Tag "Krzysztof Teodor Toeplitz"

Powrót na stronę główną
Felietony

Kalendarz

Przy końcu roku, zwłaszcza zaś tak dziwacznego jak 1999 r., warto pomyśleć o kalendarzach. Kalendarz w sensie symbolicznym jest wynalazkiem dość ponurym. Jest to wynalazek nie mniej ponury niż klepsydra, która odmierza chwile, które już nigdy nie wrócą, i która z tej racji stała się też synonimem żałobnego ogłoszenia. Z tego samego powodu żargonowy zwrot „uderzyć w kalendarz” oznacza po prostu koniec tej zabawy. Co do mnie, staram się więc nie przywiązywać zbytniej wagi do kalendarza rozumianego w sposób nadmiernie symboliczny, a tym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Mrożek w kazamacie

Nigdy nie wyobrażałem sobie, że kiedykolwiek będę musiał bronić Sławomira Mrożka. Nie dlatego, abym odmówił mu obro­ny (był czas, kiedy byliśmy w bardzo zażyłej przyjaźni), ale dla­tego po prostu, że Mrożek doskonale bronił się sam. Bronił go jego talent, wyobraźnia, przenikliwa inteligencja, poczucie ab­surdu, a wreszcie ta niezwykła przecież pozycja w literaturze polskiej, gdzie jest on jedynym bodaj pisarzem współczesnym, którego słowa weszły do mowy potocznej, a jego sposób widzenia świata wyznaczył roz­poznawalny model widzenia świata

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.