Sponsor brunatnej propagandy

Sponsor brunatnej propagandy

Z pieniędzy ministerstwa Kazimierz Ujazdowski finansował czasopismo drukujące zwolenników neofaszyzmu

W poprzednim numerze pisaliśmy o kryteriach dzielenia publicznego grosza przez byłego już ministra kultury, Kazimierza Michała Ujazdowskiego. Szczególnym uznaniem ekipy Ujazdowskiego cieszyły się wydawnictwa i projekty związane z Kościołem katolickim. „Fronda”, „Christianitas”, „Więź” – to tytuły czasopism, dla których rządy PiS-owskiej ekipy to czasy dostatku. Można narzekać, że Ujazdowski dotacje przyznawał według rozdzielnika politycznego czy konfesyjnego, że pisma katolickie były faworyzowane przy podziale środków, z drugiej jednak strony Państwo ma prawo finansować pisma kulturalne niepropagujące treści sprzecznych z demokratycznym porządkiem prawnym.
Gdy jednak demokratyczne państwo finansuje publikacje o charakterze neofaszystowskim, rzuca to zupełnie nowe światło na ministra, który podjął decyzję o przyznaniu takiemu wydawnictwu dotacji. Antyfaszystowskie Stowarzyszenie „Nigdy Więcej” ujawniło, że Ministerstwo Kultury przekazało 10 tys. zł

w ramach tzw. priorytetu

„Rozwój czasopism kulturalnych” czasopismu „Templum Novum”. W numerze 4. z 2007 r. na łamach pisma opublikowano tekst Leona Degrelle’a, wodza belgijskich faszystów i żołnierza Legionu Walońskiego Waffen SS. Degrelle po wojnie nie wyparł się swoich poglądów, goszczony przez gen. Franco zajmował się podważaniem prawdy o Holokauście i gloryfikowaniem faszyzmu. Władze belgijskie zaocznie skazały go na karę śmierci. Do swojej ojczyzny Degrelle nie miał prawa powrotu. Jego idee mogły jednak zaistnieć w kraju szczególnie doświadczonym przez faszyzm, i to za publiczne pieniądze.
W pochodzącym z 1981 r. tekście Degrelle’a czytamy, że „jedynym celem Hitlera było dać społeczeństwu niemieckiemu sens życia” oraz, że „biedny Rudolf Hess, miał dobre intencje”. Całości dopełnia wywiad z wywiad z Degrelle’em zatytułowany „Wódz młodej Belgii” i fotoreportaż o życiu faszystowskiego „bohatera”.
Nasi czytelnicy nie powinni mieć problemów z odgadnięciem, który minister podjął decyzję o dofinansowaniu pisma publikującego tego typu treści. Mowa oczywiście o Kazimierzu Michale Ujazdowskim, obecnie PiS-owskim renegacie mającym opinię najgorszego ministra kultury od 1918 r. Co ciekawe, Mariusz Bechta, redaktor naczelny „Templum Novum”, to pracownik biura edukacji publicznej w warszawskim IPN (sic!) i osoba związana z partią braci Kaczyńskich. Do swojego CV może wpisać m.in. start w wyborach do rady miejskiej Białej Podlaski z listy PiS. Sprawę publikacji tekstów belgijskiego faszysty skomentował Artur Soboń, rzecznik lubelskiego PiS. Jego zdaniem, „Degrelle prowadził krucjatę w słusznej sprawie po niesłusznej stronie”.
Jednak tekst Degrelle’a to niejedyny kwiatek na łamach „Teplum Novum”. W numerze 3. z 2007 r. opublikowano tekst José Antonia Primo de Rivery,

jednego z przywódców hiszpańskiej Falangi

(syna dyktatora z lat 20.). Wielokrotnie w „Templum Novum” publikował Marek Jan Chodakiewicz, autor IPN-owskiej odpowiedzi na „Strach” Jana Tomasza Grossa.
Pod lupę warto również wziąć wydawcę „Templum Novum”, Agencję Wydawniczo-Reklamową ARTE, która wcześniej kryła się pod mniej sympatyczną nazwą Rekonkwista. Nie będzie wielkim zaskoczeniem, jeśli napiszemy, że firma to wydawała dzieła bohatera całego zamieszania, czyli Leona Degrelle’a. Dodajmy do tego testament polityczny Jana Mosdorfa, lidera przedwojennego ONR, powieść o amerykańskich naziskinheadach i inne publikacje dotykające tematów bliskich sercu każdego miłośnika skrajnej prawicy.
Pod szyldem ARTE kryje się także Narodowa Scena Rockowa zajmująca się rozpowszechnianiem płyt i kaset neonazistowskich kapel rockowych. Najbardziej znane to Honor i Konkwista 88 (88 – Heil Hitler). Poniżej mała próbka tekstów Honoru:

Heil, heil, heil, heil…

Z raz obranej drogi nie zawracaj w tył,
nie opuszczaj wiary w dumę w białej rasy!
Tak jak Adolf Hitler niszcz żydowski stan,
niech powróci siła, która będzie trwać!

Narodowy socjalizm,
jedna droga dla kraju…

I Konkwisty 88:

Poranne wstają zorze
Nadchodzi dzień,
I słychać wciąż szum morza
Umierających jęk.
To była walka na śmierć o biały honor i krew, o białą dumę celtycki krzyż..
A lekki wiatr niesie wieść z ust płynie zwycięstwa pieśń…

OoOoOo Biały Honor Biała Duma…
OoOoOo Biały honor BIAŁA DUMA biała Walka

Ostatnio o tego typu ponurych klimatach w mediach było głośno, gdy opublikowano zdjęcia Wojciecha Wierzejskiego bawiącego się

wraz ze skinheadami

na leszczyńskim koncercie. Nie twierdzimy oczywiście, że Kazimierz Michał Ujazdowski jest miłośnikiem belgijskiego negacjonisty, a przed snem słucha piosenek ku czci białej rasy. Pokazuje to jednak, do czego prowadzi wydawanie publicznych pieniędzy, gdy jednym z kryteriów jest linia ideologiczna wspieranych pism. Dotowanie twardej prawicy to jak stąpanie po cienkim lodzie skuwającym bagno. Lód zawsze może się załamać, a bagno wciągnąć niegdysiejszych pięknoduchów.

 

Wydanie: 9/2008

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy