książki historyczne

Historia w ujęciu antropologicznym
Prof. Stomma tak często wydaje swoje prace, że pewnie wielu nie nadąża ich przeczytać. Tej jednak nie powinni przepuścić. Antropologiczne ujęcie historii w jego wydaniu pozwala poznać mechanizmy ogromnego skoku nie tylko cywilizacyjnego, jaki możemy zanotować w ostatnim prawie tysiącleciu. I nie chodzi tu tylko o chociażby długość czy styl życia, lecz np. o wojny, sposób ich toczenia. Zanim jednak dokonały się owe zmiany, przede wszystkim świadomościowe, przyszło Europejczykom dokonywać rzeczy i wyrażać podglądy, które dziś nie są akceptowalne.
Co więcej, Stomma jednoznacznie pokazuje, że ich oceny, które obecnie budzą śmiech i zażenowanie, zawsze znajdowały \”naukowe\” uzasadnienie, ot choćby przekonanie, że leworęczni są gorsi i głupsi oraz że wśród nich jest więcej przestępców. Chociaż książka traktuje o mniej lub bardziej dawnych czasach, zmusza nieraz do porównań i zastanowienia, czy za kilka stuleci, a może już kilkadziesiąt lat nasze postawy i zapatrywania nie będą budzić u potomnych bardziej zawstydzenia niż śmiechu.
Ludwik Stomma, A jeśli było inaczej… Antropologia historii, Sens, Poznań 2008

Politruk dla cywila
Wspomnienia płk. Stefaniaka z racji tytułu wydawać by się mogły wynurzeniami politruka, chwalącego swe sukcesy w uświadamianiu żołnierskiego środowiska. Tymczasem są one lekturą wręcz pasjonującą, szczególnie dla zdeklarowanych cywilów. Stefaniak, opisując swój żołnierski życiorys, nie ucieka się do lakonicznych stwierdzeń czy ogólników. Niemal na każdej stronie książki pojawiają się ludzie, z którymi przychodziło mu obcować. I ci z lampasami, i ci jedynie z belkami na naramiennikach.
Na książkę składają się nie tylko osobiste wątki, autor dokonuje też pewnego rodzaju analizy ideologiczno-politycznych wytycznych i decyzji np. w sprawie Katynia czy też wojny izraelsko-arabskiej w 1967 r. bądź relacji jemu podobnych oficerów z wojskowymi służbami wywiadowczymi.
Eugeniusz Stefaniak, Byłem oficerem politycznym Ludowego Wojska Polskiego, Adam Marszałek, Toruń 2007

\”Twórcy\” po \”Intelektualistach\”
Po niezwykle kontrowersyjnych \”Intelektualistach\”, których Johnson przedstawił w mało sympatyczny sposób, tym razem autor pokazał pisarzy, artystów i wynalazców nie poprzez pryzmat ich wad, lecz ogromnej pracy, którą musieli wykonać, by stać się twórcami, których dorobek jest nieprzemijający. Autor dowodzi, że talent to za mało, by osiągnąć sukces na miarę wieczności, że obok umiejętności wykorzystywania okazji trzeba jeszcze dobrego współdziałania z ludźmi, bacznej obserwacji otoczenia i wewnętrznego przymusu do katorżniczej pracy. \”Twórcy\” dowodzą, że wielkość to również duże pieniądze, ale czy im się nie należą, skoro ich dorobek weźmiemy ze sobą, kiedy zmuszeni będziemy opuścić Ziemię i przenieść się na inną planetę?
Paul Johnson, Twórcy od Chaucera i Dürera do Picassa i Disneya, tłum. Anna i Jacek Maziarscy, Świat Książki, Warszawa 2008

Nie tylko Rommel
Trwałe zainteresowanie czytelników walkami pancernych jednostek na piaskach Afryki Północnej zaowocowało wznowieniem książki o lisach pustyni. Paul Carell posłużył się określeniem marszałka Rommla do nazwania uczestników tamtych bitew, a raczej bohaterów według autora. Według niego, na miano lisów pustyni całkowicie zasłużyli. Książka, która powstała nie tylko na podstawie archiwaliów, lecz także relacji licznych żołnierzy obu walczących stron, jest znakomitym przewodnikiem po bojach godnych siebie dowódców. Bo mimo że Carell skupił się na niemieckim Korpusie Afrykańskim, niewiele mniej miejsca poświęcił wojskom alianckim.
Paul Carell, Lisy pustyni, tłum. Kazimierz Szarski, Bellona, Warszawa 2008

Wydanie:

Kategorie: Bez kategorii

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy