Jakub Kumoch, nieudaczny były korespondent PAP w Moskwie i również były kierownik działu krajowego „Dziennika”, z braku sukcesów zawodowych zajął się obserwacją. Mając sporo wolnego czasu, obserwował także obce mu ideowo środowiska. I z jakąś szczególnie masochistyczną ciekawością zgłębiał sekrety niewierzących. A najbardziej wciągnęło go obserwowanie witryny Apostazja.pl. Nie podobała mu się ona tak bardzo, że aż nie mógł wytrzymać. Zwykle człowiek w takim stanie przestaje się katować. I nie ogląda tego, co go denerwuje. Ale Kumoch Jakub to postać niezwykła. Zrobił więc to, co umiał najlepiej. I jak pisze w „NIE” twórca portalu Milewczyk, zwyczajnie zakapował Apostazję.pl. Wysłał do firm reklamujących się na jej stronie pismo pełne troski i obaw o to, czy wiedzą, gdzie się reklamują. Większość firm, znając polskie obyczaje, w panice wycofała swoje reklamy. I tak Kumoch odniósł swój pierwszy życiowy sukces. Zasłużył więc na slogan reklamowy: wróg nie śpi, ale Kumoch też czuwa! Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
Tagi:
Przegląd






