Jeszcze nie tak dawno OPZZ to była moc. Kto nie pamięta Janka Guza? Słyszała o nim cała Polska. Co więc się stało, że z bojowego związku zrobiła się bezbarwna galareta? Nieszczęście ma twarz Piotra Ostrowskiego, przewodniczącego OPZZ od 2022 r. Na kongresie OPZZ pojawili się wtedy niezaproszeni goście, Adrian Zandberg i Magdalena Biejat. Desant z Razem ograł niespodziewającego się takiego manewru Andrzeja Radzikowskiego. Jego zwolennicy wówczas zaspali. A cała struktura pod wodzą Ostrowskiego śpi do dziś. Jakaż to niemrawa grupa. Tylko oni mogli wpaść na pomysł, by zorganizować „Marsz niezadowolenia”. Ludzie pracy są wkurzeni na maksa, niezadowoleni to mogą być z serialu telewizyjnego. Czy Piotr Ostrowski może być niezadowolony? A gdzie znajdzie lepszą posadę? Najlepiej ubrany związkowiec w Polsce, a może w całej Unii, pasuje do świata pracy jak musztarda do budyniu.







