Listy od czytelników nr 22/2019

Listy od czytelników nr 22/2019

Chcecie powtórki?
Wyjście z Unii to nie tylko zamknięcie granic. To także powrót 3 mln potencjalnych bezrobotnych i katastrofa demograficzna z tym związana.

Michał Czarnowski

Mieszkam w Wielkiej Brytanii. Prawie wszyscy znajomi Polacy są wrogami Unii Europejskiej („bo to żydostwo, muslimy i pedały i ten Farage dobrze gada”). Ale w Anglii stały pobyt im „się należy”, bo nie są „żadnymi czarnuchami i brudasami, tylko białymi Europejczykami”. Nie wnikam w logikę ich myślenia. Dla nich powrót do Polski będzie zbawieniem. Odsiedzą, co mieli odsiedzieć, a przed czym uciekli, i będą cały czas u siebie. A że bez perspektyw? Nieważne. Tylu wyborców Korwina, Liroya, prezesa i narodowców zapewni oszołomstwu władzę na długie dziesięciolecia w Polsce.

Olaf Nowaczyk

Niemcy nie lubią bogatych
Przedsiębiorstwa o strategicznym znaczeniu dla wspólnoty powinny stanowić jej własność. To jest właśnie interes publiczny i popieranie tego postulatu jest warunkiem nieodzownym tego, by nazywać się patriotą. Tymczasem wypowiedź młodego działacza Kevina Kühnerta dała impuls fali hejtu, jaka na niego spłynęła ze strony starych baronów SPD, ujawniając zgniliznę tej partii. Czołowi jej politycy pokazali, że nie tylko akceptują liberalne dogmaty ekonomiczne, ale także są gotowi z wielkim zaangażowaniem ich bronić. Lewica w Polsce umiera od tej samej choroby, co lewica w Niemczech. Brak jakiegokolwiek wyrazistego programu ekonomicznego i odrzucenie pryncypialnych elementów swojej dawnej myśli ekonomicznej i politycznej, brak wizji, przypochlebianie się przedsiębiorcom itd. Nikt na lewicy nie ma odwagi wspomnieć o nacjonalizacji strategicznych gałęzi gospodarki, ani o państwowych inwestycjach, ani o umacnianiu spółdzielczości w rolnictwie i handlu. Partie polskiej lewicy boją się podnieść rękę na potęgę banków, korporacji i oligarchów. A ten, kto się boi, jest niewolnikiem, jak nauczał Hegel.

Arek Domeredzki

Postulaty Kühnerta pokazują, jaka jest różnica między lewicą w Niemczech, a u nas. Wyobrażacie sobie, aby ktoś u nas takie kwestie poruszał? Nasza lewica boi się nawet wymówić słowo socjalizm.

Paweł Maćkowski

Prawdą jest, że z chwilą, kiedy koncerny stają się silniejsze od rządów, robi się niebezpiecznie. Dotyczy to głównie nowoczesnych technologii, chemii, laboratoriów badawczych itp.

Marcin Łyczakowski

Wydanie: 22/2019

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy