Egzamin na Niemca

Egzamin na Niemca

Czy nowy obywatel RFN powinien znać Marcina Lutra?

Niemcy przespały integrację – ostrzega prezydent RFN, Horst Köhler. Od kilku miesięcy politycy nad Renem i Szprewą toczyli gorący spór, w jaki sposób skłonić obcokrajowców do asymilacji.
W Niemczech mieszka 6,7 mln cudzoziemców, w tym 1,9 mln Turków, 14 mln ludzi zaś (prawie co piąty obywatel) ma imigracyjne korzenie. Rządzących niepokoją przede wszystkim środowiska muzułmańskie, które do integracji się nie kwapią. Według niektórych ankiet 21% niemieckich wyznawców islamu uważa, że ustawy zasadniczej nie można pogodzić z Koranem.
W berlińskiej dzielnicy Kreuzberg Turcy, mający własną telewizję, prasę i zasiłki socjalne, nie widzą powodów, aby uczyć się języka Goethego. Co piąte dziecko imigrantów nie kończy szkoły podstawowej.
Politycy obawiają się fundamentalizmu muzułmańskiego i rozruchów, wzniecanych przez islamską młodzież, takich jak we Francji. Nawet liberalny tygodnik „Der Spiegel” pisze, że „rdzennie niemieccy” uczniowie, stanowiący mniejszość w niektórych stołecznych szkołach, są szykanowani i bici przez swych „arabskich” kolegów i muszą przychodzić na lekcje pod eskortą policji. Faktem jest, że niektórzy muzułmańscy rodzice nie pozwalają córkom na uczestnictwo w zajęciach sportowych czy wycieczkach szkolnych.
Politycy postanowili zmienić ten stan rzeczy

i zaostrzyć kryteria dla kandydatów na obywateli.

W rządzonej przez CDU Hesji premier Roland Koch i minister spraw wewnętrznych, Volker Bouffier, opracowali test dla starających się o niemiecki paszport:
100 pytań i odpowiedzi (uczenie się tego testu mocno przypomina wkuwanie katechizmu). Oto jedno z pytań: „Co Pan/Pani rozumie pod pojęciem reformacja i kto ją wprowadził?”.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: „To ruch w Kościele chrześcijańskim, który na początku XVI w. położył kres władzy papiestwa i doprowadził do założenia Kościoła protestanckiego, zapoczątkowany przez Marcina Lutra (przybicie tez na drzwiach kościoła zamkowego w Wittenberdze 31 października 1517 r.)”. Marzący o obywatelstwie RFN powinni też wiedzieć, jaki motyw artysta Caspar David Friedrich namalował na Rugii, znać dwóch pionierów niemieckiego przemysłu samochodowego i trzech filozofów, jak również zdefiniować prawo Izraela do istnienia. Ten heski test wzbudził protesty zwłaszcza polityków lewicy, którzy podkreślali, że jest on

za trudny nawet dla średnio wykształconych rodowitych Niemców.

Czy sprzątaczka z Pakistanu musi wiedzieć, czego dokonał fizyk Otto Hahn i który z kanclerzy federalnych otrzymał Nagrodę Nobla? Z jakiej przyczyny rolnik z Albanii ma tłumaczyć, dlaczego wybory w NRD „nie były zgodne z naszymi demokratycznymi zasadami”?
Politycy socjaldemokratyczni i chadeccy postanowili znaleźć kompromis w tej sprawie i wprowadzić jednolite testy dla imigrantów, tak aby kandydaci na obywateli nie uprawiali „turystyki integracyjnej” z jednego kraju federalnego do drugiego. Porozumienie osiągnięto podczas konferencji 16 ministrów spraw wewnętrznych w Garmisch-Partenkirchen. Politycy uzgodnili, że starać się o obywatelstwo może obcokrajowiec, który mieszka w RFN przez osiem lat, aczkolwiek, jeśli integrował się z własnej woli, np. w ochotniczej straży pożarnej czy w organizacjach charytatywnych, okres ten może zostać skrócony do lat sześciu. Kandydat zostanie „prześwietlony” przez Urząd Ochrony Konstytucji (służby specjalne), czy nie stanowi zagrożenia dla demokratycznego ładu.

Rządzący nie chcą mieć za współobywateli kryminalistów.

Zadecydowali zatem, że cudzoziemiec skazany na grzywny, których wartość odpowiada 90 dniom aresztu, paszportu dostać nie może (wcześniej przyjmowano wartość 180 dni aresztu). Kandydat powinien też wziąć udział w „kursie obywatelskim”, którego koszty sam poniesie. Poszczególne kraje federalne rozstrzygną, jakie instytucje będą organizować kursy, prawdopodobnie zadanie to powierzone zostanie uniwersytetom ludowym. Treść kursu, jak również podręcznik przygotuje dla całego kraju Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców w Norymberdze. Wiadomo, że kurs będzie dotyczył następujących grup tematycznych: „Demokracja”, „Rozwiązywanie konfliktów w społeczeństwie demokratycznym”, „Państwo prawa”, „Odpowiedzialność jednostki za dobro powszechne”, „Równouprawnienie kobiety i mężczyzny”, „Podstawowe prawa”, „Symbole państwowe”. Zapewne niektóre pytania z heskiego testu pozostaną. Minister spraw wewnętrznych Bawarii, Günther Beckstein z CSU, podkreśla, że nie wystarczy samo uczestniczenie w kursie, lecz musi on się zakończyć egzaminem w formie pisemnej lub ustnej albo w postaci gry z podziałem na role.
Dygnitarze socjaldemokratyczni i chadeccy doszli do wniosku, że kompromis w sprawie testu dla imigrantów jest dobry i pozwoli na rozwiązanie wielu problemów. Aktywiści Partii Zielonych nie szczędzili natomiast słów krytyki. Państwo powinno zachęcać żyjących w Niemczech obcokrajowców do przyjmowania obywatelstwa, a tymczasem stawia im dodatkowe przeszkody w postaci egzaminów.

Wydanie: 20/2006

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy