Przebłyski
„Press” odkrywca
Magazyn „Press” zaczytał się ostatnio w wywiadzie „Przeglądu” z Jolantą Pieńkowską. Będąc wyraźnie pod jego wrażeniem, wysnuł wniosek (przyznajemy, że słuszny), iż papier w „Przeglądzie” się nie czerwieni. Było to więc odkrycie równie przenikliwe, jak dociekliwość Anny Marszałek – laureatki rozdawanej przez „Press” nagrody dziennikarskiej. Natomiast po przeczytaniu wywiadu „Press” z Dorotą Warakomską zyskujemy pewność, że papier jest także bardzo cierpliwy.
W jedności siła
Zyta Gilowska obraziła się na władze Platformy Obywatelskiej, bo pozbawiły ją szansy kandydowania na szefa mazowieckiej organizacji PO. Zadekretowano bowiem, iż będzie tylko jeden kandydat, i został nim Bronisław Komorowski. – W tej sytuacji nie wyobrażam sobie kandydowania w wyborach ze stołecznych list PO – oświadczyła pos. Gilowska. Pani Zyto! Platforma przecież nazywa się „obywatelska”, a nie „demokratyczna”. Jedna organizacja, jeden kandydat, jeden przywódca!
Rzecznik Odrzuconych Mężczyzn
Prof. Andrzej Zoll ogłosił, że zainteresuje się sprawą 34-letniego K. z Krakowa, który chciał pracować jako laborant w prywatnej firmie. K. miał ku temu odpowiednie kwalifikacje, a mimo to nie został przyjęty. – My facetów nie potrzebujemy – odpowiedziała mu właścicielka. – Ci, co tu byli, nie nadawali się do niczego. Rzecznik praw obywatelskich jest poruszony – perypetie pana K. traktuje jako dowód na dyskryminację mężczyzn w Polsce. Może więc zostanie wydane odpowiednie oświadczenie. Ale jak nakłonić ową bizneswoman do przyjmowania
W prawicowych gejów
Założyciele pierwszej w Europie Środkowo-Wschodniej Fundacji na rzecz Praw Mniejszości Seksualnych w Polsce zdecydowali się walczyć szantażem. Właśnie postawili prawicowym partiom ultimatum: jeżeli nadal będą tak skutecznie prześladować naszych gejów i lesbijki, oni w rewanżu będą ujawniać nazwiska homoseksualnych księży i prawicowych polityków. Ciekawe, kto na prawicy pierwszy zacznie teraz mówić o tolerancji…
Według „Wprost”
Polski budżet, według komentatora tygodnika „Wprost”, wygląda jak twarz Cher po liftingu, całkiem nieźle na odległość, ale może się rozlecieć w każdej chwili. Ciekawe, jak w podobnej poetyce można określić wygląd „Wprost”. Czy nie przypomina trochę Seana Connery’ego? Niby sympatyczny emeryt, ale na odległość pachnie agentem 007.
Nobel dla Tomczaka?
Europoseł Witold Tomczak (LPR) nie daje o sobie zapomnieć. Po słynnej akcji w Zachęcie, kiedy zgorszony rzeźbą papieża przygniecionego meteorytem postanowił ją zniszczyć, teraz zwrócił się do szwedzkiej Akademii Noblowskiej, by cofnęła nagrodę literacką austriackiej pisarce, Elfriede Jelinek. Tomczak uważa, że pisarka nie zasłużyła na nagrodę, bo jej powieści mają zabarwienie pornograficzne. Zdaniem posła, szwedzka akademia popełniła pomyłkę, przyznając jej nagrodę, i powinna się z tej decyzji wycofać. Witold Tomczak jako europoseł wysłał już
Nadstaw drugi policzek
Wieluń został zdobyty bez walki przez ojca Rydzyka. Radio Maryja zaczęło po prostu nadawać na częstotliwości używanej dotąd tylko przez policję. Teraz zdarza się, że przez kwadrans we wszystkich radiowozach i centrach dyspozycyjnych słychać odmawianie różańca. Z pewnością przyczynia się to do spadku poziomu agresji w działaniach operacyjnych. Policjant, nawet zaatakowany przez bandytę, nie sięga już po broń, ale przekazuje mu znak pokoju.
Moralność Martensa
– To niedopuszczalny szantaż! – twierdził publicznie szef podkarpackiego SLD, Krzysztof Martens, krytykując pomysł Marka Belki, by głosowanie nad wotum dla rządu połączyć z głosowaniem w sprawie odwołania Marka Balickiego ze stanowiska ministra zdrowia. – To, czy przejdzie Balicki, ma zadecydować o przyszłości rządu?! – oburzał się baron. Co wcale nie przeszkodziło mu kilka dni później stanąć na czele rokoszu działaczy SLD, którzy poparcie dla rządu uzależnili od obsadzenia „ich” kandydatem posady dyrektora ARiMR w Rzeszowie.
Wiedza księgarza
Czesław Apiecionek, wydawca i właściciel sieci księgarni, próbował popisać się swoją wiedzą. Kilkanaście minut po ogłoszeniu, że tegoroczną Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury zdobyła Elfride Jellinek, austriacka pisarka, komentował to wydarzenie w telewizji TVN 24. Oświadczył wtedy na antenie, że właśnie wstukuje nazwisko laureatki na internetowej wyszukiwarce, by dowiedzieć się, kim ona jest. Nie ma to jak rozbrajająca szczerość. Nawet jeżeli ktoś się uważa za znawcę literatury.
Wieszcz w mundurze
Polscy policjanci to zdolni funkcjonariusze. Słyną nie tylko z wypisywania wysokich mandatów, ale z wypisywania… poematów. Zakończyła się właśnie III Edycja Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego dla Policjantów „Niebieskie pióro 2004”. Laureatem został sam nadkomisarz z Wrocławia, wyróżnienia przypadły sierżantowi sztabowemu z Ostrowi Mazowieckiej, młodszemu inspektorowi z Radomia oraz aspirantowi z Bystrzycy Kłodzkiej. Komenda Główna zapowiada wydanie zbioru poświęconego twórczości policjantów. Proponujemy tytuł albumu „Historia niebieskiej czapeczki”.






