Tag "Mariusz Bonaszewski"

Powrót na stronę główną
Kultura

Lubię być drażniony – rozmowa z Mariuszem Bonaszewskim

Choć jestem zupełnie inny, gram co rusz jakiegoś złoczyńcę albo pomyleńca Czy zgodzi się pan na określenie aktor uniwersalny, czy lepiej, gdy się mówi charakterystyczny? – Ten podział mnie nieco dziwi. Dawniej może ktoś używał określenia charakterystyczny, ale dziś trzeba się zgodzić, że granie tylko jednej roli wydaje się trochę podejrzane, i nie wiem, czy można wtedy w ogóle mówić o aktorstwie. Polega ono na tym, by grać różne rzeczy, i nie ma nic przyjemniejszego nad tę zmienność. Nie zamierzam się przyrównywać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.