Przebłyski
Fanklub Romana Giertycha
Niewielu posłów może się pochwalić własnym fanklubem. Do wybrańców należy Roman Giertych, lider Ligi Polskich Rodzin. Założyciel internetowego fanklubu (http://republika.pl./romangiertych) tak zachwala swojego idola: „Osoba posła Giertycha dostarcza wystarczająco dużo interesujących informacji, nadając im jednocześnie nieco podniecającej pikanterii”. Zaintrygowanych uprzedzamy jednak – nie ma zdjęć posła Giertycha w czarnej skórze i z pejczem w dłoni.
Zbędny Kościuszko
Tadeusz Kościuszko nie jest już patronem elektrowni Połaniec w woj. świętokrzyskim. Odkąd elektrownia należy do belgijskiego koncernu Electrabel, walne zgromadzenie akcjonariuszy zdominowane przez Belgów zdecydowało o pozbyciu się patrona. Nowy właściciel najwyraźniej w nosie ma fakt, że właśnie w Połańcu, w 1794 r., Kościuszko opublikował słynny uniwersał. Jeszcze do Unii nie weszliśmy, a już się obcy panoszą…
Święto w dzień powszedni
Słupski magistrat przesunął obchody Święta Niepodległości na 10 listopada. Decyzję urzędnicy tłumaczyli chęcią wzbudzenia większego zainteresowania uroczystościami wśród mieszkańców. Nie dodawali, że dzięki temu i oni mogli 11 listopada uczciwie poświętować. Pozostaje mieć nadzieję, że w przypadku Bożego Narodzenia czy Nowego Roku słupski magistrat nie zdecyduje się na aż tak daleko idące zmiany terminów.
Dekalog według Leppera
Andrzej Lepper, szef Samoobrony, postanowił pójść śladem Najwyższego i wymyślił drugi… Dekalog. Konkurencyjny wobec oryginału zbiór 10 przykazań dotyczy jednak polityków. Cóż, jaki twórca, takie dzieło. Dlatego postulujemy wprowadzenie 11. przykazania: „Nie truj!”.
Fucha Laskowskiego
Na łamach „Wprost” witamy nowego autora. Tekst o Rosji i Chodorkowskim napisał Witold Laskowski, obecnie dyrektor radiowej Trójki. Który przeprofilował ją tak, że „Wprost” chodzi tam niemal na okrągło. Słusznie, w Trójce wszystko działa jak w zegarku, słuchaczy w bród, więc dyrektor ma czas na fuchy na boku. We wdzięcznym mu piśmie.
W blasku świętości
Ministerstwo Nauki i Informatyzacji przelicytowało polityków LPR w miłości do Ojca Świętego. Na swej oficjalnej stronie internetowej umieściło list do Jana Pawła II. Próżno natomiast szukać informacji o tym, czym powinien zajmować się resort. Lewica wie, jak sobie zapewnić przychylność niebios.
Wenderlich i sprawa polska
„Wprost”, pismo bardzo liberalne (i nie tylko), opublikowało okładkę z Eriką Steinbach w hitlerowskim mundurku, siedzącą okrakiem na kanclerzu Schröderze. Oburzony tym szef firmy BASF, Herbert Frankenstein, ogłosił, że wycofuje się z kampanii reklamowej we „Wprost”. Jak mówią liberałowie – jego pieniądze, jego wola. Decyzja Frankensteina poruszyła posła SLD, Jerzego Wenderlicha, który napisał do ambasadora Niemiec w Polsce, Reinharda Schweppego, że decyzja Frankensteina to zamach na wolność słowa. Wenderlich jest rzecznikiem SLD, jak mu to wychodzi,
Generał idzie po kolędzie
Ma być tak: energiczne pukanie do drzwi. – Kto tam? – pyta lokator. – To ja, Józef Jedynak, szef podkarpackiej policji. Wpuśćcie mnie. Chciałem zapytać, czy żyje się wam bezpiecznie i co sądzicie o policji. To inicjatywa nowego komendanta policji w Rzeszowie. Wizyty mają się odbywać z zaskoczenia, gdyż tak będzie naturalniej. Żeby jednak nie doszło do spoufalenia mieszkańców z komendantem, towarzyszyć mu będzie rzecznik Wiesław Dybas z notesem, w którym zapisze wszystkie uwagi i dane przesłuchanych, pardon, wciągniętych
Czego nie wie Łapiński
We wrześniu pisaliśmy, że krąży po Warszawie plotka, iż w ABW przygotowywany jest raport na temat firm farmaceutycznych, które „zainwestowały” 10 mln zł, by urabiać polityków i dziennikarzy przeciwko Mariuszowi Łapińskiemu, ówczesnemu ministrowi zdrowia. Teraz wiemy, że było w tym przynajmniej ziarno prawdy. Łapiński zwrócił się do ABW o informację w tej sprawie, zaś szef agencji, Andrzej Barcikowski, odpisał mu, że ABW „realizuje szereg intensywnych działań (…), zmierzających do ujawnienia nieprawidłowości, w tym również sygnalizowanych w Pańskich (tj. Łapińskiego
Hiperkaczka
Lech Kaczyński, jako kandydat na prezydenta Warszawy, podlizywał się polskim kupcom, obiecując im podjęcie walki z hipermarketami rujnującymi rodzimy handel. Teraz, kiedy wyborcy nie są mu już potrzebni, zwinął bojowe sztandary i podpisał zgodę… na budowę sklepu giganta w warszawskim Wilanowie. Na nic się nie zdały protesty oburzonych mieszkańców. Hipermarket stanie naprzeciw zabytkowego pałacu i nieopodal Świątyni Opatrzności Bożej. I niestety, nie jest to kaczka dziennikarska.







