Jajecznica wielkanocna

Jajecznica wielkanocna

Zgodnie z nową, świecką tradycją po raz pierwszy przyznajemy JAJA OBCIACHU za szczególnie uparte psucie Polakom humoru i włażenie im do domów z celebryckim bełkotem.

JAJO PASIKONIKA.Tu nie było problemów z wyborem. Trafi ono, jakże by inaczej, do Michała Kamińskiego. Za uparte trzymanie się stołu biesiadnego. Wystarczy, by na mieście pojawiła się informacja, że jakaś partia karmi lepiej, a pierwszym, który sięgnie po wędzonkę, będzie z pewnością Misiu. Wszystko bowiem może w Polsce się zmienić, ale nie legendarne wyczucie Misia, z kim warto trzymać, by zarobić na kolejny dom. A że przy okazji trzeba zjeść własny ogon? Podobno za piątym razem można go zjeść bez obrzydzenia.
JAJO BLIŹNIACZE. Są takie dwie. Niby politycznie różne, ale gdy usiądą obok siebie, to wypisz wymaluj bliźniaczki. Ten sam szyk. I styl. No i samouwielbienie, z jakim mówią o swoich przeżyciach. Siostrzyczki z polityki. Beata Kempa i Joanna Senyszyn. Kiedy wpadną w egzaltację, to nawet prof. Starowicz nie pomoże. Łączy też Kempę z Senyszyn przewidywalność. Z góry wiadomo, co powiedzą. Cóż za tajemniczy związek dusz…
JAJO OLIMPIJSKIE. Dla żeńskiej odmiany Misia. Jagna Marczułajtis-Walczak. Od małego brzdąca żyje ze sportu. I występów medialnych. Sportowo ta ekssnowboardzistka zawsze dobrze się zapowiadała. Co znaczy dokładnie tyle, że sama ciągle zapowiadała swoje sukcesy. Sukcesy, które miały być, ale zawsze jakieś nieszczęście przeszkodziło dzielnej góralce. Na szczęście upadki nie nadwyrężyły głowy posłanki PO. Olimpiada w Polsce! Jakiż to byłby piękny interes. Na Krupówkach kiełbasa zwyczajna byłaby już chyba po 30 zł, a oscypki prosto z Chin.
JAJO MINISTERIALNE. Dla pani z PiS. Pardon z PO. Niezapomnianej wielbicielki zespołu bitowego polityków, którzy śpiewali Jarosławowi Kaczyńskiemu. Dziś Joanna Kluzik-Rostkowska pieje dla Tuska. I znowu jak w przypadku Kamińskiego czasy się zmieniają, a Kluzik-Rostkowska zawsze pieje na głównym płocie. Cóż, gender to ona nie jest. W wolnej chwili pani minister zapiała też z zachwytu nad transferem Misia do PO.
JAJO NIBY-WOJSKOWE. Niby-minister obrony narodowej. Niby-senator. Bogdan Klich. Wojsko przeżyło jego rządy w takim stanie, że… Lepiej jednak nie zdradzać tajemnicy państwowej. Ale Klich nie daje o sobie zapomnieć. Tragikomiczny specjalista od pustosłowia robi za eksperta od armii. Czy słuchając go, czujesz się, rodaku, bezpieczniej?
JAJO KICZU. Ta zabawa się nie kończy. Wiktory. Co roku sami swoi na bazarze próżności. Kto jest największą osobowością telewizyjną? A kto jeszcze większą? Sami się nagradzają. A później sami sobie dziękują. Przy włączonych kamerach. A później na bankiecie. Przy puszystym musie z wędzonego pstrąga na plastrach kalarepy z rzodkiewką. I przy cappuccino z porem, chrustem z batatów i bitą śmietaną. Naprawdę. Brr…

Wydanie: 16/2014

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy