Sylwetki
Andrzej Poniedzielski – uczuciowość i ponuractwo
CHARAKTER (Z) PISMA Andrzej Poniedzielski podpisał się jako „APoniedziel” plus „ski”, łącząc „A” z „P” rozdętymi pętlicami („motylek”). To blef dla pozorów i złośliwa przekora – ale niechcący ujawnił tym niepewność i ciągły niepokój. Słowo „dowolnej” oznacza „odczepcie się ode mnie”. Końcówka nazwiska („ski”), celowo oddalona, mówi, że to dowcipny ponurak. Zacięty, z trudem przebaczający i okrutny, gdy się go zrani – owe cechy widać w nóżkach liter „j” i „y” (laskowatych, zakończonych
Beata Tyszkiewicz – Bushido: droga wojownika
CHARAKTER (Z) PISMA Pani Tyszkiewicz pisze „pod sznurek”, czyli nie odstępuje od szczytnych zasad, a krętactwa nie przebiją się przez żelazny mur jej surowego kodeksu etycznego, który z grubsza można porównać z Bushido, kodeksem obowiązującym onegdaj japońskich samurajów. Środkowa strefa jej pisma jest równa co do wysokości liter – zatem nieugiętość, opanowanie emocji i praca nad własnym charakterem to główne cechy jej natury. Pisze, mocno naciskając piórem na papier, więc siła jej woli oraz determinacja w dążeniu
Mieczysław Szcześniak – entuzjazm i sentymentalizm
CHARAKTER (Z) PISMA Fundamentem jego natury jest żywość uczuć. Świadczy o tym pospieszne pisanie, przecinki zamiast kropek nad „i”, ogólna chaotyczność obrazu pisma. Głęboko odczuwa życie – dowodem są obfite pętlice, mimo że z drugiej strony usiłuje dbać o samokontrolę, z lepszym lub gorszym skutkiem: utrzymuje litery w pionie. Z tej grupy cech pisma wynika również to, iż tendencję do fanfaronady i rozrzutności (beztrosko, nadmiernie przedłużone ogonki liter kończących wyrazy) usiłuje łagodzić zdrowym
Wiktor Zborowski – ambicjonalizm i porywczość
CHARAKTER (Z) PISMA Pismo pana Zborowskiego jest (delikatnie rzecz ujmując) rozczochrane. Łatwo się nudzi, wiecznie się spieszy. Każda literka innych rozmiarów, w inną stronę pochylona, pisownia zaniedbana – to obraz stanu jego emocji oraz umysłu. Nad literami „i” nie ma kropek, a nad „o” w słowie „Czytelnikow” brakuje kreski – taki też okazuje się na co dzień: lekceważy detale, bałagani itd. Nawet własne nazwisko potraktował z niedbałością i zniecierpliwieniem, choć niezupełnie: gdy grafolog spojrzy
Jacek Kaczmarski – odwaga i potęga woli
CHARAKTER (Z) PISMA Pisanie „pod sznurek” oznacza, że pan Jacek jest uczciwy, szczery, nieugięty i ma żelazne zasady. Liter nie pochyla: jako ambiwertyk robi więc wrażenie chłodnego i surowego, chociaż jego duszą nieraz targają najdziksze namiętności. Pismo ma uproszczone, bo jest aktywny, błyskotliwy, przedsiębiorczy, komunikatywny i przy tym zdolny do głębokich refleksji. Duże odstępy między wyrazami wskazują na skłonność do dystansowania się wobec ludzi, ale obszerne ogonki liter „g” („Przeglądu”) i „J” („Jacek”) świadczą,
Detektyw czy showman
Krzysztof Rutkowski – portret bez retuszu – Krzysztof Rutkowski pojechał do USA w charakterze korespondenta „Życia Warszawy”. Redakcja potrzebowała kogoś, kto będzie znał się na temacie. Nie wykluczaliśmy, że na pewnym etapie może dojść do współpracy między nim a miejscową policją – mówi Dariusz Janas, były rzecznik prasowy komendy stołecznej, obecnie prawa ręka detektywa. Amerykanie sami zatrzymali podejrzanych o morderstwa przypisywane snajperowi. Kiedy detektyw wsiadał w piątek do samolotu, zabójcy siedzieli pod kluczem. Ale i tak odniósł
Robert Korzeniowski – siła woli i szlachetność
CHARAKTER (Z) PISMA Jego pismo jawi się grafologowi jako bardzo zrównoważone, chociaż zawiera w sobie cechy wynikające z dynamizmu, odwagi, głębokiej uczuciowości oraz sprytu. Litery pochyla w prawo, zatem szczerze potrafi kochać. Dynamizm, odwaga, potężna siła woli i przekonanie o własnych ogromnych możliwościach w sporcie oraz w życiu – to właśnie owo „K” rozpoczynające nazwisko. Tak mają prawo podpisywać się tylko ludzie zdający sobie sprawę ze swoich wielkich mocy. Mamy nieraz okazję oglądać
Marek Torzewski – dynamizm i wytrwałość
CHARAKTER (Z) PISMA Analizując pisma osób obdarzonych wybitnym talentem, można łatwo dostrzec pewne wspólne cechy – np. impuls literowy („pozdrowienia”), pierwsza litera znacznie większa niż pozostałe (np. imię „Marek” rozpoczęte ogromną pętlicą, świadczącą o ułańskiej fantazji i górowaniu uczuć nad rozsądkiem, ale też schodkowa forma tej litery, oznaczająca samozadowolenie graniczące z pychą), upraszczanie niektórych znaków i pisanie ich w formie lasek (tu np. litery „l” mające u góry ostre haczyki, będące cechą zaciętości
Życie usłane różami
Ludziom wydaje się, że aktor, który gra komedię, prywatnie też musi być zawsze wesoły Rozmowa z Elżbietą Zającówną – Po emisji serialu Juliusza Machulskiego „Matki, żony i kochanki” zdawało się, że jest pani u progu wielkiej kariery. Mówiono, że „polski film ma wreszcie swoją Julię Roberts”. Tymczasem nie zauważyłam ani jednej ciekawej propozycji filmowej dla pani, żadnej kontynuacji, żadnych konsekwencji świetnie zagranej roli. Czy ma pani poczucie zmarnowanych szans? – Nie, bo nigdy
Stolica nie jest łupem
Czego Warszawa dowiedziała się o Balickim, czego Balicki dowiedział się o Warszawie? Najczęściej używane przez niego słowa wywołane przez dyskusję to Dallas (burmistrz idealnie dogadał się z mieszkańcami), straż miejska (wszyscy chcą ją zlikwidować), WaPark (trzeba zerwać fatalną umowę), burmistrz Giuliani (bądźmy uczciwi, burmistrz Nowego Jorku ma inne uprawnienia, odwoływanie się do niego to tylko kokietowanie elektoratu). Do tego dochodzą sformułowania: równość szans wszystkich mieszkańców, zrównoważony rozwój miasta, bo trzeba skończyć z chaotyczną rozbudową







