Leśnodorski, gola – żyleta woła

Leśnodorski, gola – żyleta woła

To, że ktoś przytrze nosa najbardziej zarozumiałemu prezesowi w Polsce, było pewne. Ale że na Leśnodorskiego wystarczyli słabiutcy Cypryjczycy z Apollonu, to wstyd. Trudno więc się dziwić kibicowi Legii, który po blamażu na Łazienkowskiej napisał w internecie: „Jaki prezesik, tacy niby-zawodnicy”. Sprzedając najlepszych piłkarzy za granicę, Leśnodorski jednocześnie ogłosił nadchodzący cud. Legia idzie po sukcesy międzynarodowe! Za przeproszeniem, gdzie Rzym, a gdzie Krym? Bez dobrych piłkarzy żaden trener sobie nie poradzi. Żal więc Urbana, który firmuje kolejne wygłupy prezesa. Choć z drugiej strony, skoro Leśnodorski jest tak dobry, jak sam o sobie mówi, to może sam zagra? Bo przecież, dzięki jego polityce kadrowej, jest na boisku sporo miejsc do obsadzenia. Leśnodorski, gola! – żyleta woła.

Wydanie: 41/2013

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy