Listy od czytelników nr 16/2019

Listy od czytelników nr 16/2019

Nauczyciele bez przywilejów
Jestem emerytowaną nauczycielką. Uczyłam od roku 1963 do 2005. Skończyłam pedagogikę szkolną na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Miałam różnych ministrów oświaty. Jeden nawet groził nauczycielom laską. Jednak obecna pani minister jest nie do przebicia. Kiedy w roku szkolnym 1963/1964 zaczynałam pracę, nie płaciliśmy podatku od naszych niewielkich pensji, mieliśmy również obiecane 15% dodatku do emerytury, bo mało zarabiamy. W czasie zmian na lepsze i gorsze zabrali nam oba przywileje. Niesłusznie i bezprawnie – raz nabyte prawa nie powinny być odbierane. Były to lata 80. lub 90. Wtedy przeszło to bez echa. Nikt nie protestował. Ja też nie zwróciłam na to uwagi – wszystko składam na karb młodości i zakochania w zawodzie.

Elżbieta Więckiewicz-Kwiatkowska, Zabrze

Tania siła robocza
Po co uczyć przyszłych lekarzy czy inżynierów? Wystarczy sprzedawać ludziom więcej piersiówek, i to w 40 smakach. Mądry naród to silny naród, czyli samodzielnie myślący. Jest to niebezpieczne, bo zacznie odróżniać demokrację od despotyzmu. A niemyślące społeczeństwo bardzo chętnie przyjmuje rozdawane własne pieniądze.

Zygmunt Białka

To kolejna forma walki z inteligencją i celowe ogłupianie narodu przez różne odłamy neoliberalizmu. Ma być durniej. I tak od trzech dekad. Nauczycieli powywieszać, na odcinek rzucić Pawłowicz z Rachoniem.

Radosław Orzeł

Nauczałam 36 lat. Byłam aktorką, filologiem, psychologiem, lekarzem, sędzią, organizatorką imprez, przewodnikiem, nianią, policjantem i mamą. To wszystko za grosze, kosztem własnego czasu teoretycznie wolnego od pracy. Latem urlop, bo nasza praca jest uznawana za trudną emocjonalnie. To nie kopanie rowów ani sprzątanie pomieszczeń biurowych. My kształcimy, nauczamy i wychowujemy – często w zastępstwie rodziców – przyszłość. Pozdrawiam nauczycieli z Polski. Jesteśmy z wami solidarni.

Halina Boravska-Maldzis, Wilno

Nie czytać – źle, czytać – jeszcze gorzej
Pięknie jest mieć całą bibliotekę książek wartych wracania do nich. Ale co robić z taką biblioteką przy ciągłych zmianach wynajmowanych mieszkań? W dobie internetu, bibliotek, internetowych czytelni, e-booków? Spodziewam się w nadchodzącym sezonie torebek udających książki. Signum temporis.

Michał Abramowicz

Wydanie: 16/2019

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy