Tag "Dominika Lasota"
Premierka Domi Lasota? Owszem i szkoda czasu
Tak z grubej rury? A kto to w ogóle? Wystarczy wydać broszurkę w Krytyce Politycznej, by pojawiły się bezkrytyczny zachwyt i nowa idolka, i daleko zakreślone oczekiwania?
A właściwie dlaczego nie? Jeśli taki Kaczyński, człowiek o realnym, przepotężnym wpływie na polską politykę ostatnich dekad, wysuwa na przyszłego premiera postać wuja knura Czarnka, to bez żadnego szacunku (bo niby skąd i dlaczego) dla tego „ruchu” wolę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że żyje w Polsce ktoś, kto politykuje i rokuje dużo lepiej, sensowniej i racjonalniej. To Dominika Lasota, dzisiaj 24-letnia, częściowo już rozpoznawalna postać aktywistycznej sceny klimatycznej.
Lasota opublikowała właśnie krótką książeczkę (broszurę – stękną dziadersi) „Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]”. Jest to zapis niespełna (a może aż) 10-letnich doświadczeń aktywistki klimatycznej, a równocześnie osoby bardzo świadomie i sprawnie poruszającej się w najlepiej rozumianej przestrzeni politycznej, gdzie zarówno intelektualnie, jak i w działaniu rozkłada akcenty, tworząc wartościowy obraz tego, czym polityka winna być. Ma Lasota, w przeciwieństwie do niemal większości klasy politycznej w Polsce, rozpoznane hierarchie wartości i celów politycznych, kluczowych zagrożeń i problemów, ma umysł pokoleniowo oczyszczony z niezdrowych fascynacji kapitalistycznym stanem rzeczy jako modelem niezmienialnym albo i wymarzonym. W to miejsce wprowadza dociekliwość, rozumienie istoty rzeczy i procesów, w tym w wymiarze globalnym. No i ma coś, czego nie da się „zagrać” – polityczną empatię i energię do działania.
Nie znajduję w przypadku większości polityków i polityczek pełniących w ostatnich prawie czterech dekadach funkcję premiera nikogo, kto z podobnym bagażem wchodziłby do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Być może też mit wieku jest jednym z tych najpotężniejszych, niewidocznych hamulców,








