Przebłyski
Lataj z PO
Platforma obywatelska zorganizowała konferencję poświęconą wnioskowi o zwiększenie oszczędności budżetowych poprzez m.in. zniesienie bezpłatnych poselskich przejazdów i przelotów. Aby jednak przedyskutować we własnym gronie tę jakże słuszną ideę, 50 posłów Platformy odbyło na koszt podatników podróż samolotem do pewnego ośrodka nad Bałtykiem. Poseł Grzegorz Schetyna (PO) skomentował to słowami: „To był niefortunny zbieg przypadków”. Ależ jak najbardziej fortunny, bo pokazujący, że istota platformerskich wniosków jest tożsama ze znanym hasłem o. Rydzyka: „Alleluja i do przodu”.
Czujcie się odwołani
Czy opozycja w Polsce ma jakiś pomysł? Ma! To wnioski o wotum nieufności. W ub. tygodniu LPR domagała się dymisji minister ds. europejskich, Danuty Hübner, bo „mentalnie nie potrafi twardo negocjować z Unią”, a Samoobrona – Tomasza Nałęcza. Z kolei PiS chce odwołania szefa MSWiA, Krzysztofa Janika, bo „z resortu, którym kieruje, uczynił jedno z głównych źródeł zagrożeń dla bezpieczeństwa wewnętrznego kraju”. Wcześniej opozycja bezowocnie odwoływała Marka Borowskiego i Marka Pola. Zawsze wiedząc, że nie ma większości do odwołania, ale mając
Jubilat Owsiak
6 października Jurek Owsiak kończy 50 lat. Oto najkrótszy wywiad z jubilatem: Jego zasady: – Nie należę do niczego, kocham ludzi i nie ściemniam. Co byłoby najgorsze? – Cisza. Pomysł na sukces: – Najpierw chłodno kalkuluję, potem jestem fajerwerkiem. Założyciel Towarzystwa Przyjaciół Chińskich Ręczników, autor hasła „Uwolnić słonia”, organizator Letniej Zadymy w Środku Zimy dziś jest supermenedżerem. Lgną do niego wielcy biznesmeni, którzy przekrzykują się, by móc wpłacić na Wielką Orkiestrę Świątecznej
Baron Jaskiernia
Czy Jerzy Jaskiernia, przewodniczący świętokrzyskiego klubu SLD, zostanie baronem? Jaskiernia ubiega się, gdzie akurat – po odejściu Henryka Długosza – jest wakat. Skąd te ambicje? Po pierwsze, przykład Józefa Oleksego nie idzie w las, wiadomo już, że stanowisko wojewódzkiego barona wzmacnia w SLD. Po drugie, to faktyczna gwarancja udziału w politycznym życiu w następnych sześciu latach. Bo to baron ustala listę wyborczą kandydatów. I nie ma siły – ustawi ją tak, by być na pierwszym miejscu. A wtedy nawet jeżeli za dwa
Idol na ulicy
42-letni Maciej Maleńczuk błyszczy jako najbardziej ostry i chamski juror nowej edycji „Idola”. Został nim po to, żeby wybrać kogoś fajnego. Głównie jednak dla własnej chwały. Bezpardonowo krytykuje kandydatów, mówiąc, że są sztuczni i nie są sobą. Mistrz gitarowej psychodeli i awangardy poniża za to, co sam dawno już utracił. Dziś, umyty i wyczesany zasiada w komercyjnym programie dla mas, a w przerwach przyjmuje zaproszenia do filmowanych przez pończochę rozmów z Niną Terentiew, gdzie grzecznie upozowany opowiada przy
Dwie wersje
Były dwie wersje wyjaśniające, dlaczego „Gazeta Wyborcza” tak mocno napadła na doradcę Aleksandry Jakubowskiej, Jacka Podgórskiego (że agent i w ogóle). Pierwsza mówi, że po to, żeby uderzyć w Jakubowską i ją osłabić. Druga jest bardziej kombinacyjna – zdaniem ekipy z „Wyborczej”, to Podgórski poinformował ludzi z „Newsweeka” o spotkaniu Jakubowska-Michnik w restauracji Blue Cactus. I stąd to zdjęcie. My w drugą wersję wątpimy – taki agent, gdyby wiedział o takim spotkaniu, to nie tylko by je obfotografował, ale i nagrał.
Dornie, bojkotuj!
Ludwik Dorn z PiS wezwał do bojkotu program „Woronicza 17”, w którym Grzegorz Nawrocki prowadzi rozmowy z politykami. Nawrocki był współautorem „Dramatu w trzech aktach”, w którym zarzucono politykom PC przyjmowanie pieniędzy pochodzących z FOZZ. Dorn mówi więc, że Nawrocki „prezentuje pod względem moralności i umiejętności zawodowych poziom najniższy z możliwych”. Oto logika Dorna i PiS: można mieć, jak Nawrocki, tytuł „Master of Philosophy” Uniwersytetu w Cambridge oraz kilka angielskich i amerykańskich stypendiów, ale jeśli powie coś krytycznego
Fakty Lisa
Tomasz Lis zdradza „Nowej Trybunie Opolskiej”, że jego córeczki mają nieoficjalny zakaz oglądania prowadzonych przez niego „Faktów”. – Mam nadzieję, że jestem w stanie obronić się jako ojciec prawdziwy, a nie ten, który występuje na ekranie. Bardzo często mówię Poli, bo Iga jest jeszcze za mała, że chciałem być lekarzem, ale byłem za mało zdolny. Dokonuję pewnych manipulacji, żeby córce nie przyszło do głowy, że jest lepsza od jakiegokolwiek innego dziecka, dlatego że tatuś pojawia się w telewizji – twierdzi
Skarżypyta z Platformy
Wyjątkowym skarżypytą, by nie użyć brzydszego słowa, okazał się pos. Bogdan Klich z Platformy Obywatelskiej, który wraz z pos. Aleksandrem Małachowskim (UP) tworzył dwuosobową delegację polskiego Sejmu, zaproszoną na Białoruś w składzie delegacji Rady Europy. Pos. Klich doniósł na swego starszego sejmowego kolegę, że nie spotkał się z białoruską opozycją, co on, Klich, uczynił; chwalił się też, że publicznie na spotkaniu ambasadorów Rady Europy „ostro się sprzeciwił” słowom Małachowskiego, że na Białorusi jest tylko 3-procentowe bezrobocie. Właśnie
Ząb za gol
„Buta piłkarzy, ich arogancja i lekceważenie wszystkich dookoła są często nie do zniesienia. Stąd taki stan frustracji wśród kibiców. Jeśli nawet bili i nie mieli racji z tym przehandlowaniem meczu, to może to zdarzenie nauczy piłkarzy pokory. Potraktowałbym je jak klapsa troskliwego ojca”, skomentował Antoni Piechniczek pobicie przez kibiców graczy Dospelu, którzy przegrali mecz ligowy. Można powiedzieć, że nie tyle troskliwego, ile nawet nieco nadopiekuńczego, zważywszy, z jaką serdecznością i temperaturą uczuciową skarceni zostali niefortunni futboliści.






