocje są rozpalone jak na wojnie, a czym jest łagodność na wojnie, jeśli nie błędem? Małe zawirowania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Ostra Brama

Kilka dni w Wilnie. Książkę „Abecadło” Miłosz zaczyna słowami: „Wilno było zawsze miastem na pograniczu baśni, choć mieszkając tam, niezupełnie zdawałem sobie z tego sprawę”. Lepiej teraz rozumiem słowa poety. Ale czy samo dzieciństwo i młodość nie są krainą baśni? Chociaż mam już swoje lata, Wilno współczesne też wydaje mi się magiczne. Dzielnie wspiąłem się na Górę Giedymina, gdzie baszta i widok z wysoka na miasto. Po drugiej stronie rzeki skupione ciasno wieżowce i apartamentowce,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Nad jeziorem

Mieszkamy w drewnianym domu na małym wzniesieniu, z dojściem do jeziora, jezioro puste, czasami zakrzyczą żurawie, zabłąka się łabędź. W pobliżu, ale nie za blisko, wiejska droga, zawsze się kurzyła, gdy jechał samochód. Teraz szok cywilizacyjny, wylano asfalt, porobiono rowy melioracyjne po bokach. Ten czarny jak noc asfalt zdaje się tu ciałem obcym, jest nie na miejscu, wije się między sielskimi polami i lasem, jak przybysz z innej planety. Miejscowi szczęśliwi, że cywilizacja do nich dotarła, i jeżdżą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Pożeracz sierot

Szczucie na Tuska ze strony PiS, krzyk zmienia się w wycie, a czerwień w purpurę. Te wszystkie podłe bzdury, pełne jadu ujadanie – to już przypomina wyzwiska, których używano w propagandzie stalinowskiej wobec klasowych wrogów. A przecież nadal mamy kilka miesięcy do wyborów. Ciekawe, co oni jeszcze wymyślą. Nienawiść była na początku taktyką, teraz zdają się nienawidzić szczerze i wierzyć we własne kłamstwa. Tusk jest agentem zarówno Merkel, jak i Putina. Rzeczywiście zdolny człowiek, że połączył te dwie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Rozkołysani w tańcu

Kilka dni w Zakopanem, gdyż jak co roku jestem w jury konkursu na literacką książkę o tematyce zakopiańskiej. Teraz mniej turystów, bo drożyzna, więc rzeka ludzka, która zawsze płynie Krupówkami, mniej gęsta, chociaż i tak za gęsta. A w niej już zwyczajowo od kilku lat Arabowie, całe rodziny; uwagę zwracają kobiety, niektóre nawet z zakrytymi twarzami, szczelnie ubrane. Jakby ukrywały jakieś wielkie powaby seksualne. Nie mogę się pogodzić z tym, jak islam traktuje kobiety. I jak one się czują,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Zawodna pamięć

Rodzina wyjechała, są w miejscu, które ładnie się nazywa – Leśna Polana. W domu taki spokój, że zaczynam odczuwać niepokój. Do pisania idealne warunki, bo do pisania potrzebny jest spokój, ale podszyty niepokojem, tylko małym. O niepokój u mnie łatwo i nie zawsze chce być mały. Konfederacja, czyli polska łagodna forma faszyzmu, rośnie w siłę. Gospodarczo bredzą, politycznie są rozmaici, ale zawsze mniej lub bardziej nacjonalistyczni i ksenofobiczni. Na konwencji Konfederacji największe owacje miał Grzegorz Braun, gdy mówił: „Historii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.