Czy należy zabrać atrapy radarów z polskich dróg?

Czy należy zabrać atrapy radarów z polskich dróg?

PRO

Wojciech Kotowski, autor komentarzy prawniczych do kodeksu drogowego
Tak. Pomysł nie jest zły. Jestem przeciwny mistyfikacjom w postaci atrap radarów i wyskakiwaniu policjantów z zarośli w celu zatrzymania pojazdu. Stosowanie podstępów po to, by zwiększyć współczynnik złapanych na gorącym uczynku, nie wpływa pozytywnie na wychowanie kierowców. Raczej trzeba przekonywać i uczulać, przestrzegać przed tragicznymi skutkami jazdy z nadmierną prędkością, która jest powodem większości wypadków. Niestety wielu kierowców czuje pociąg do tego, by doprowadzić auto do takiej prędkości, jaka wynika z warunków technicznych pojazdu, i w tym momencie gdzieś umyka rozsądek, nie myśli się o możliwych konsekwencjach. A trzeba.

KONTRA
Mł. insp. Marek Konkolewski, radca Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji
Mnie osobiście jako kierowcy fotoradary nie przeszkadzają. Nie mam pojęcia, które są czynne, a które tylko atrapami. Traktuję poważnie każdy znak na drodze zapowiadający ograniczenie dozwolonej prędkości. Jeśli jest informacja o radarowej kontroli prędkości, to wiem, że dojeżdżam do miejsca, gdzie mieszkańcy czują zagrożenie, gdzie jest niebezpiecznie i trzeba zdjąć nogę z gazu i zwolnić. Jestem zwolennikiem wprowadzenia automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym w naszym kraju, ale wcześniej trzeba dokonać rzetelnej lustracji stanu oznakowania pionowego, aby wyeliminować istniejące jeszcze absurdy dotyczące np. terenu zabudowanego itd.

Wydanie: 36/2010

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy