Prefiks: 1011

Prefiks: 1011

W Dialogu na jednego pracownika przypada 387 dzwoniących linii. Taki wskaźnik efektywności mają najlepsi operatorzy, np. Deutsche Telekom czy France Télécom

Telefonia Dialog SA – wyłączna własność KGHM – powstała w sierpniu 1997 r., a pierwsze telefony w sieci zadzwoniły rok później – w listopadzie 1998 r. W ciągu pięciu lat Dialog zdołał zostać największym niezależnym operatorem telefonii stacjonarnej w Polsce. Rozpoczął działanie na Dolnym Śląsku, ale ma zezwolenie na prowadzenie działalności telekomunikacyjnej na terenie całego kraju. Objął już ziemię lubuską, Pomorze, Warmię i Mazury, Podbeskidzie, Mazowsze i województwo łódzkie. To już 13% powierzchni kraju i 6 mln mieszkających tu ludzi. Rozwija się dalej. Dzięki podpisanej w zeszłym roku umowie z Telekomunikacją Polską SA Dialog ma prawo prowadzić połączenia międzystrefowe, międzynarodowe oraz do krajowych sieci komórkowych dla wszystkich abonentów
TP SA w całym kraju. Ma własny prefiks – 1011. W Dialogu liczą, że w tym roku – dzięki owej umowie – firma zdoła osiągnąć dodatkowe przychody w wysokości 30 mln zł.
W ubiegłym roku osiągnęli zysk netto 261 mln zł. Po raz pierwszy na rynku pojawiła się prawdziwa konkurencja dla TP SA. Na dodatek wyżej oceniana przez tych, którzy ją znają. Z cyklicznych badań Telecoms Index, prowadzonych przez niezależny ośrodek badawczy TNS OBOP, wynika, iż klienci Dialogu są bardziej usatysfakcjonowani poziomem świadczonych przez niego usług niż klienci TP SA i Netii. To operator o najwyższym zaawansowaniu technicznym, czego dowodzi fakt, iż pod koniec zeszłego roku magazyn branżowy „Teleinfo” właśnie Dialogowi przyznał Złoty Laur dla najlepiej zinformatyzowanej firmy w branży teleinformatycznej w Polsce.
W marcu tego roku, podczas Wielkiej Gali Świata Telekomunikacji, Dialog otrzymał aż dwie nagrody: Złotą Antenę w kategorii „Kampania Promocyjna Roku” za ogólnopolską kampanię wizerunkową oraz wyróżnienie za usługi szerokopasmowego dostępu do Internetu Dialnet DSL.

W trosce o klienta
Telefonia Dialog prowadzi skomplikowane badania obsługi klientów. Właśnie z nich wynika, że osiągnęła największy wśród polskich operatorów stopień zadowolenia klientów. Zawdzięcza to przede wszystkim sprawnie działającemu TeleCentrum – ponad 98% skutecznych kontaktów, a średni czas oczekiwania na połączenie z konsultantem nie przekracza 60 sekund. Atutem firmy jest też błyskawiczne aktywowanie nowych usług i wyjątkowo krótki czas rozpatrywania reklamacji. W zeszłym roku np. średni czas rozpatrywania reklamacji nie przekraczał 14 dni, a co drugą załatwiono po myśli klienta. Ale też reklamacji jest niewiele – w zeszłym roku nieco ponad 3 tys.
Na swoich dawnych obszarach koncesyjnych, głównie w południowej Polsce, Dialog ma dziś ok. 50-procentowy udział w rynku telefonii stacjonarnej. Liczbę jego abonentów określa się na 410 tys., co firma uznaje za swój największy sukces. Co piąty abonent, czyli 75 tys. osób, korzysta z sieci internetowej. Pozyskanie takiej liczby internautów w dwa lata od momentu uruchomienia własnego dostępu do Internetu jest rekordem na skalę krajową.
W niektórych wskaźnikach Dialog już osiągnął poziom europejski. Tak jest np. z efektywnością. Na jednego pracownika przypadało w zeszłym roku 387 dzwoniących linii. W ten sposób mierzy się efektywność operatora linii stacjonarnych, w Dialogu ten wskaźnik jest taki jak u najlepszych operatorów europejskich: Deutsche Telekom czy France Télécom.
Oferta Dialogu uwzględnia wszelkie najnowsze trendy w branży telekomunikacyjnej. Nowoczesne centrale umożliwiają świadczenie wielu dodatkowych usług, oczywiście poza zwykłymi rozmowami telefonicznymi. Wiele nowinek rynkowych zaczyna się od Dialogu. Pięć lat temu jako pierwszy w kraju zaoferował swoim abonentom taryfę sekundową „Pionier”, również jako pierwszy w Polsce wprowadził bezpłatną pocztę głosową.
Poszerza się baza usług oferowanych przez Dialog. W zeszłym roku oferta powiększyła się o połączenia międzystrefowe, międzynarodowe i „dokomórkowe” poprzez prefiks 1011, usługi poprzez 0-800 i 0-801 oraz 0-708. Uruchomiono również ogólnopolski publiczny dostęp do Internetu Dialnet.pl. przez nr 0209559.
Na szczególną uwagę zasługuje – wprowadzony w listopadzie 2003 r. – szerokopasmowy dostęp do sieci www Dialnet DSL. Jest dwa razy szybszy od Neostrady TP SA. Już w marcu tego roku usługa dostępna była w 24% sieci, do końca roku zaś będzie można z niej korzystać w 64% sieci. Zainteresowanie tą usługą szybko rośnie, zwłaszcza że promocyjna opłata instalacyjna jest niska.
W tym roku pojawi się kilka nowych usług, przede wszystkim internetowych. Np. „Strażnik dostępu”, czyli zamawiana indywidualnie przez klienta cenzura treści internetowych. To uchroni klientów biznesowych przed wykorzystywaniem Internetu do celów całkowicie pozasłużbowych przez pracowników.
Nowe usługi internetowe to też bezprzewodowy dostęp do Internetu (wi-fi), możliwy do wykorzystania także na terenach nieobjętych siecią kablową, czy „Platforma płatności internetowych”, która umożliwi dostęp do wybranych płatnych serwisów www, plików muzycznych i oprogramowania za opłatę doliczaną do rachunku telefonicznego.
Rachunki wraz ze szczegółami dotyczącymi połączeń telefonicznych można będzie śledzić na bieżąco dzięki nowej usłudze „Twój rachunek”, co jest pierwszym etapem tworzenia elektronicznego biura obsługi klientów.

Dialog w rozliczeniach finansowych
W pierwszych latach działalności firma prowadziła ekspansywną politykę inwestycyjną, przeznaczając olbrzymie środki na budowę nowoczesnej sieci telekomunikacyjnej. Obecnie spółka stawia głównie na rozwój usług. Oznacza to zwiększenie przychodów i zysków.
W tym roku – jak poinformował na konferencji prasowej prezes Dialogu, Tadeusz Kostka – firma spodziewa się przychodów w wysokości 450 mln zł – wobec 391 mln w roku ubiegłym. Ile z tego będzie zysków? Odpowiedź na to pytanie jeszcze nie jest znana. Zależy od tego, w jakim stopniu KGHM – jedyny właściciel Dialogu – umorzy jego dług korporacyjny, który wynosi 1,4 mld zł. Obsługa tego długu kosztuje około 80 mln zł rocznie. Wiceprezes KGHM i zarazem prezes Rady Nadzorczej Dialogu, Andrzej Szczepek, ocenia, że telefonia jest w stanie rozwijać się przy zadłużeniu sięgającym 400 mln zł. Zredukowanie długu do takiego właśnie poziomu to jeden z wariantów przyszłości Dialogu, którą dla niego widzi KGHM. Nie pierwszy ani nie najważniejszy.
Decyzję o tym, jak głęboko sięgnie oddłużenie, KGHM podejmie w zależności od tego, jak rozwiąże się sprawa poszukiwania inwestora dla Dialogu. – Szukamy dla Dialogu partnera, który zapewni jego dalszy dynamiczny rozwój – powiedział na marcowej konferencji prasowej prezes Andrzej Szczepek. – Otwarta jest jednak kwestia udziałów, które trafią w ręce inwestora. Może to być zarówno pakiet mniejszościowy, jak i większościowy. Kluczowe jest posiadanie przez niego środków na konsolidację branży. Od tego, kto zostanie inwestorem, zależy wysokość oddłużenia.

Pięciu z ośmiu
KGHM przewiduje tu różne warianty, w tym oddłużenie całkowite. Jeśli się nie uda pozyskać właściwego partnera, dług zostanie zredukowany do 400 mln zł, czyli do poziomu umożliwiającego Dialogowi rozwój.
Na ofertę KGHM w sprawie inwestora dla Dialogu odpowiedziało ośmiu kandydatów, ale do dalszych rozmów ostatecznie zaproszono pięciu. Na tej liście jest konkurencyjna Netia oraz czterech inwestorów finansowych. Kto ma największe szanse, prezes Szczepek nie chciał powiedzieć. Na konferencji prasowej dziennikarze pytali głównie o drugiego z konkurentów TP SA, czyli Netię, oraz spółkę Tel-Energo, wokół której chcą konsolidować rynek alternatywnych operatorów Polskie Sieci Energetyczne. Prezes Szczepek odpowiedział jednak: – Na łączenie z nimi Telefonii Dialog jest za wcześnie. Spółki PSE są jeszcze w fazie restrukturyzacji. Nie wykluczamy tego w przyszłości.
Netia, która ma ambitne plany konsolidacji polskiego rynku telefonii stacjonarnej i od dawna deklaruje chęć wzięcia udziału w walce o Dialog, nie ma jednak silnego zaplecza finansowego. Jeszcze przed rokiem sama była w trudnej sytuacji finansowej i właściciele musieli ją oddłużyć. Niedawno zaś za 96,5 mln zł przejęła akcje i długi operatora El-Net. To pomniejsza jej szanse. Pozostali konkurenci nie zostali wymienieni z nazwy – zapewne ze względu na tajemnicę handlową.
Może jednak zdarzyć się i tak, że właściwy partner dla Dialogu się nie znajdzie i operator – oddłużony – pozostanie własnością KGHM. Prezes Szczepek wyraźnie mówi, iż Dialog nie jest towarem, którego KHGM chce się pozbyć. Polska Miedź chce wyjść z telefonii, ale wtedy, kiedy Dialog uzyska optymalną wartość.

Wydanie: 18/2004

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy