Przegląd Turystyczny

Świnoujście coraz większe

Jest nie tylko znanym kąpieliskiem, ale i uzdrowiskiem

Choć już jest jednym z największych miast woj. zachodniopomorskiego, ciągle się powiększa. Na skutek ustępowania morza w ciągu ostatnich 200 lat linia brzegowa przesunęła się o 1,5 km.

Wyspy
Miasto położone jest na 44 wyspach, z których zamieszkane są tylko trzy: Uznam, Wolin i Kasibór. Pierwsza pełni funkcję centrum administracyjno-usługowego z dzielnicą nadmorską i obiektami turystyczno-uzdrowiskowymi. Wolin o powierzchni 265 km kw. jest największą polską wyspą, a leżący na niej Warszów to dzielnica przemysłowa, gdzie znajdują się największe zakłady związane z gospodarką morską, węzły komunikacyjne, terminal promowy, dworzec PKP i PKS, dochodzi tu również droga międzynarodowa E-65.
Kasibór stwarza doskonałe warunki do rozwoju agroturystyki, uprawiania wędkarstwa i sportów wodnych, jest też rajem dla ornitologów.

Promy
Terminal promów w Świnoujściu zapewnia stałe połączenia ze Szwecją i Danią. Promy przewożą pasażerów, samochody osobowe, ciężarowe i wagony kolejowe. Są też przeprawy promowe między Uznamem i Wolinem – to jedyny sposób przedostania się z wyspy na wyspę. Z Wybrzeża Władysława IV kursują statki wycieczkowe na Rugię do Sassnitz i do niemieckich miejscowości letniskowych Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin.

Atrakcje turystyczne

Cudowne morskie kąpielisko i kurort mogą śmiało pochwalić się najszerszą plażą w Polsce, rozciągającą się na wyspach Uznam i Wolin, nieskażonym środowiskiem, wyjątkowym mikroklimatem, solankami i borowinami. Największą atrakcją jest położona na Wolinie najwyższa zabytkowa latarnia morska nad Bałtykiem (68 m wysokości). Na jej szczyt prowadzi ponad 300 stopni, a z tarasu widokowego podziwiamy panoramę miasta i okolic. Udostępniona zwiedzającym po remoncie, w sierpniu 2000 r. stała się znów nie lada atrakcją. W dawnym ratuszu ma swą siedzibę Muzeum Rybołówstwa Morskiego, gdzie można zobaczyć zbiory prezentujące historię rybołówstwa, stare przyrządy nawigacyjne oraz okazy fauny morskiej. Po obu brzegach Świny znajdują się zbudowane na miejscu dawnych fortyfikacji XIX-wieczne forty z zamkiem. Warte zobaczenia jest wnętrze kościoła Chrystusa Króla z XVIII w., wzniesionego na miejscu gotyckiej świątyni. Ze stropu zwisa drewniany model statku. Dużą wartość artystyczną przedstawiają witraże w neogotyckim kościele Matki Boskiej Stella Maris.
Świnoujście jako miasto przemysłowe mogłoby być pozbawione skrawka zieleni, a tymczasem jest całkiem odwrotnie. Oprócz licznych pomników przyrody jest park zdrojowy z roślinnością śródziemnomorską i starodrzewem liczącym ok. 150 lat oraz Kasiborska Kępa. Utworzono tam rezerwat ornitologiczny z urządzeniami do obserwacji. Gnieździ się tu 150 gatunków ptaków, a dalszych kilkadziesiąt można obserwować w okresie jesienno-zimowym. Licznie występuje wodniczka, są też bieliki, kanie rdzawe i żurawie.

Uzdrowisko
Świnoujście znane jest też jako uzdrowisko. Leczenie naturalne (solanki i borowiny) wspomaga nowoczesna fizykoterapia m.in. schorzeń układu oddechowego, układu krążenia i nerwic sercowo-naczyniowych. Prym wiedzie Uzdrowisko Świnoujście posiadające osiem własnych obiektów, trzy zakłady przyrodolecznicze; wykonuje się tu ok. 47 tys. zabiegów miesięcznie.
Joanna Kwiatkowska

Informacje
Urząd Miasta Świnoujście, Wydział Promocji i Turystyki, ul. Wojska Polskiego 1/5, 72-600 Świnoujście, tel./faks: (0-prefiks-91) 321-56-23, www.swinoujscie.pl, e-mail: promocja@um.swinoujscie.pl
Centrum Informacji Turystycznej, Wybrzeże Władysława IV (przystań promowa), 72-600 Świnoujście, tel./faks: (0-prefiks-91) 322-49-99, e-mail: cit@um.swinoujscie.pl
Baza Promów Morskich, ul. Dworcowa 1, tel: (0-prefiks-91) 321-61-40


Windsurfing dla wszystkich cz. II

Żagiel, maszt i bom
Ważnym elementem wyposażenia jest pędnik. Składa się z żagla, masztu, bomu oraz części łączących pędnik z deską. Najlepiej mieć kilka żagli, niestety, kosztują od 600-700 zł do kilku tysięcy. Dobrze więc wybrać taki żagiel, z którym będziemy mogli pływać zarówno przy słabym, jak i przy silniejszym wietrze.
Istotne są odpowiedni maszt i bom, bo to one nadadzą właściwy kształt żaglowi. Na każdym żaglu znajdziemy informację, jakiej powinny być długości. Z kolei długość masztu można regulować tzw. przedłużką (kosztuje 200-400 zł). Żagiel na maszcie napina tzw. kielich, który wkładany jest do dolnej części masztu albo kończy przedłużkę. Ważne w maszcie są jego twardość, sprężystość i ciężar, określane w skali IMCS. Maszty kosztują ok. kilkuset złotych, podobnie jak bom. Nadaje on ostateczny kształt żaglowi. Jego długość reguluje się. Wybierzmy taki, który będzie pasował do szerokości wszystkich żagli, jakie mamy.

Dodatkowe akcesoria
Pędnik do deski mocuje się za pomocą przegubu, trzpienia i palety. Tę ostatnią wkłada się do szyny masztowej w desce. Cały komplet z kielichem kosztuje
ok. 200-500 zł. Potrzebny jest jeszcze fał startowy służący do podnoszenia żagla z wody. Można go zrobić samemu albo kupić za 15-60 zł.
Przy silnych wiatrach przydaje się również trapez. Nie jest on niezbędny, chociaż pomaga utrzymać żagiel. Za linki trapezowe zapłacimy ok. 70-200 zł, za sam trapez – 200-500 zł.
Można też pokusić się o kupno pokrowców (ok. 300-400 zł) na deskę, żagle i maszt. Nie są konieczne, ale zabezpieczą sprzęt przed zniszczeniem.

Piankowy uniform
Jeśli już mamy sprzęt, pora zadbać o strój, czyli o piankę. Na początek wystarczy jedna – najlepiej z długimi nogawkami i odpinanymi rękawami. Będzie dobra i na chłodne dni, i na ciepłe. Pianki kosztują 300-700 zł. Można dokupić buty, które w zimne dni naprawdę się przydają – kosztują w zależności od modelu 150-300 zł.
Nie ma co się łudzić – windsurfing nie jest tanim sportem. Ale nikt nie każe nam przecież od razu kupować nowego sprzętu najlepszych firm. Często po sezonie wypożyczalnie windsurfingowe wyprzedają część sprzętu. Można również śledzić ogłoszenia w czasopismach branżowych albo kupić używany sprzęt w komisach. Już za niecałe 2 tys. zł skompletujemy wyposażenie deskarza w naprawdę dobrym stanie.
Warto zacząć swoją przygodę z windsurfingiem od kursu albo lekcji z instruktorem, bo zdecydowanie łatwiej potem wybrać odpowiedni sprzęt. Nie kupujmy jednak niczego „na wyrost”, bo łatwo się zniechęcimy.
Iwona Pawlak

Informacje
www.windsurfing.pl
Wyjazdy windsurfingowe w Polsce
Active Life: www.starwind.pl
ATG Sport szkoła windsurfingu: atgsport.mazury.info.pl
Augustyna: jastarnia.to.jest.to
CSE Sport Zone: www.sportzone.pl
Habenda: www.windsurfing-habenda.pl
Jasiek Surf: www.jasieksurf.ids.pl
Sun Sport: www.sw-sunsport.com
Windsurfingowa wioska: www.miedwie.pl


Wehikuł Czasu

Jak w ciągu 20 minut poznać historię Cypru, bawiąc się przy tym w najlepsze? Wystarczy odwiedzić niedawno otwarty w Limassol Wehikuł Czasu (Time Elevator).
To połączenie kina panoramicznego z symulatorem lotów. Widzowie zasiadają w ruchomych lożach, by obejrzeć film o historii wyspy od ósmego tysiąclecia przed nasza erą do dziś. Aby prezentacja wypadła realistycznie, a widz poczuł się jak uczestnik wydarzeń, pomysłodawcy przygotowali kilka niespodzianek. Kiedy akcja na ekranie rozgrywa się w morskich odmętach albo podczas deszczu, na gości pokazu spada wodna mgiełka, sprawiając wrażenie solidnej kąpieli (bez obaw, woda po chwili wysycha, nie pozostawiając śladu). Z kolei podczas filmowej wichury włączają się specjalne dmuchawy.
Zanim wejdziemy do sali kinowej, czeka nas jeszcze jedna atrakcja – dzięki urządzeniom wykorzystywanym w wielu telewizyjnych teleturniejach możemy wziąć udział w krótkim kwizie o Cyprze. By wygrać jakiś drobiazg, wystarczy szybko zaznaczać prawidłowe odpowiedzi na pytania ukazujące się na ekranie.
Wizytę w Wehikule można połączyć ze zwiedzaniem pobliskiego zamku. Warto zobaczyć jego robiące naprawdę duże wrażenie wnętrza oraz zbiory Muzeum Średniowiecznego Cypru, które ma tu swoją siedzibę. Eksponaty to między innymi dzieła sztuki sakralnej, wyroby rzemieślnicze i płaskorzeźby.

Marcin Adamus

Ceny
Time Elevator:
dorośli 7 funtów,
dzieci do lat 12 5 funtów
Wstęp do zamku 1 funt
www.time-elevator.com


Termy Hundertwassera

Różowe i żółte ściany, złote kopuły i bajkowe kominy. Pokryte trawą dachy łagodnie opadające do ziemi niczym stoki wzgórz i chodniki wijące się jak ścieżki w lesie. I jeszcze 2 tys. okien, z których żadne nie jest podobne do drugiego. Zaprojektowany przez słynnego, zmarłego niedawno architekta Friedensreicha Hundertwassera kompleks termalny Rogner Bad Blumau pojawia się nagle w styryjskim krajobrazie niczym fatamorgana. Nieprzypadkowo jest wizytówką liczących 160 lat styryjskich kompleksów termalnych. Leczą się tutaj i wypoczywają kuracjusze, ale przyjeżdża także wiele zagranicznych wycieczek zainteresowanych wizją austriackiego architekta.
Uzdrowisko Rogner Bad Blumau leży 130 km od Wiednia i 60 km od Grazu, niedaleko małej wioski Blumau. Kompleks zajmuje ponad 400 hektarów. Budowa trwała cztery lata. Zużyto 35 tys. m sześc. cementu i 2,5 tys. ton stali. Zieleń pokrywająca dachy ma od 60 cm do 3 m wysokości. W wewnętrznym obiegu uzdrowiska przepływa w czasie godziny ok. 1,5 mln litrów wody. Woda termalna jest także w każdym z 247 apartamentów. Inhalacje i kąpiele zwalczają m.in. alergie, problemy skórne, stany nerwowe, bóle mięśni i stawów.
Elżbieta i Andrzej Lisowscy


Torpedownia z Mielizny Czarownic

Około 300 m od najpiękniejszej plaży Trójmiasta – gdyńskich Babich Dołów – w 1940 r. Niemcy wybudowali stanowisko do próbnych strzelań torpedowych. Wysoki betonowy bunkier zanurzony na głębokość 7 m połączony był ze stałym lądem długim pomostem z linią kolejki wąskotorowej. Wiosną 1945 r. wojska niemieckie zniszczyły pomost i uszkodziły torpedownię. Ocalałe fragmenty głównego bunkra mają nadal nienaruszoną konstrukcję, zwłaszcza kesonowe fundamenty i ściany zewnętrzne oraz wieża sygnalizacyjna. Plaża w Babich Dołach, przez lata słabo znana (sąsiaduje z małym osiedlem wojskowym), zwróciła uwagę władz miasta swoją atrakcyjnością (wysoka skarpa porośnięta drzewami). Architekt Bartosz Felski zaprojektował zaś wykorzystanie Mielizny Czarownic – tak się nazywa miejsce, w którym usytuowano torpedownię. Na sztucznej wyspie ma powstać centrum konferencyjne, sale szkoleniowe, wystawowe, tarasy widokowe, hotel i bary. Z wieży sygnalizacyjnej, która będzie pełnić funkcję wieży widokowej, obejrzymy panoramę zatoki i klif. Przy kompleksie ma powstać przystań żeglugi przybrzeżnej oraz port jachtowy z dwupoziomową kawiarnią. Ożywiłoby to zapomnianą nieco dzielnicę Gdyni, a turystom – zwłaszcza wodniakom – przybyłaby jeszcze jedna atrakcja. Teraz czas na znalezienie poważnego inwestora.
AG


Sprostowanie
W numerze z 17 czerwca br. w I części rankingu latarni morskich podaliśmy mylną informację o latarni w Świnoujściu. Po remoncie w 2000 r. latarnię można znów zwiedzać.

Joanna Kwiatkowska

Kolumny przygotował Adam Gąsior

Wydanie: 31/2002

Kategorie: Przegląd poleca

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy