PiS – ostoja liberalizmu

PiS – ostoja liberalizmu

Jarosław Kaczyński na pierwszym miejscu przyczyn porażki wyborczej wymienił fakt, że jego partia „była rozmemłana, była partią szalejącego liberalizmu, który musi zostać ukrócony”. Rzeczywiście, PiS od zawsze słynęło jako liberalna ostoja na tle totalitaryzmu panującego w innych ugrupowaniach. Jak strasznie jednak rozpanoszył się tam rak liberalizmu, skoro zareagował prezes, znany przecież jako wielki demokrata i miłośnik nieskrępowanej dyskusji! Aż trudno sobie wyobrazić, jak to musiało wyglądać. Czyżby – o zgrozo – zdarzyło się, że ktoś miał inne zdanie niż bracia Kaczyńscy? Czy byli działacze, których rak liberalizmu do tego stopnia pozbawił instynktu samozachowawczego, że ośmielali się dyskutować z ich rozkazami? W każdym razie tych, co zostaną w PiS, czekają ciekawe przeżycia, gdy prezes weźmie się do tępienia szalejącego tam liberalizmu.

Wydanie: 44/2007

Kategorie: Przebłyski