Przebłyski

Powrót na stronę główną
Aktualne Przebłyski

Atomowy Sasin

Ledwo amerykańskie samoloty przywiozły na polską ziemię amerykańskich żołnierzy, a już z misją dziękczynną poleciał za ocean wicepremier Sasin. Z ochroniarzem. Dla zmyłki zatrudnionym jako dyrektor w Poczcie Polskiej. Może Sasin oprócz cennej dla Wołomina własnej osoby wiózł Amerykanom jakiś kosztowny suwenir? Historyk z wykształcenia zajmuje się w Polsce atomistyką. A precyzyjniej – dogadzaniem amerykańskim firmom w budowie nad Wisłą i Odrą małych i dużych elektrowni atomowych. Wymarzony partner. Cena nie gra roli. Konkurencyjne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Więźniowie bronią, choć siedzą

Walczyć o pokój na Ukrainie można na wiele sposobów. Najtańszy jest pomysł abp. Andrzeja Dzięgi, metropolity szczecińsko-kamieńskiego. Uznał, że wystarczy połączyć patrona Ukrainy św. Michała Archanioła z modlitwą-egzorcyzmem napisaną w 1886 r. przez papieża Leona XIII. „Święty Michale Archaniele! Wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Nie Morawiecki, ale różaniec

Mówi się, że podróże kształcą. Tak bywa, chyba że podróżnik nazywa się Kazimierz Grajcarek. Modelowe skrzyżowanie dewota z kimś, kto miał do szkoły pod górę. Były szef Solidarności w górnictwie i energetyce zwierzył się w „Naszym Dzienniku”, jak ratowano i uratowano Turów. Żaden Morawiecki czy Sasin nic tu nie zrobili. Grajcarek nie ma wątpliwości, że to „Pan Bóg nie pozostał głuchy na modlitwy pracowników kopalni, ich rodzin i księży”, a „sprawa Turowa została załatwiona na różańcu”. Szkoda, że Pan Bóg był nierychliwy. I drogo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Czas odlatywać. Tylko dokąd?

Może to przypadek, ale coraz częściej w internetowej wyszukiwarce pojawia się hasło: kraje, z którymi Polska nie ma umowy o ekstradycji. Teoretycznie im bliżej naszego kraju, tym powinno być lepiej. A więc Czarnogóra! Ale ten uroczy kraj może szybko taką umowę podpisać. I co? Powrót w uwierających kajdankach. Lepiej więc szukać daleko. Jak najdalej. Polecamy Chile, choć w Ameryce Południowej można też zbiec do Peru, Kolumbii, a nawet do Urugwaju. Najłatwiej byłoby zniknąć w Chinach, ale to chyba przekracza wyobraźnię ludu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Ta straszna komuna

Za tygodnikiem „Sieci” cytujemy, i to dosłownie, jak się żyło w PRL Elżbiecie Królikowskiej-Avis. Michał Karnowski przedstawił ją jako aktywną uczestniczkę opozycji antykomunistycznej. Można by więc przypuścić, że jadła suchy chleb i mieszkała w nieogrzewanej izbie. Na szczęście było tak: zajęcia z angielskiego, zajęcia plastyczne, szkoła muzyczna, w latach 70. nauka języka hiszpańskiego. Ojciec, zamożny ogrodnik, ze szklarniami. Aresztowana za działalność w organizacji Ruch, tej z Niesiołowskim i Czumą, bo – jak mówi – brała udział w wysadzeniu pomnika Lenina w Poroninie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Linoskoczek, choć profesor

Jest lekarzem i politycznym linoskoczkiem. Jakim jest lekarzem, wiedzą pacjenci i prokuratorzy badający skargi w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Olsztynie. Jako polityk prof. Wojciech Maksymowicz nie jest przywiązany do żadnej partii. Zalicza je. I porzuca. Zaczynał w Solidarności. Był ministrem zdrowia w rządzie Buzka. A później kolejno w Partii Centrum (AWS), Platformie Obywatelskiej i w Porozumieniu Gowina. Do Senatu kandydował z poparciem PSL, a do Sejmu z poparciem PiS. Morawiecki zrobił go wiceministrem nauki i szkolnictwa wyższego. Teraz jest u Hołowni w Polsce

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Deszczycia tak i owak

Puśćcie więcej naszych tirów albo wystąpimy z pozwem sądowym! Tak przemówił do Polaków Taras Kaczka, ukraiński wiceminister gospodarki. Swoje dołożył też Andrij Deszczycia, ambasador Ukrainy w Warszawie. W wywiadzie dla agencji prasowej Ukrinform oświadczył, że „teraz każdy musi zrozumieć, że Ukraina staje się dla Polski konkurentem na europejskim rynku”. Pełna prawda, ambasadorze. Może pan to powie w TVN 24. Proszę się nie lękać, odrobina prawdy ich nie zabije. Powinni wiedzieć, że jedną rękę Ukraina

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Lisicki na wojnie. Z LGBT

Pisaliśmy już o tym, jak Paweł Lisicki, nieskazitelnie moralny szef tygodnika „Do Rzeczy”, dostał ni z gruchy, ni z pietruchy 1,3 mln zł. Od Ziobry, z Funduszu Sprawiedliwości. A że kasa przyszła mu łatwo, to ponowił zabiegi. U tego samego Ziobry. Dostał tyle, że kwotę woleli utajnić. A na co? Najprościej mówiąc, na walkę z LGBT. Lisicki ma wydać w swoim tygodniku 20 dodatków, które pokażą, jak ideologia LGBT próbuje zgubić i zdemoralizować nasze zdrowe katolickie społeczeństwo. Będą też dwie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Szpagat Rydlińskiego

Bitewka o fotel członka Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej pokazała, że PiS może wszystko. I że grupka osób rozdających karty w Nowej Lewicy ma poglądy tak rozciągliwe jak guma w majtkach. PiS wystawiło powiązanego z Radiem Maryja prof. Mieczysława Rybę i było oczywiste, że jest on stuprocentowym faworytem. Po co więc Czarzasty wystawił Bartosza Rydlińskiego? Jaki to miało sens? Może próba wejścia do tak skompromitowanej instytucji jak IPN jest jakąś nową odmianą masochizmu. A głupoty z pewnością. Skąd ta wolta? Jaki jest najnowszy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Szastanie kasą

Jedzie pociąg, jedzie, a w nim wagony z kasą. Jeden ma trafić do klubów piłkarskiej Ekstraklasy i I ligi. W ciągu pięciu lat będzie to 750 mln zł (!). Pierwszy „sukces” Cezarego Kuleszy, prezesa PZPN. I potwierdzenie, że bliziutko mu do PiS, skoro piłkę dopisano do Polskiego Ładu. Widocznie Morawieckiemu polska liga kojarzy się z jakimś ładem. Na wiosnę premier będzie mógł objechać stadiony z wielkimi planszami. A kluby? Pełna radocha. Dodatkowa ekstrakasa do wydania. Na transfery słabiutkich, ale egzotycznych piłkarzy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.