Gdzie się podziały wróble?

Gdzie się podziały wróble?

Z badania przeprowadzonego przez brytyjsko-czeski zespół naukowców wynika, że między 1980 a 2017 r. z obszaru Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii, zniknęło ok. 560–620 mln ptaków. Największe straty poniosła populacja wróbli domowych – w kilkadziesiąt lat ich liczba zmniejszyła się o prawie ćwierć miliarda osobników. Niestety i tym razem winę za sytuację ptaków ponosi człowiek.

 Spadek liczebności wróbli spowodowany jest kilkoma czynnikami. Jednym z nich jest brak miejsc do gniazdowania. Zadziwiający może być fakt, że problem ten nie dotyczy tylko dużych miast. Zamykając otwory wentylacyjne i uszczelniając wszelkie otwory w budynkach, pozbawiamy wróble – a także inne chronione gatunki, takie jak jerzyki czy pustułki – miejsc, w których ptaki te mogły zakładać swoje gniazda – powiedział dr hab. Tomasz Janiszewski, ornitolog z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska UŁ, w Radiu ZET.

Jak czytamy w raporcie Najwyższej Izby Kontroli, „większość spółdzielni nie przestrzegała przepisów ochrony środowiska w zakresie zapewnienia dobrostanu ptaków objętych ochroną gatunkową, gniazdujących na elewacjach modernizowanych budynków. Przed rozpoczęciem robót nie przeprowadzono inwentaryzacji przyrodniczej pod kątem występowania gatunków chronionych, nie występowano o zezwolenia regionalnych dyrektorów ochrony środowiska na odstępstwa od zakazów w stosunku do tych gatunków ptaków oraz nie wykonywano działań kompensacyjnych w związku z likwidacją miejsc ich gniazdowania”.

Kolejnymi problemami wróbli są m.in. zanieczyszczenie środowiska środkami ochrony roślin i metalami ciężkimi, wycinanie krzaków i koszenie trawy w miastach oraz duży spadek liczby owadów. Naukowcy z Wielkiej Brytanii odkryli, że liczebność gąsienic ćmy w żywopłotach przy wiejskich drogach w Anglii jest o 52% mniejsza pod lampami LED i o 41% mniejsza pod lampami sodowymi niż na pobliskich nieoświetlonych terenach. To oznacza, że oprócz przemysłowego rolnictwa do wymierania owadów przyczynia się m.in. tzw. light pollution – zanieczyszczenie światłem. A im mniej owadów, tym mniej ptaków. Niestety, wróble już od dawna nie mogą liczyć na dokarmianie się owsem. Jak pisze fundacja Psubraty, „wróble ciężko odczuły zmianę sposobu lokomocji w miastach, kiedy z ulic zniknęły konie, a w ich miejsce wprowadzono samochody. Spadek liczby wróbli wiązał się z faktem, że wcześniej obficie korzystały z przeznaczonego dla koni owsa, a nikt nie myślał, żeby samochody również napędzać zbożem”. Od tego czasu liczba wróbli konsekwentnie maleje. Według ornitologów z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN w ciągu 30 lat z Warszawy zniknęła aż 1/3 tych ptaków.

O tym, jak pomóc wróblom można przeczytać tutaj.

 

fot. Anastasiya Romanova/Unsplash, Mathew Schwartz/Unsplash

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy