Przegląd turystyczny

Jesienne ostatki wakacyjne (II)

Krótszy dzień skłania do planowania krótkich wypraw urlopowych

Druga porcja zagranicznych ofert na październik i listopad dotyczy więc krajów, do których z Polski można samochodem dojechać w kilka godzin.

Holandia

Do 20 października otwarta jest jeszcze wielka wystawa ogrodnicza „Floriade 2002”, którą zwiedziło w tym roku prawie 3 mln gości (wstęp: 17 euro dorośli, 8,5 euro dzieci). Zorganizowano ją m.in. na grobli Genie Dike i w lesie Haarlemmermeerse Bos, a jedną z większych atrakcji jest 30-metrowej wysokości wzgórze usypane specjalnie na tę okazję. Ostatniego dnia wystawy odbędzie się wielka aukcja nasion i roślin. O tydzień dłużej czynny jest rodzinny park rozrywki De Efteling (wstęp: 23 euro). W Rotterdamie warto wjechać na 100-metrową wieżę widokową (7,5 euro dorośli, 5 euro dzieci). Przez cały rok można oglądać ekspozycję obrazującą powstanie systemu zapór przeciwsztormowych (Waterland Neeltje Jans, wstęp: 7,5 euro). Również przez okrągły rok można podziwiać jeden z symboli Holandii – wiatraki; 19 znajduje się w skansenie Kinderdijk (wstęp wolny).

Słowacja
Oczywiście góry – Tatry Wysokie, Beskidy, Wielka i Mała Fatra, Strażowskie Wierchy, Orawa i Spisz. Co prawda, powyżej dwóch tysięcy metrów spadł już śnieg, ale do wszystkich schronisk można łatwo dojść, zaś widoki mamy jeszcze piękniejsze niż latem. Podróżujący w okolice Bratysławy powinni poświęcić uwagę szlakowi winnemu w okręgu Modra. Czeka 20 winiarni i piwniczek, w orientacji pomaga specjalnie wydana mapa szlaku.
W Małej Fatrze niewielu ludzi na szlakach, za to stoki, zwłaszcza porośnięte lasem bukowym zbocza wokół Doliny Vratnej, wyglądają niezwykle kolorowo. Ceny w kwaterach prywatnych niższe niż latem (doba: ok. 100-150 SKK).

Węgry
Od 18 października do 3 listopada odbywać się będzie Budapeszteński Festiwal Jesienny – prezentacja wielu dziedzin sztuki. Za późno, niestety, żeby zdążyć na Dni Winobrania w Tokaju (skończyły się 6 października), ale 10 i 11 listopada w Szombathely, miejscu urodzenia biskupa Marcina, organizowany jest festyn przypominający związaną ze świętym legendę. Wcześniej (20-23 października) w Bekescsaba odbywa się słynny Festiwal Kiełbas – ponad sto grup przygotowuje się do robienia kiełbas, które po usmażeniu i ocenieniu przez jury zostaną zjedzone przez gości.
Natomiast 19 października ze stolicy Austrii rusza XIII Supermaraton Wiedeń-Budapeszt. Można go pokonać biegnąc, jadąc na wrotkach lub rowerze. Trasa o długości 351 km (najdłuższy odcinek ma 116 km, najkrótszy – 20 km) prowadzi przez Sopron, Gyor, Tata i Budakeszi. Do stolicy Węgier zawodnicy dotrą 23 października.
Marek Grzelecki

Informacje
www.holandia.pl
www.tatry.sk
www.wegry.info.pl


Ruszajmy na zamek

Do Golubia-Dobrzynia warto przyjeżdżać przez cały rok

Choć jesień w pełni, nie trzeba siedzieć w domu. Zamek w Golubiu-Dobrzyniu warto odwiedzać o każdej porze roku.
Zakończył się właśnie zorganizowany po raz pierwszy Festiwal Trubadurów. Przez dwa dni mistrzowie dawnej pieśni miłosnej pokazywali, jak słowami i muzyką trafić do serc dam. Najważniejszą jesienną imprezą będzie zaś słynny Golubski Hubertus (19-20.10) – wielki zlot koni i jeźdźców, organizatorów i miłośników turystyki konnej. Uczestnicy wezmą udział w tradycyjnym biegu myśliwskim – pogoni za lisem. Rozegrany zostanie także Turniej Hejnalistów Myśliwskich, w którym wystąpią adepci tej sztuki z całej Polski.
Najlepszych przewodników turystycznych z Polski i Europy możemy wysłuchać podczas Międzynarodowego Konkursu Krasomówczego. Przez trzy dni (8-10.11) będą oni snuć swe barwne opowieści. Młodzi mistrzowie słowa, którzy także mają wiele do powiedzenia, wystartują w młodzieżowej części konkursu (14-17.11).
Miłośników dawnej broni zamek w Golubiu zaprasza w dniach 29.11-2.12. Odbędzie się wtedy ogólnopolska giełda, podczas której można podziwiać i kupować wszystko, czym walczono w przeszłości. To impreza nie tylko dla kolekcjonerów.
Wspaniałym finałem roku będzie wielki bal – Sylwester Sław. Właśnie podczas balu ogłoszone zostaną wyniki dorocznego konkursu na najsławniejszych Polaków, zaś nowy rok powitają salwy z dział i niezwykły pokaz ogni sztucznych.
Głównym organizatorem wszystkich imprez, człowiekiem, który sprawił, że zamek stał się miejscem tętniącym życiem, jest kasztelan golubski Zygmunt Kwiatkowski. Od ponad 30 lat z powodzeniem zabiega, by w Golubiu-Dobrzyniu działo się coraz więcej. W realizacji tych zamierzeń pomaga to, że od trzech kadencji jest radnym, na sesjach zażarcie walczącym o dobro zamku. O mandat ubiega się i w tym roku, otwierając listę PSL. – Słyszę czasem, że poza zamkiem świata nie widzę. Ale to, co dzieje się w zamku, jest ważne dla całego miasta, tworzy miejsca pracy, dzięki imprezom przyjeżdża do nas wielu gości. Turystyka jest wielką szansą. Dlatego chciałbym doprowadzić do tego, by przepływająca przez nasze miasto Drwęca stała się atrakcyjnym, dobrze zagospodarowanym szlakiem turystyczno-historycznym. Teren jest nie tylko piękny przyrodniczo, ale i bogaty kulturowo, z wieloma cennymi zabytkami będącymi świadkami naszej historii. Im więcej turystów zechce tu przyjechać, tym lepsza będzie to promocja dla polskiej kultury i całego naszego regionu – mówi Zygmunt Kwiatkowski.

AD


Chrząszcz stoi w Szczebrzeszynie

Wszyscy odwiedzający Szczebrzeszyn od lat pytali o jedno: gdzie jest słynny chrząszcz z wiersza Brzechwy. Z okazji 650-lecia miasteczka (wymienionego w akcie Kazimierza Wielkiego) mieszkańcy postanowili wznieść pomnik swemu najsłynniejszemu „mieszkańcowi”. Drewniana rzeźba stanęła przy zarośniętym (wszak „chrząszcz brzmi w trzcinie”) źródełku niedaleko Góry Zamkowej. Pomnik zaprojektował Zygmunt Jarmuł, a uczniowie klasy snycerskiej Liceum Sztuk Plastycznych w Zamościu wyrzeźbili go w lipowym drewnie. Zamojszczyzna i Szczebrzeszyn zyskały kolejną atrakcję turystyczną.
To niewielkie miasteczko leżące na Roztoczu może się pochwalić kilkoma zabytkami architektury sakralnej – dwoma kościołami katolickimi (renesansowym i barokowym), cerkwią greckokatolicką oraz synagogą. Na wzniesieniu znajduje się jeden z najstarszych zachowanych w naszym kraju cmentarzy żydowskich (ponad 400 nagrobków, najstarsze z XVI w). Trzy kilometry od Szczebrzeszyna leży zaś Klemensów, w którym możemy zobaczyć działającą do dziś fabrykę cukru z 1895 r. oraz zespół pałacowo-parkowy należący niegdyś do rodziny Zamoyskich. W okolicy poprowadzono kilka szlaków turystycznych (również tras rowerowych) przez wąwozy, pagórki i lasy parku krajobrazowego (z jednego ze Szperowickich Wzgórz widać odległy o 21 km Zamość).

AG

informacje
Połączenie PKP: stacja kolejowa Brody Małe, 3,5 km od miasta.
Połączenie PKS: z Warszawą, Zamościem, Lublinem, Rzeszowem, Katowicami, Przemyślem, Krakowem. Informacja PKS Zamość, tel. (0-prefiks-84) 639-34-01.
Noclegi: zajazd Pod Bażantem, tel. (0-prefiks-84) 682-12-97.
www.szczebrzeszyn.of.pl


Busko nie tylko dla kuracjuszy

Najłatwiej dotrzeć tutaj z Kielc, jadąc drogą na południe. Tereny po obu stronach rzeki Nidy należą do Ponidzkiego Parku Krajobrazowego. Urozmaicona rzeźba terenu przyciąga turystów preferujących niezbyt forsowne, ale malownicze szlaki.
Perełką Ponidzia jest uzdrowisko Busko Zdrój. Już w roku 1252 król Bolesław Wstydliwy zezwolił tutejszemu klasztorowi na eksploatację solanek. Budynki sanatoryjne usytuowane są w parku zdrojowym lub przy sąsiednich ulicach. Najpiękniejszą budowlą są Łazienki zaprojektowane przez słynnego architekta Marconiego. Na głównym deptaku, ciągnącym się wzdłuż ogrodzenia parku, króluje mała gastronomia – kafejki i barki.
Większość gości to klienci sanatorium, młodzi zaś traktują Busko jako bazę wypadową na szlaki Ponidzia. Warto zaplanować dwie dłuższe wędrówki: do Jędrzejowa, gdzie znajduje się słynne Muzeum Zegarów, i do Tokarni, do skansenu wsi kieleckiej.

AD


Najpiękniejszy kościół na Węgrzech

W Siofok nad Balatonem, 60 m od głównej ulicy miasteczka, stoi budynek o nietypowej dla świątyń architekturze. Pośrodku parku Oulu (Oulu to fińskie miasto siostrzane) najsłynniejszy architekt węgierski, Imre Makovecz, znalazł miejsce na niewielki kościół ewangelicki. Konstrukcja jest prawie całkowicie drewniana, budynek mieści ok. 120 wiernych. Jego styl nawiązuje do sztuki ludowej Siedmiogrodzian. Fasada przypomina wielką maskę ze spiczastą czapą, do środka prowadzą cztery wejścia ozdobione prostymi portalami.
Do Siofok najłatwiej dojechać z Budapesztu autostradą (ok. 120 km) lub pociągiem pospiesznym z Dworca Południowego (dwie godziny jazdy).

AG


Kolumny przygotował Adam Gąsior

Wydanie: 41/2002

Kategorie: Przegląd poleca

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy