Przebłyski
Wdzięczność po krakowsku
Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa ma już 25 lat. Na tę okazję przygotowywano pamiątkową tablicę na ratuszu, na której miały być wyryte nazwiska osób zasłużonych, m.in. Wojciecha Jaruzelskiego i Henryka Jabłońskiego. Przed laty doprowadzili oni do uchwały, dzięki której do dziś Kraków dostaje corocznie z budżetu 30 mln zł. Radni uznali to za polityczną prowokację. Na szczęście prezydent Majchrowski skutecznie ośmieszył rajców oszołomów i wdzięczność dobroczyńcom została uwieczniona. Bo dłużej klasztora niż przeora.
Presserwis z kastetem
O tym, że dzień bez dokopania komuś jest dla części dziennikarzy dniem bezpowrotnie zmarnowanym, powszechnie wiadomo. Ale ostatnio pojawił się nowy gatunek chama z kastetem. Po skopaniu należy obowiązkowo życzyć miłego dnia. Prekursorami tej metody są wydawcy poznańskiego Presserwisu. Po tym, jak zelżyli Jolantę Kwaśniewską i Jurka Owsiaka, laureatów nagród „Przeglądu”, odbiorcom swoich grafomańskich popisów życzyli miłego dnia. I pomyśleć, że za ten serwis płacą także zwolennicy naszych laureatów. Jeszcze płacą?
Bezcenny dar
Na audiencji generalnej w Watykanie o. Tadeusz Rydzyk wręczył papieżowi dar Rodziny Radia Maryja – grubą księgę zawierającą kilkaset tysięcy nazwisk słuchaczy Radia Maryja. To dopiero pierwsza część daru – poinformował. Na resztę nazwisk przyjdzie jeszcze poczekać. Bywały czasy, kiedy papieżowi wierni składali dary o bardziej wymiernej wartości. O. Rydzyk złożył na razie listę tych, którzy kochają, ale nie chcą płacić.
Naciął się Pastwa na Taradejnę
Jan Pastwa, szef służby cywilnej, w decyzji odmawiającej udostępnienia informacji publicznej Ryszardowi Taradejnie, specjaliście od prawa administracyjnego, zamieścił błędne pouczenie, że przysługuje od niej odwołanie do prezesa Rady Ministrów (a faktycznie wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy przez ten sam organ). Taki błąd kompromitowałby nawet początkującego urzędnika gminy. Ale Jan M. Rokita każe wierzyć ludowi (na łamach „Rzeczpospolitej”), że Pastwa to wzór dla innych urzędników. Chroń nas, Boże, przed takimi wzorami.
Widziano także osłów…
Brzechwa przewraca się w grobie. Przedstawiciele młodzieżówki Platformy Obywatelskiej, Młodych Demokratów, zostawili w siedzibie wrocławskiego SLD prezent dla premiera Millera – bilet lotniczy na wyspy Bergamuta. Sugerujemy powrót do szkoły, bo inaczej puenta wierszyka o wyspach Bergamutach może pasować do działaczy młodzieżówki.
Z TVN do Parlamentu
To miała być najściślej strzeżona tajemnica Platformy Obywatelskiej, ale cóż to za sekret, którym nie można się podzielić. No i wydało się. Tomasz Lis, prezenter „Faktów” w TVN, ubiega się o miejsce na liście PO do Parlamentu Europejskiego. Podobne plany ma Katarzyna Kolenda-Zaleska, dziennikarka TVN 24. Ona jednak ubiega się o miejsce na liście obywatelskiej. Ma jej to załatwić Róża Thun, prezes Fundacji Schumana. Do tej pory Lis był lokomotywą TVN, ciekawe, jak sprawdzi się jako lokomotywa list PO? A może
Jak Poznaniak radną podejrzał
Ewa Skała-Piękoś, radna PO i szefowa tej partii w Poznaniu, podczas ostatniej sesji rady miasta, obradującej nad nowym regulaminem strefy parkowania, głosowała i za, i przeciw w tej samej turze. Zapewne nie wyszłoby to na jaw, gdyby nie uważny telewidz, który śledził relację i zadzwonił, że jedna pani właśnie podniosła rękę dwa razy w tej samej sprawie. Gratulujemy czujności poznaniakom!
(bez)pruderyjny „Newsweek”
Redaktor naczelny „Newsweeka”, Tomasz Wróblewski, zarzekał się ostatnio w programie „Oblicza mediów”, że jego tygodnik nigdy by nie pokazał golizny na okładce. Święta prawda. W istocie, trudno uznać, że przedstawiona obok młodzież płci obojga jest goła. A może naczelny był na urlopie?
Klaudia może, nie pomoże
W MON lekka panika. Oto bowiem do ministerstwa przyszło pismo z prośbą o wyjazd do bazy Babilon. Jego autorką jest Klaudia Figura, rekordzistka świata „w dawaniu”. Seksrekordzistka chciałaby pojechać do polskich żołnierzy, by umilić im ciężki pobyt, i gwarantuje szefom MON, że jest w stanie „obsłużyć” nawet 400-500 wojaków dziennie. Pismo jest podobno oficjalne, więc spotka się z oficjalną odpowiedzią. Tylko kto odważny da rozkaz wyjazdu?
Nałęcz listonoszem?
Tomasz Nałęcz, wicemarszałek Sejmu, przyjął delegację niepełnosprawnych, rencistów i emerytów demonstrujących przed Sejmem. Pożalił im się, że czuje się jak listonosz, bowiem ostatnio głównie doręcza marszałkowi Markowi Borowskiemu i klubom sejmowym kolejne petycje od manifestujących. Dodał też, że najchętniej wyszedłby z Sejmu i przyłączył się do protestu. Przeciwko sobie czy nadprogramowym obowiązkom listonosza?






