Drzewa umierają, stojąc

Mamy jedne z najbardziej chorych lasów w Europie

Od 2001 r. pogarsza się kondycja zdrowotna naszych lasów! – alarmują leśnicy w najnowszym, opublikowanym w połowie sierpnia raporcie. Drzew w pełni zdrowych mamy zaledwie 8%! Drzew uszkodzonych – aż 34%. Najsłabsze drzewa mamy w południowej części Polski, najmniej uszkodzone rosną na północy kraju.
Okazuje się, że mamy jedne z najbardziej chorych lasów w Europie.
Polskie lasy są szczególnie narażone na choroby i szkodniki. Według raportu dotyczącego kondycji lasów, w ostatnich latach uaktywnia się coraz więcej nowych i mało poznanych szkodników. Zwiększają się częstotliwość owadzich ataków i ich intensywność. Szczególnie dramatyczny był pod tym względem rok 2003. Niepokój budzi także pogorszenie się kondycji drzew liściastych, uważanych do tej pory za najsilniejsze.
Ogromne szkody przynosi zanieczyszczenie powietrza. Drzewa stają się coraz słabsze, a nieraz wręcz obumierają. Szkodliwe gazy znajdujące się w powietrzu są przyczyną powstawania wielu chorób drzewostanu. Raport ujawnił, że w 2003 r. (po raz pierwszy od 1998 r.) wzrosło stężenie SO2 oraz NO2. Większe zanieczyszczenie atmosfery NO2 zaobserwowano w północnej i środkowej Polsce. SO2 przybyło na południowym obszarze kraju.
Wpływ na osłabianie lasów ma też zwierzyna – jelenie, sarny i bobry. Szczególnie zagrożone są najmłodsze drzewa. Niestety, polskie lasy należą do jednych z najbardziej palnych w Europie Środkowej. Ubiegły rok zalicza się do najtragiczniejszych pod względem liczby pożarów. W porównaniu z 2002 r. było aż o trzy czwarte pożarów więcej. Spłonęło niemal 30 tys. ha lasów, czyli pięć razy więcej niż rok wcześniej. Najczęściej przyczyną pożarów było… podpalenie.

28% kraju to lasy

W XVIII w. niemal połowa (40%) obszaru Polski była zalesiona. Największe zniszczenia lasów miały miejsce podczas II wojny światowej. Kiedy po zakończeniu działań wojennych podliczono straty, okazało się, że lesistość spadła do 20%. Nadrobienie strat zajęło leśnikom niemal 30 lat.
Trudne chwile przeżywały lasy także w czasach PRL, gdy polityka gospodarcza nie uwzględniała konieczności chronienia przyrody. Wzrastające stopniowo zanieczyszczenie powietrza sprawiło, że dramatycznie pogorszyła się kondycja zielonych płuc Polski. Późne lata 90. przyniosły jednak zmiany na lepsze. Dziś lasy rosną na obszarze 28,6% Polski. Jesteśmy jednym z najbardziej zalesionych państw naszego regionu (wyprzedzają nas Francja, Niemcy i Ukraina).
Leśnicy planują zwiększenie tych liczb. Do 2020 r. lasy mają pokrywać 30% terytorium Polski. A do 2050 – 33%. Więcej lasów ma się pojawić w województwach: lubelskim, łódzkim, kujawsko-pomorskim, małopolskim, mazowieckim, podlaskim, świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim i wielkopolskim.
Według opublikowanego w połowie sierpnia raportu dotyczącego lesistości, w polskich lasach najłatwiej natknąć się na sosnę i modrzew. W dalszej kolejności są: jodła i świerk, dąb, jesion, jawor, klon i wiąz, buk, brzoza i olsza.

Leśni emeryci

Leśnicy przebadali drzewostan pod kątem wieku. Okazało się, że w państwowym lesie żyje dłużej. Średnia wieku w lasach prywatnych to 40 lat, natomiast w Lasach Państwowych – 59. Niepokoi fakt, że zmniejsza się liczba drzew najmłodszych (I klasy wiekowej). Pociesza natomiast wiadomość, że mamy coraz więcej 80-latków! W 1945 r. drzewa powyżej 80 lat rosły na obszarze 0,9 mln ha, dziś na 1,6 mln ha i stanowią aż 11,5% ogólnego obszaru lasów. Dominują drzewa II klasy wiekowej, czyli mające 21-40 lat (stanowią 22%) i III klasy, czyli 41-60 lat (24%).

Wydanie: 36/2004

Kategorie: Ekologia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy