Tomasz Jastrun
Zakopane z Łapickim pod rękę
Kilka dni bez informacji ze świata, nawet przegapiłem podanie się do dymisji Borisa Johnsona i wygraną Djokovicia w Wimbledonie. Więc kilka dni w Zakopanem, jak rok temu w roli jurora w konkursie Nagrody Literackiej Zakopanego. A też jako gość Zakopiańskiego Festiwalu Literackiego. Dobry czas. Ten sam hotel co rok temu, blisko Krupówek, a jednak na uboczu. Spotkania w tych samych miejscach. Więc rok jakby się sprasował. I stał się cienki jak kartka papieru. Krupówkami płynie jak
Czasy ciemniaków
W Białymstoku prezes mówił, myśląc o Brukseli: „Tam jest ta frakcja, która chce z nami walczyć i nawet gdyby się toczyły ciężkie walki na granicach Polski, to oni by przede wszystkim zabiegali o to, żeby w Polsce uznawać, że każdy może sobie określić, czy jest Piotrem, czy Zosią”. Później, na spotkaniu z wyborcami w Bielsku Podlaskim, prezes wrócił do tematu osób transpłciowych. Powiedział: „My jesteśmy na razie krajem normalnym, ale ciągle nam proponują, żebyśmy zostali nienormalnym, żeby na przykład (…) te trzy młode panie, które
Pikowanie
Omijam rządową telewizję ostrożnie, jak rozlane szambo, ale czasami przez nieuwagę wdepnę. Wystarczy sekunda zagapienia i już na czerwonym pasku TVP Info widzę napis: „Platforma Obywatelska jak Goebbels, oskarża rząd o inflację”. Panicznie wyskakuję z lepkiej, śmierdzącej substancji. No proszę, zabrali nam nawet Goebbelsa, bo przecież to my ciągle propagandę pisowską porównujemy do Goebbelsowskiej. Faszystowska Rosja oskarża o faszyzm Ukrainę, to był pretekst tej wojny. Jak ktoś nie ma wiedzy i rozeznania, może się poczuć zupełnie zdezorientowany.
Zaćma starcza
I nie żyje, kolega ze studiów, krytyk literacki. Mam mieszane uczucia. Wobec czyjejś śmierci też można mieć mieszane uczucia. L. był kiedyś agentem, donosił na mnie, najwięcej w stanie wojennym. Mógł mi zaszkodzić, ale chyba za bardzo nie zaszkodził. Donosił na całe środowisko, więc komuś pewnie zaszkodził. Powiedziałem mu przed laty, że mu wybaczę, jeśli nie będzie się udzielać publicznie. Bardzo się udzielał, ale i tak mu wybaczam, gdy odszedł. A miałem dwóch przyjaciół, już nie żyją, którzy nie byli agentami, wprost przeciwnie, za to stali się
Wielki brat
Ogłoszono, że średnia życia mężczyzn w Polsce wynosi 72 lata. Ukończyłem 72 lata, ale mam wrażenie, że mnie to nie dotyczy. Irracjonalne, bo dotyczy. Znowu kontrola biletów w autobusie i kontroler omiata mnie wzrokiem i pomija. Jak byłoby miło, gdyby kazał pokazać dowód. Jadąc autobusem, spotykam Julię, córkę mojej przyjaciółki, z dwójką dzieci. Była ze swoim 11-latkiem u psychiatry. Chłopiec nie chce chodzić do szkoły, przestał uprawiać sport, stracił kolegów, podejrzenie depresji. Chłopczyk ma takie piękne, myślące i smutne
Tak zwana praworządność
Dzień w Krakowie. Długi spacer Starym Miastem, a potem wzdłuż Wisły na Podgórze. Mało ostatnio się ruszam, bo jedna noga mi utyka z powodu biodra, a druga z powodu stopy. Trudno o gorsze warunki do spaceru. Nadaję się do generalnego remontu, a na to brakuje mi energii. Ale doszedłem. Galeria Andrzeja Starmacha, a on sam wielki stróż i opiekun spuścizny malarstwa Jerzego Nowosielskiego. Dajemy do ekspertyzy obrazek. Bodaj 30 lat temu dostałem go od pewnej malarki, jako rekompensatę za zaliczkę, której nie chciała oddać mojej mamie,
Okropna irytacja
Ukazała się moja nowa powieść, „Zakręceni”. Boję się, czy jest dobrze „zakręcona”. Dwa monologi, 16-latka i 19-latki, które się zazębiają. Najtrudniej było mi wczuć się w myślenie dziewczyny, bo 16-latek nadal mieszka we mnie. Uczyłem się, jak pisać językiem młodych. Język to też myślenie. Zwracałem się do kilku nastolatków o pomoc. Zabierali się do pomagania z wielkim wigorem, po czym zanikali. To chyba typowe dla tego pokolenia. Naprawdę pomogła mi tylko Nina, która mieszka w Londynie. Ja,
But, który uwiera
Oszalała pisowska aktywistka, po uszy zanurzona w religii smoleńskiej Ewa Stankiewicz, dostała 5 mln zł od PiS na film fabularny, chociaż do tej pory była dokumentalistką. Mniejsze sumy na swoje filmy dostali znani i nagradzani na festiwalach reżyserzy. Jakże to znamienne. Zmarła Maryna Miklaszewska. To moja młodość, wspólne wyjazdy na Hel, jeszcze gdy byliśmy nastolatkami, potem jeździliśmy tam ze swoimi dziećmi, i stan wojenny, konspirowanie, przyjaźń, solidarność, bliskość. Była ładna, inteligentna i uczciwa. Miała ambicje literackie,
Nasze domowe lęki
Na dzień do Lublina; piękna nowa trasa szybkiego ruchu, trzy lata temu mordowaliśmy się, jadąc nią, gdy była w budowie. Wystawa malarstwa Tamary Łempickiej w lubelskim zamku, zorganizowana przez Muzeum Narodowe w Lublinie. Bardzo pięknie zrobiona i zaskakująco bogata. Dużo oglądających. Malarstwo jest równie mi bliskie jak literatura, a może nawet teraz wolę oglądać obrazy; wolałbym malować, gdybym potrafił, niż czytać i pisać. Pisaniem bywam już bardzo zmęczony, chociaż ono jest dla
Ludzie listy piszą
Trzy smakowite, godne pamięci cytaty z minionego tygodnia, dwa zagraniczne, jeden krajowy. Najpierw Łukaszenka: „Ludzie jadą do nas i kupują sól. Oni nie mają soli. Wielki Zachód, bogaty Zachód, a soli nie ma. (…) Oto i cała demokracja. Chwała Bogu, że mamy dyktaturę! Cały czas mnie krytykowali: Dyktatura! Dyktatura! Przynajmniej porządek jest”. A to nasza niezastąpiona Krystyna Pawłowicz; gniewa się, bo poseł lewicy Tomasz Trela wypomina jej, że nie chce ujawnić swojego majątku:







