Tag "Kongres Polonii Amerykańskiej"
Kongres Polonii Amerykańskiej
Organizacja, która w USA nic nie znaczy
5 marca TVP Polonia w programie „Polonia 24. Tygodnik” wyemitowała wywiad z prezesami Kongresu Polonii Amerykańskiej Hubertem Cioromskim i Łukaszem Dudką. Dudka jest dyrektorem „Dziennika Związkowego” w Chicago, najpopularniejszej gazety polskojęzycznej wydawanej w USA (nakład wydania weekendowego – ok. 30 tys., w pozostałe dni tygodnia – połowa tego).
Przed kamerami panowie mówili o tym, o czym zwykle mówią Polonusi z organizacji polonijnych, czyli o potędze ich nic nieznaczących w USA stowarzyszeń. Cioromski, który z trudem używa języka polskiego, rzucił powielane przez Polonusów hasło o 10 mln Amerykanów polskiego pochodzenia, którzy za nim stoją. Słysząc te opowieści, trudno mi było się nie uśmiechnąć – po prawie 20 latach spędzonych w USA wiem, że obaj opowiadają bajki z mchu i paproci.
Czas na fakty. Kongres Polonii Amerykańskiej (Polish American Congress, PAC) jest fundacją zarejestrowaną w stanie Illinois, która ma roczny budżet poniżej 100 tys. dol. Ostatni raport finansowy tej organizacji, który znalazłem, pochodzi z 2024 r. i podaje wpływy do budżetu w wysokości 74,5 tys. dol., a majątek fundacji wycenia zaś na 109 tys. dol. Za 75 tys. dol. to można w USA kolegów z zarządu takiej organizacji zaprosić kilkanaście razy na kolację, a nie mieć wpływ na jakąkolwiek politykę stanową, bo o wpływie na politykę federalną można kompletnie zapomnieć.
Kongres Polonii Amerykańskiej założył też Polish American Congress Charitable Foundation (PACCF), ramię charytatywne, które miało w 2024 r. wpływy do budżetu wynoszące 872 tys. dol. Co ważne, tylko ok. 220 tys. dol. pochodziło z datków od osób i firm, a ok. 600 tys. z zainwestowanego majątku fundacji, wycenianego na ok. 25 mln dol.
Pomyślałem, że skoro mają tak dużo majątku, to pewnie bunkrują kasę, zamiast ją wydawać na zbożne polonijne cele. Za 872 tys. dol. nie można sfinansować kampanii wyborczej nawet jednego kongresmena w Waszyngtonie – średnio taka kampania kosztuje 2,1 mln dol. Z tak małymi budżetami organizacje polonijne w USA kompletnie nic nie znaczą i nie mają najmniejszego nawet wpływu na politykę.
Ameryka, co każdy Polak wie,






