Jakie przywileje daje bycie kobietą w Polsce?

Jakie przywileje daje bycie kobietą w Polsce?

Krystyna Kofta,
publicystka, pisarka

Czy przywilejem jest może wcześniejsza emerytura? To bzdura, jeśli wziąć pod uwagę mniejsze pieniądze, jakie gwarantuje kobietom. Są karane za to, że pracują na drugim etacie w domu, wychowując dzieci i służąc rodzinie za frajer. Wczesna emerytura wcale nie jest korzystna dla zdrowia. Dłużej żyją ci, którzy dłużej pracują, mają kontakt z ludźmi, nie siedzą w czterech ścianach.
Z pewnością nie jest przywilejem darmowe wpuszczanie kobiet do klubów i dyskotek. To pomysł jednych samców, którzy chcą zarobić, wpuszczając kobiety na wabia, bo wiedzą, że to przyciągnie drugich samców, którzy mają ochotę oraz potrzebę „wyrwać coś na szybki numerek”. Trzeba pogodzić się z tym, że kobiety nigdy nie miały żadnych przywilejów i nie mają ich dziś.

Irena Santor,
piosenkarka

Ten przysłowiowy kwiatek dla Ewy na 8 marca. To bardzo miłe. Świat zdecydował, że w tym dniu jest Święto Kobiet, i to trzeba uszanować, obchodzić, ale nie oficjalnie, w sposób nadęty, tylko miło, sympatycznie, jak imieniny lub urodziny. Niestety potraktowano ten dzień jako coś w zamian za całe to równouprawnienie, którego nie ma. To źle. Niech kochający mąż przyniesie ten kwiatek, niech pocałuje żonę, ale nie dlatego, że to jest jego Hausfrau, która zmywa, gotuje i sprząta, lecz dlatego, że ją bardzo kocha. Niestety równouprawnienia nawet dziś u nas nie ma. Kobiety traktuje się inaczej, gorzej. Nie mówię tego na podstawie własnych doświadczeń, bo w moim zawodzie wbrew wszelkim pozorom jest równouprawnienie. Nie liczy się, czy ktoś jest kobietą, czy mężczyzną, ale czy ma talent. Tylko to się liczy. Nie biorę czynnego udziału w życiu społecznym, ale jeszcze raz się dopominam o równouprawnienie. Równouprawnienie!

Katarzyna Rosłaniec,
reżyserka filmu „Galerianki”
Nie wiem, jak odpowiedzieć. Czy to, że poszło mi lepiej niż innym, zawdzięczam temu, że jestem dziewczyną? Jakoś daję sobie radę i nie dostrzegam żadnych przywilejów. Chyba że są pewne cechy naturalne sprzyjające mojej pracy, które czynią mnie uprzywilejowaną. Robię teraz film z bardzo młodymi ludźmi, aktorami amatorami, o 16-latce, która zaszła w ciążę i urodziła, bo chciała, bo taka teraz moda. Myślę, że facetowi nie szłoby tak dobrze z tymi dziećmi, a ja wkładam w pracę dużo serca, jestem dla nich opiekuńcza jak mama i wiele spraw idzie mi lepiej. Mój poprzedni film miał dobrą promocję, przyjęcie, ale nie dostrzegam w tym żadnego uprzywilejowania. Sponsorzy nie pchali się tłumnie. Faceci też tak potrafią. Aby robić film, trzeba być osobą, osobowością, a płeć nie odgrywa tu większej roli.

Prof. Elżbieta Oleksy,
kierowniczka Ośrodka Naukowo-Badawczego Problematyki Kobiet, UŁ

Kobiety w Polsce są lepiej wykształcone niż mężczyźni, ale zawdzięczają to wyłącznie sobie. Nawet w wielkiej akcji parytetowej dostały tylko 30%, choć jest ich więcej niż mężczyzn. Tylko one mogą rodzić dzieci, ale to zawdzięczają naturze; tylko w takim więc sensie są uprzywilejowane.

Dr Monika Grochalska,
pedagogika gender, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski

Pseudoprzywileje – poczynając od przepuszczania w drzwiach, które sprowadza kobietę do pozycji niesamodzielnego i słabego dziecka, poprzez promocyjne ceny za wejście na imprezę w klubie – parę groszy więcej w portfelu za cenę bycia chwytem marketingowym, czymś, co ma przyciągnąć i zachęcić do udziału w imprezie mężczyzn, aż po niższy wiek emerytalny. Co w ten sposób zyskują kobiety? Przyspieszoną możliwość „odpoczynku” na śmiesznie niskiej emeryturze w stanie permanentnego uzależnienia od dochodów (i humorów) męża. Przyznając kobietom tego typu przywileje, społeczeństwo robi im niedźwiedzią przysługę.

Dr Karolina Bielenin-Lenczowska,
etnolog, historyk, UW

Takie same jak bycie mężczyzną. Nie czuję się ani lepsza, ani gorsza od moich kolegów.

Dr hab. Joanna Mizielińska,
kulturoznawca, SWPS

Pytanie ma sugerować odpowiedź, której ja nie potrafię udzielić. Najróżniejsze badania świadczą, że bycie kobietą w Polsce nie jest ani łatwe, ani przyjemne. Nie łączy się z przywilejami, ale z bezustannym wysiłkiem, by utrzymać się na rynku pracy, zarabiać więcej niż 70% pensji mężczyzn, udowadniać, że jest się wartą tyle samo, ile mężczyzna, który mógłby pracować na naszym miejscu (i zarabiać więcej). Nawet taki „przywilej” jak wcześniejsza emerytura jest rzekomy. Nie tylko łączy się z dużo niższymi dochodami, lecz także zakłada, że kobieta na emeryturze niejako z obowiązku zajmie się wnukami czy też osobami starszymi (rodzicami na przykład). A więc wypełni lukę w postaci braku wystarczającej liczby instytucji opiekuńczych w naszym kraju.

Rafalala,
znany polski transseksualista

W porównaniu z innymi krajami u nas jest sporo tradycjonalizmu w odnoszeniu się do kobiet. Otworzą drzwi, przepuszczą do autobusu, nie będą się ścigać z kobietą, kto prędzej zajmie miejsce siedzące, czasem nawet świadczą ogólną pomoc, np. w niesieniu ciężkich pakunków. Tego w Londynie czy Berlinie nie ma. Tam jest już równouprawnienie.
Notował Bronisław Tumiłowicz

Wydanie: 10/2011

Kategorie: Kraj, Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy