PAP z kłopotami

PAP z kłopotami

Polska Agencja Prasowa nie ma szczęścia do urzędników państwowych. Ministerstwo Skarbu Państwa przegrało proces za czasów PiS-owskich ministrów Jasińskiego i Szałamachy i przegrało teraz, za rządów wiceministra Leszkiewicza. Za czasów PiS bezprawnie odwołano członka rady nadzorczej, a za rządów PO bezprawnie rozszerzono skład rady do siedmiu osób. Radę powiększono, bo nie chciała wybrać takiego zarządu spółki, który by się podobał ministerstwu. Zastosowano więc wariant siłowy i do rady oddelegowano ludzi, którzy gwarantowali każdy wybór. Warto poznać nazwiska tej desperackiej czwórki: Ewa Sibrecht-Ośka, Anna Rajzer, Paweł Kaczmarek i Krzysztof Hofman, którego koleżeństwo wybrało na przewodniczącego rady nadzorczej. I ta silna kadrą urzędniczą rada wybrała taki zarząd PAP, który wreszcie ucieszył min. Leszkiewicza. Radość nie trwała zbyt długo, bo w piątek, 13 (nomen omen) sierpnia o 13.00 (!) Sąd Okręgowy w Warszawie ogłosił, że wszystkie Uchwały Walnego Zgromadzenia (czyt. Ministerstwa Skarbu) są sprzeczne z ustawą o PAP. A więc i z prawem. Co to znaczy? Kłopoty dla PAP. Trochę mniejsze, gdy ministerstwo uzna wyrok pierwszej instancji i zacznie naprawiać błędy, i bardzo duże, gdy sprawę będzie jeszcze próbowało ciągnąć dalej. A może wreszcie do gry wejdzie ktoś z wyższego szczebla władzy i pogoni nieudacznika/ów?

Wydanie: 33/2010

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przegląd

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy