Majcherek – niedobra rada

Majcherek – niedobra rada

Dobrodziej publikujący czasem w „Gazecie Wyborczej” pochylił się łaskawie nad, jak sam pisze, „zmarginalizowaną lewicą”. Janusz Majcherek, przestrzegając ten „lewicowy margines” przed flirtami z PiS, ciągle jest jeszcze na etapie wczesnej PO. I tęskni pewno za czasami, gdy Donald Tusk ogrywał liderków SLD jak małe dzieci. Po tych liderkach śladu już nie ma i nawet najmłodsi lewicowcy wiedzą, że lewicy jest do PO tak daleko jak do PiS. A w sprawach dotyczących problemów zwykłych ludzi jeszcze ze trzy razy dalej. Dla Majcherka dobrodziejstwem były rządy PO. I jego tęsknotę za tymi WSPANIAŁYMI czasami możemy zrozumieć. Choć ogólnie martwi nas poziom frustracji, jaki osiągnął. Oraz pogłębiająca się z wiekiem obsesyjna nienawiść do wszystkiego, co było w PRL. Share this:FacebookXTwitterTelegramWhatsAppEmailPrint

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2016, 31/2016

Kategorie: Przebłyski