Przebłyski

Powrót na stronę główną
Aktualne Przebłyski

Szwagrzyk, wielbiciel „Hubala”

Podejrzewanie o logiczne myślenie ludzi żyjących na koszt podatników, z coraz większych dotacji do osławionego IPN, jest w gruncie rzeczy nielogiczne. Świeżutki dowód to niezborność myśli Krzysztofa Szwagrzyka, wiceprezesa IPN. Prezes, apologeta „Ognia”, „Burego” i „Łupaszki”, boleje nad kiepskim poziomem filmów o „wyklętych”. I pyta, jak to jest możliwe, że w 1973 r. mógł powstać taki film jak „Hubal”. Oglądał go kilkanaście razy i ciągle chce do niego wracać. Szwagrzyk pyta, a my odpowiadamy. Powodów tego, że „Hubal” jest świetny,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Jana Pawła II wyzwolili

Prawica jęczy, że w 1945 r. Polska nie została wyzwolona, tylko zniewolona przez wojska polskie i radzieckie. No cóż, maszerując pod chorągwiami kościelnymi i z Janem Pawłem II na ustach, prawicowcy są leniwi umysłowo. Nawet nie chciało się tym troglodytom przeczytać, jak tamte czasy widział papież. A widział ten historyczny moment tak, jak napisał w książce „Dar i tajemnica”, wydanej w 1996 r. Czyli wtedy, gdy nie było już cenzury. Papież Jan Paweł II wspomina: „Przebywałem w seminarium, począwszy od września 1944 r., i tam doczekałem wraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Jankowski 3600

Zaczął od wygonienia zespołu dziennikarskiego. Bo byli od niego mądrzejsi. A później przystąpił do katowania telewidzów. W rekordowym tempie uciekli z Superstacji. Grzegorz Jankowski sprowadził ją do kategorii telewizji osiedlowych. I to mniejszych. Bo za rządów Jankowskiego Superstację ogląda 3,6 tys. widzów. Jeszcze! Musiało tak się stać. Bo maluśki jest potencjał Jankowskiego. Grabarza Superstacji można na okrągło oglądać w Polsat News. Bezsenność gwarantowana. I pomyśleć, że w czasach przed Jankowskim programy Polsatu chwalono za obiektywizm.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Patryk Jaki i odlot (więzienny)

Numer „na więźnia” w wydaniu Patryka Jakiego jest numerem na doktorat. Z więziennictwa. To nie żart. Jaki jest już doktorem. Głupota dekady wyglądała w skrócie tak. Pogonili Jakiego na Uniwersytecie Opolskim. Z pomysłu na jego doktorat zaśmiewali się na Uniwersytecie Warszawskim, więc Jaki poszedł do Akademii Sztuki Wojennej, o której powadze świadczy to, że powołał ją Macierewicz. Promotorem pracy doktorskiej „Służba więzienna w systemie bezpieczeństwa RP” był lotnik, a recenzentami dwaj wojskowi również z tej branży. Więzienia znają z filmów. I z pracy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Banaś na cokole Szeremietiewa

Nagonka, oszczerstwa, fałszywe zarzuty dotykają Mariana Banasia, który „jest państwowcem o wielkich zasługach, a za to, co zrobił, powinien odbierać najwyższe odznaczenia”. Tak aferę bonzy PiS widzi Romuald Szeremietiew („Sieci”, nr 47). Nie on jeden. Podobnie myślą sprawujący władzę, bo władza po prostu im się należy. Bo kiedyś walczyli. Nie mają kwalifikacji, a nawet charakteru, by… nie skubać cudzego. Do czego się wzięli, to spieprzyli. Szeremietiew może się nadymać. Ale tak jak nigdy nie nadawał się na ministra czegokolwiek, tak teraz o Banasiu po prostu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Złote myśli pani Eli

Przypomniała o sobie Elżbieta Jakubiak. Była minister sportu w rządzie Jarosława i szef gabinetu u Lecha Kaczyńskiego. Lata minęły. Ale nie minęła wiara w niezwykłą moc prezesa. Zapytana przez „Polskę The Times”, czy Banaś jest problemem PiS, powiedziała, co myśli. A myśli pani Ela tak: „Jakby Banaś był problemem, to już by go nie było. Gdyby naprawdę wydarzyło się coś złego, to Banaś byłby skasowany. Wszyscy wierzą, że jak prezes coś powie, to tak musi być. Gdyby prezes powiedział, że Banasia ma nie być,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Biedny zakonnik i biedny redaktor

Jak biedny z jeszcze biedniejszym porozmawiali sobie o. Tadeusz Rydzyk z Michałem Karnowskim („Sieci” nr 43). To, że Rydzyk będzie mówił o kasie, z góry było wiadomo. Zawsze płacze, że mu brakuje. Że ktoś mu nie dał, a powinien. Albo dał za mało. Jak pielgrzymi Rodziny Radia Maryja. Kopert, które od nich napływają, jest mniej niż 10% całej grupy. I jak tu żyć? Karnowski, który wydaje puchnące od reklam pismo, udawał, że aluzji Rydzyka nie rozumie. Nie rzucił grosza na tacę. Mało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Bańka – orlik PiS

Jeśli ktoś szuka jakichś zalet eksministra sportu Witolda Bańki, to polecamy jego wylewną szczerość. I opowieść snutą w pisowskich mediach, jak to Bańka starał się o posadę dyrektora Światowej Agencji Antydopingowej. Długą kampanię prowadził zespół z dyrektorem Rafałem Piechotą z ministerstwa. Zaangażowano MSZ, ambasadorów… Kosztowało to Polskę krocie. Choć i tak mniej od konferencji w Katowicach. Działaczy z całego świata ugoszczono po staropolsku. Zasłużyli. Bo wybrali Bańkę. I teraz Bańka będzie walczył z dopingiem. Biuro ma w Kanadzie. Plus

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Łóżko Andruszkiewicza

Są jak bracia bliźniacy. „Super Express” i Adam Andruszkiewicz. Gazeta dla specyficznego odbiorcy i facet z Grajewa udający polityka. Pasują do siebie jak wtyczka i kontakt. Andruszkiewicz jest dla „Super Expressu” nieustającym źródłem prostych przyjemności. Andruszkiewicz je, idzie, tańczy i… coś tam, coś tam. Dzięki pracowitej ekipie tabloidu możemy obejrzeć nawet łóżko małżeńskie ich idola. Dla normalsów przypadek Andruszkiewicza jest tak absurdalny, że ludzie ciągle nie wierzą, że jest on wiceministrem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Kraszewski prześladuje Waryńskiego

W pięknym mieście Puławy straszy. Wirus ciemnoty dopadł polityków PiS. Radny klubu PiS, Tomasz Kraszewski, dołączył do władz carskich i austriackich z czasów zaborów. I jak one prześladuje Ludwika Waryńskiego. Szczyt odwagi to nie jest. Bo, jak wiadomo, Waryński, który był skazywany i więziony przez carat i Austriaków, od dawna nie żyje. Kraszewski chce Waryńskiego pozbawić ulicy i pomnika. Za co? Za socjalistyczne poglądy. Za założenie partii Proletariat. I popieranie państwa robotników i chłopów. Gdyby głupota mogła fruwać, to niejeden polityk

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.