Tag "Małgorzata Smoleń"

Powrót na stronę główną
Aktualne Pytanie Tygodnia

Dlaczego ludzie wciąż tak chętnie oglądają seriale z czasów PRL?

Dr Iwona Morozow,
kulturoznawczyni, filmoznawczyni, Uniwersytet SWPS

Dla starszego pokolenia to elementy popkultury młodości, uruchamiające nostalgię i potrzebę powrotu do przeszłości. Te same seriale oglądane po latach często zyskują nowe znaczenia i pozwalają zobaczyć, jak zmieniliśmy się my sami oraz jak zmieniła się rzeczywistość. Dla młodszych widzów ważna bywa kultowość tytułów i moda na retromanię, która czyni dawne czasy fascynującymi. Istotna jest też perspektywa nadawców, ponieważ seriale z PRL mają sprawdzoną publiczność, dlatego wracają na antenę jako bezpieczne i atrakcyjne treści.

Jacek Snopkiewicz,
wykładowca, PWSFTiT w Łodzi

Starsi z sentymentu do dawnych czasów i młodości. Młodsi są zaciekawieni PRL, o której nic nie wiedzą. Przecież „Czterdziestolatek” pokazywał podstępnie absurdy tego okresu. Wynika to też z monopolu TVP, bo nie było innych stacji i każdy oglądał telewizję publiczną. Tak się tworzył poniewierany dziś kapitał społeczny. Ważne były budżety, często bez dna. Bez kasy trudno o jakość w telewizji, nie mówiąc o reżyserach. Andrzej Konic, Jerzy Gruza, Janusz Morgenstern, Jerzy Antczak – to były lokomotywy, którym paliwa dorzucali scenarzyści najwyższej klasy, jak Jerzy Janicki czy Andrzej Mularczyk. Decyzje programowe też podejmowali zawodowcy. Nie pamiętam przekrętów decyzyjnych z tamtych czasów w rodzaju „kto i za ile”. Dzięki temu mamy bezbłędną „Stawkę większą niż życie” czy arcydzieło serialowe „Kariera Nikodema Dyzmy”, teraz coraz bardziej aktualne.

Dr Małgorzata Smoleń,
filmoznawczyni, Uniwersytet Jagielloński

Wiele zależy od pokolenia. Dla roczników 40. i 50. to nostalgiczny powrót do „własnego” świata. Działa też reguła treści znanych: chętniej wybieramy to, co znamy i co nie stawia oporu w odbiorze. Pokolenia lat 70. i 80. pamiętają te tytuły z ramówki, a dziś oglądają je także, by pokazać dzieciom realia sprzed transformacji. Istotna jest też jakość i rzemiosło: tempo, dialog i typy komediowe („Czterdziestolatek”, „Alternatywy 4”, „Zmiennicy”) oraz gatunkowa przygoda z czytelnymi regułami („07 zgłoś się”, „Stawka większa niż życie”), gdzie łatwo rozpoznać, kto gra po której stronie (dobro/zło).

Dr hab. Jacek Wasilewski
profesor nauk społecznych, UW

Oglądanie znanych seriali pełni funkcję rytuału. Jak tradycyjne potrawy na Wigilii czy stare zdjęcia przywołują poczucie bezpieczeństwa i nostalgii. Znamy sceny, dialogi i bohaterów, więc wiemy, na co czekamy. Powrót do tych historii uruchamia wspomnienia młodości, czasu beztroski i szczęścia. To nie tylko oglądanie serialu, ale też budowanie dobrego samopoczucia i kontakt z własną przeszłością.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.