Jest lekarzem i politycznym linoskoczkiem. Jakim jest lekarzem, wiedzą pacjenci i prokuratorzy badający skargi w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Olsztynie. Jako polityk prof. Wojciech Maksymowicz nie jest przywiązany do żadnej partii. Zalicza je. I porzuca. Zaczynał w Solidarności. Był ministrem zdrowia w rządzie Buzka. A później kolejno w Partii Centrum (AWS), Platformie Obywatelskiej i w Porozumieniu Gowina. Do Senatu kandydował z poparciem PSL, a do Sejmu z poparciem PiS. Morawiecki zrobił go wiceministrem nauki i szkolnictwa wyższego. Teraz jest u Hołowni w Polsce 2050. A w szpitalu odpowiada na kolejne zarzuty. Na głowie ma też kontrolę NFZ. Jeden z lekarzy pracował u niego 750 godzin miesięcznie. Wychodzi po 25 godzin na dobę. Bałagan, brak kontroli i wyciekająca kasa to smutny obraz olsztyńskiego szpitala uniwersyteckiego. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
Tagi:
AWS, lekarze, NFZ, Olsztyn, Partia Centrum (AWS), PiS, PO, Porozumienie Gowina, PSL, Wojciech Maksymowicz






