Szczyt przed meczem

Szczyt przed meczem

Na spotkaniu przywódców Trójkąta Weimarskiego rozmawiano o Unii Europejskiej i… piłce nożnej 

Trzeba błyskotliwej inteligencji i doświadczenia politycznego, aby nadawać ton spotkaniu “trzech wielkich”, samemu będąc najmniejszym, i do tego mieć w nim ostatnie słowo. Ta sztuka udała się prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu podczas spotkania z prasą w dniu 27 lutego br., po obradach Szczytu Trójkąta Weimarskiego z udziałem prezydenta Jacquesa Chiraca i kanclerza Gerharda Schrödera. Na zakończenie konferencji prasowej dla ponad setki dziennikarzy niemieckich, francuskich i polskich padło pytanie o prognozę wyniku towarzyskiego meczu piłkarskiego Francja-Niemcy, który odbywał się w tym samym dniu. Prezydent Chirac i kanclerz Schröder, aby nie psuć oficjalnej atmosfery spotkania kurtuazyjnie zachwalali walory swych przeciwników. Prezydent Kwaśniewski, jak wytrawny arbiter, dołączył do tych prognoz. Powiedział tylko jedno zdanie, które jednak stało się pointą całego Szczytu: “Polska na pewno tym razem nie przegra”, co odnosiło się zarówno do piłki nożnej, jak i dużo szerzej – do udziału naszego kraju we współpracy sąsiedzkiej między Wschodem i Zachodem, w poszerzaniu Unii Europejskiej i w polskich dążeniach do bezpieczeństwa w regionie.
Spotkania prezydentów Polski i Francji oraz kanclerza Niemiec są wydarzeniami rzadkimi, ale niezmiernej wagi dla przyszłości Europy. Głowy trzech największych sąsiadujących ze sobą państw regionu spotykały się dotąd zaledwie trzy razy (Poznań 1998, Nancy 1999, Hambach 2001), lecz zawsze nadawały ton owocnej współpracy na różnych szczeblach, toczącej się w ramach tzw. Trójkąta Weimarskiego. Pomysł stworzenia płaszczyzny trójstronnej między Francją, Niemcami i Polską powstał w Weimarze w 1991 r. Trójkąt zapoczątkowali ministrowie spraw zagranicznych krajów, mając na uwadze modelowe dla stosunków w Europie kontakty francusko-niemieckie i dobrze rozwijającą się współpracę Polski z Francją i z RFN. Od tego czasu Trójkąt Weimarski istnieje dzięki wspólnym inicjatywom trójstronnym i spotkaniom ministrów spraw zagranicznych, obrony, finansów, a także parlamentarzystów, ambasadorów, ludzi kultury, a nawet wspólnym ćwiczeniom pododdziałów armii trzech krajów czy działaniom w “małych trójkątach”, np. między regionami, takimi jak województwo pomorskie, okręg środkowej Frankonii (RFN) i region Limousin we Francji.
Na miejsce trzeciego Szczytu Trójkąta wybrano nieprzypadkowo zamek w Hambach w Nadrenii-Palatynacie, który stał się symbolem niemieckich dążeń wolnościowych i demokratycznych. Miejsce to pamięta ważne dla demokratycznej historii kraju święto Hambacher Fest w 1832 roku, spotkanie z udziałem 30 tys. mieszkańców Palatynatu oraz przyjaźnie do nich nastawionych grup Francuzów i Polaków.
Tegoroczne rozmowy Trójkąta w Hambach koncentrowały się na zagadnieniach obrony i bezpieczeństwa w regionie, na relacjach między krajami Unii Europejskiej i krajami Europy Wschodniej, dla których Polska może być pomostem, wreszcie nad przyjmowaniem nowych państw do Wspólnoty Europejskiej. Prezydent Francji i kanclerz Niemiec wyraźnie potwierdzili, że widzą Polskę w pierwszej grupie krajów wstępujących do UE. Dziennikarze pytali jednak o ograniczenia w tym procesie, np. o siedmioletni okres przejściowy powstrzymujący przepływ siły roboczej z Polski na Zachód. Prezydent Kwaśniewski stwierdził, że siedem lat to za dużo, a kanclerz Schröder zapewnił, że okres przejściowy może zostać skrócony, co przyjęto z zadowoleniem.
W sumie spotkanie na szczycie “elitarnego trójkąta” zakończyło się bardzo pomyślnie. Precyzyjnie podsumował je nasz prezydent: “Wykazaliśmy zbieżność poglądów co do podstawowych kwestii bezpieczeństwa, optymizm i wiarę w rozwój struktur europejskich, i wreszcie determinację w przeprowadzeniu tych zmian, w których każda ze stron ma nieco inne zadania”.

 

Wydanie: 10/2001

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy