SONDA: Jakie obostrzenia antycovidowe są najbardziej dotkliwe?

SONDA: Jakie obostrzenia antycovidowe są najbardziej dotkliwe?

Pytamy: Jakie obostrzenia antycovidowe są najbardziej dotkliwe?

Jakie zakazy wprowadzane przez rząd najbardziej dotknęły przedsiębiorców, hotelarzy i innych? Jak poszczególne branże sobie poradziły? Czy mogły liczyć na pomoc rządu?

 

Piotr Wołejko

ekspert Pracodawców RP ds. społeczno-gospodarczych

Najbardziej dotkliwe z obostrzeń to zakaz prowadzenia działalności. Wtedy przedsiębiorca traci źródło przychodów. W niektórych przypadkach możliwe jest prowadzenie tej działalności przez kanały online, lecz trudno jest utrzymać taki sam poziom przychodów wyłącznie z tej formy prowadzenia działalności. Oprócz tego poważnym problemem dla przedsiębiorców jest brak jasnej komunikacji ze strony rządu, brak spójności przekazu i brak kryteriów podejmowania decyzji o nakładaniu i zdejmowaniu obostrzeń. Powoduje to niemożność jakiegokolwiek planowania, podejmowania decyzji dotyczących ewentualnego wznowienia prowadzenia biznesu. Poruszanie się w dwutygodniowych interwałach decyzyjnych trzyma wszystkich w napięciu i generuje dodatkowe koszty.

Mówiąc o dotkliwości obostrzeń, należy też wspomnieć o wybrakowanej pomocy dla przedsiębiorców. Mimo upływu niemal roku od początku pandemii, rząd ciągle ma problem ze skierowaniem pomocy do branż i przedsiębiorców, którym nakazuje ograniczenie prowadzenia działalności. Przykładowo zamykane są centra handlowe i – z nielicznymi wyjątkami – nie mogą tam funkcjonować sklepy. Niestety, pomoc rządowa trafia tylko do niektórych przedsiębiorców, którzy prowadzą sklepy w tych centrach. Zapomina się też o kooperantach firm w zamkniętych branżach, czyli o podmiotach, które świadczą usługi na rzecz np. hotelarstwa, organizatorów targów, konferencji, wydarzeń kulturalnych i rozrywkowych. Z biegiem czasu luki te są powoli wypełniane i pomoc trafia do szerszego grona firm, lecz następuje z opóźnieniem, które może zagrażać funkcjonowaniu przedsiębiorstw.

Mając to wszystko na uwadze, Pracodawcy RP opowiadają się za tym, aby nie zamykać poszczególnych branż gospodarki, a pozwalać im działać przy zachowaniu rygorów sanitarnych. A jeśli uniemożliwia się prowadzenie działalności przedsiębiorcom, wtedy każdy podmiot pozbawiony takiej możliwości powinien móc liczyć na wsparcie finansowe od pierwszego dnia obowiązywania obostrzeń.

 

Sebastian Czogała

Przewodniczący ZOK ZZGwP w Polskiej Grupie Górniczej

W całej Polskiej Grupie Górniczej przeprowadzono 60 tys. testów na COVID-19. Takie kopalnie jak Staszic, Sośnica czy Jankowice zatrzymały pracę na prawie miesiąc. Pozostałe zarządziły wolne piątki, więc tydzień pracy skrócił się do czterech dni.

Uciążliwa jest też praca z zachowaniem reżimu sanitarnego. Na początku ludzie byli wystraszeni, bo to są jednak duże skupiska ludzi. Nikt nie miał pewności czy nie został zakażony, a jednak górnicy codziennie zjeżdżali pod ziemię.

Zarobki w maju wynosiły 80%, a to się przełożyło na niższą premię na Barbórkę i „czternastki”.

 

Marcin Mączyński

sekretarz generalny Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego

Ostatni rok był dla branży hotelarskiej niewyobrażalnie trudny. Hotele w Polsce zanotowały najgorsze wyniki we współczesnej historii. Branżę dotknęły najbardziej restrykcyjne obostrzenia gospodarcze dotyczące ograniczenia prowadzenia działalności, co w praktyce oznaczało zamknięcie hoteli na długie miesiące. Nie wszystkim udało się przetrwać, blisko 90 tys. pracowników straciło zatrudnienie, a pomoc rządowa pozostawia wiele do życzenia. Wielokrotnie na forum publicznym podnosiliśmy kwestię odpowiedniego przygotowania hoteli pod względem bezpieczeństwa sanitarnego. Hotele dostosowały się do nowych ścisłych procedur, zainwestowały niemałe fundusze w profesjonalne środki do dezynfekcji, wyszkoliły pracowników, mają możliwości zapewnienia gościom odpowiedniego dystansu społecznego, a mimo to były traktowane przez rząd jako miejsca potencjalnie niebezpieczne pod kątem rozprzestrzeniania się koronawirusa. Dosyć długo byliśmy świadkami krzywdzącej narracji rządu. Cieszy nas, że od 12 lutego hotele będą mogły ponownie przyjmować wszystkich gości bez względu na cel podróży, choć należy pamiętać, że obiekty obowiązują limity, a posiłki mogą być serwowane wyłącznie w formie room service’u.

 

fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy